Zakaz handlu w niedzielę. Tysiąc inspektorów PIP nakryło tysiąc sklepów

Ponad tysiąc inspektorów PIP zostało w 2018 r. wysłanych do skontrolowania, czy sklepy przestrzegają zakazu handlu w niedzielę. Nieprawidłowości wykryto w co dwudziestym. Tymczasem PIP z kretesem przegrywa w sądach z Żabkami.

Na zakazie handlu najbardziej tracą małe sklepy, a zyskują stacje benzynowe.
Źródło zdjęć: © Jacek Bereźnicki
Jacek Bereźnicki

Państwowa Inspekcja Pracy podała wstępne wyniki przestrzegania przepisów o ograniczeniu handlu w niedzielę w 2018 roku. Kontrole były prowadzone zarówno z własnej inicjatywy, jak i na podstawie donosów.

Łącznie skontrolowano 18,2 tys. sklepów, z których 11,4 tys. było otwartych. 994 przypadki zostały przez inspektorów zakwalifikowane jako łamanie zakazu.

Nie wiadomo, ile z tych przypadków dotyczyło sklepów franczyzowej sieci Żabka, które działają w każdą niedziele jako placówki pocztowe. PIP uznawało to za nadużywanie przepisów i kierowało sprawy do sądów.

Obejrzyj: Zakaz handlu. Rafał Sonik: Ta ustawa jest błędna i szkodliwa dla wszystkich

Przypomnijmy, że franczyzobiorcy Żabki wygrali wszystkie procesy, które dotąd wytoczyła im Państwowa Inspekcja Pracy, o czym jednak w komunikacie się nie wspomina. Wiadomo tylko o 447 wnioskach o ukaranie, jakie inspekcja skerowała do sądu.

PIP nałożył też 348 mandatów karnych na łączną kwotę 386,4 tys. zł, a także zastosowali 211 "środków oddziaływania wychowawczego". Z komunikatu PIP dowiadujemy się też, że w 2018 r. inspektorzy pracy wydali 312 poleceń ustnych.

W kontrolowanie sklepów w niedziele zostało zaangażowanych ponad tysiąc inspektorów pracy. PIP ocenia, że kontrole wykazały "w miarę wysoki stopień respektowania przepisów".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie