Notowania

wiadomości
08.12.2019 10:59

Zanieczyszczone leki. GIS: Problem może się powtarzać

- Broń Boże proszę nie odstawiać metforminy, to jest bardzo ważny preparat. Czuwamy nad tym, żeby był bezpieczny, czuwamy nad tym, żeby nie było dawek, które mogą być niebezpieczne - przekonuje Główny Inspektor Sanitarny Jarosław Pinkas w Radiu ZET.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Jarosław Pinkas, Główny Inspektor Sanitarny. (Fot: Jan Bielecki)

Gość Radia ZET Jarosław Pinkas pytany był w niedzielnym programie Joanny Komolki o ostatni kryzys dotyczący leków na cukrzycę.

W środę "Dziennik Gazeta Prawna" podał, że zażywana przez niemal dwa miliony Polaków chorych na cukrzycę metformina, może mieć w sobie silnie trujący związek chemiczny, między innymi podawany szczurom w celu wywołania u nich chorób nowotworowych.

Wyższa płaca minimalna to jeszcze droższe śmieci? "Kpina, hipokryzja"

Wkrótce potem komunikatw sprawie leku na cukrzycę wydało Ministerstwo Zdrowia. "Informacje o możliwym niepożądanym działaniu produktów leczniczych nie zostały oficjalnie potwierdzone przez Europejską Agencję Leków (EMA), a do Ministerstwa Zdrowia nie zostały przekazane jakiekolwiek wytyczne EMA o wycofaniu leków ze sprzedaży ani o konieczności zaprzestania ich przyjmowania" - podkreślał resort zdrowia.

Niepewność jednak pozostała, choć jak podkreślił Pinkas, polskie służby sanitarne są przekonane, że "wszystko jest w porządku, że nasi pacjenci są bezpieczni". Jednak - jak przyznał - sytuacja jest dynamiczna.

Minister Zdrowia apeluje do pacjentów, by nadal przyjmowali zapisane im leki
W Szwajcarii również wykryto szkodliwą substancję w leku na cukrzycę

- My ją także badamy, ponieważ mamy własne laboratoria, które mogą analizować, czy istnieje jakieś zagrożenie. W tej chwili EMA, czyli Europejska Agencja Leków, w sposób jednoznaczny powiedziała, że zagrożenia nie ma dla całego świata - mówił w Radiu ZET Jarosław Pinkas.

Pytany o wyniki prac polskich laboratoriów, Pinkas zapowiedział, że już wkrótce zostaną przedstawione opinii publicznej te przeprowadzane w Laboratorium Narodowego Instytutu Leków i Instytutu Biotechnologii.

- Ale też się nie ma co bać, dlatego że my już to zbadaliśmy akurat i jesteśmy jednym z pierwszych krajów, który w sposób jednoznaczny może powiedzieć, że jeżeli dostarczamy z pożywieniem azotyny i azotany, które w żołądku ulegają przetworzeniu na nitrozaminę, to tak czy inaczej nie przekroczymy czegoś, co nazywa się dzienną dawką taką bezpieczną - zapewniał szef GIS.

Jarosław Pinkas nie był jednak w stanie zagwarantować, że podobne rzeczy nie będą się już zdarzały.

- Myślę, że to się może powtarzać. Myślę, że trzeba podejmować globalne decyzje o tym, żeby takich fabryk było więcej, żeby była możliwość tzw. backupu. Czyli coś się wydarzy i będziemy ściągać preparat z innej fabryki, w której wszystko jest dobrze, w której wszystkie procedury są spełniane - mówił szef GIS.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: wiadomości, cukrzyca leki, służba zdrowia, gospodarka
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
08-12-2019

MikiCo za ciemnogrod. Jakim prawem przeszkadzacie Panu Pinkasowi w Dilowaniu szczepionek w żłobkach i przedszkolach. Pan P. Jest zajety bo nawet … Czytaj całość

08-12-2019

+stówaRealnie. Co miał powiedzieć że to trucizna i wywołać panikę.

08-12-2019

Słuzba zdowia w agoniSłużba zdrowia pod rządami PiS jest w identycznym stanie i zapaści jak kolano prezesa PiS. Wymaga natychmiastowej operacji i to im szybciej tym lepiej … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (52)