W czwartek migranci sforsowali przejście na granicy Maroka i Hiszpanii w Ceucie. W piątek agencja AFP szacowała, że na terytorium hiszpańskiej autonomii, która leży już w Afryce, miało wejść ok. 60 tys. cudzoziemców. Sama Ceuta liczy 84 tys. mieszkańców.
Ceuta pod naporem migrantów z Maroka. Mamy głos z MSWiA
Zdjęcia i nagrania niepokoją władze i obywateli innych państw Unii Europejskiej. Zapytaliśmy wiceministra spraw wewnętrznych i administracji, czy kryzys może rozlać się na całą wspólnotę.
Monitorujemy sytuację. Sytuacja w Ceucie stabilizuje się. Rozpoczęły się powroty i deportacje do Maroka. To na pewno potrwa. Hiszpania i cała UE muszą wyciągnąć wnioski - powiedział nam krótko Maciej Duszczyk, wiceszef MSWiA.
WIDEONamierzyli najemników Grupy Wagnera po komórkach. "Zidentyfikowaliśmy kilkunastu"
W sieci pojawił się wysyp komentarzy, w tym polityków, m.in. byłego ministra Waldemara Budy (obecnie Rozwój Plus), w których twierdzi się, że pakt migracyjny może zmusi Polskę do przyjęcia części migrantów lub - w przypadku sprzeciwu - obarczy Warszawę opłatami. Wiceminister stanowczo dementuje te informacje.
Bzdura. Jesteśmy (Polska - red.) zwolnieni z relokacji, kosztów związanych z solidarnością - odpowiedział Duszczyk. Jak podkreślił w serwisie X, jest to skutek zapisów paktu migracyjnego, który w imieniu Polski podpisał w 2018 r. premier Mateusz Morawiecki.
Ceuta jest terytorium autonomicznym Hiszpanii, eksklawą bez połączenia z macierzą, za to graniczącą lądowo z Marokiem. Od piątku trwają w niej deportacje i powroty ludzi do Maroka. Rząd w Madrycie skierował na miejsce dodatkowe siły wojskowe.
Kryzys migracyjny i fala dezinformacji
Równolegle w sieci trwa wysyp dezinformacyjnych wpisów. Na hiszpańsko- i angielskojęzycznych kanałach w serwisie X pojawiały się fałszywe doniesienia łączące gwałtowny napływ migrantów z najważniejszym świętem państwowym w Maroku – Świętem Tronu, obchodzonym 30 lipca. Ludzie podają informacje, jakoby marokański monarcha Mohammed VI ogłosił ułaskawienia oraz amnestię dla więźniów, a następnie zgodził się na wysłanie ich na granicę z Ceutą.
W niektórych postach pojawiły się także sugestie, że Hiszpania daje obywatelstwo każdemu przybyszowi, który dotrze do Ceuty. Według hiszpańskich mediów, w tym dziennika "La Vanguradia", za rozpowszechnianiem tej fałszywe wiadomości stały organizacje przestępcze, w tym siatki przemytnicze.