Złoto bezpieczną przystanią w kryzysie? Analitycy przewidują, że ceny kruszcu będą rosły do 2021 r. 

Koronawirus nie odpuszcza, a w ślad za rosnącym niepokojem związanym z druga falą zachorowań, rosną ceny złota. Analitycy przekonują, że w ten niepewny czas to nadal dobra inwestycja.

Ceny złota biją kolejne rekordy.
Źródło zdjęć: © Pixabay
Krzysztof Janoś

Pod koniec lipca trudno to sobie wyobrazić, ale na wczesnym etapie pandemii, cena złota spadała. Dziś jednak widać wyraźnie, że załamanie światowej gospodarki, spowodowało historyczne wzrosty cen tego kruszcu.

Jak odnotowuje Bloomberg, na zamknięciu sesji w Nowym Jorku w piątek cena złota wzrosła do 1,9 tys. dol. za uncję. To o ok. 30 proc. więcej niż w marcu i zaledwie 1 proc. poniżej rekordowego poziomu cen z 2011 r.

Zobacz też: Nowe drogi w Polsce. Minister zdradza, które mogą powstać

Jak pisaliśmy w money.pl, w połowie kwietnia złoto przekroczyło na giełdach poziom ponad 1,7 tys. dol za uncję (31,1 gram). Popyt, również w Polsce, był wtedy tak duży, że złota zaczęło brakować.

Przez to marża u pośredników wystrzeliła w górę. Najpierw je wykupiono, a potem załamała się jego produkcja. Nikt tego oficjalnie nam tego nie przyznawał, ale przed pandemią marża była na poziomie ok. 3 proc. W jej czasie wzrosła nawet do 20 proc.

W ocenie analityków przepytanych przez Bloomberga, wirus wyzwolił potok sił, które spiskują, aby podsycić nieustające zapotrzebowanie na postrzeganie złota, jako bezpiecznej przystani w czasie pandemii.

Ponadto uruchomione na całym świecie rządowe pakiety pomocowe nakazują drukowanie pieniędzy szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Wszystko to w celu sfinansowania tych wydatków. Towarzyszy tez temu spadek rentowności obligacji skorygowanych o inflację do ujemnego poziomu w USA.

Wszystkie te rzeczy, razem wzięte, wywołały w niektórych kręgach finansowych obawy, że stagflacja - rzadkie połączenie powolnego wzrostu i rosnącej inflacji, może mieć miejsce w niektórych częściach rozwiniętego świata.

Dlatego złoto nadal przyciąga inwestorów. Trend ten wzmacnia odwrót od amerykańskich obligacji, których rentowność spada. Gorączka złota owładnęła inwestorów za oceanem również tych detalicznych. Dlatego właśnie złoto odnotowało w piątek siódmy tygodniowy wzrost, a analitycy przekonują, ze to nie koniec.

- Kiedy stopy procentowe są zerowe lub bliskie zeru, złoto jest atrakcyjnym środkiem płatniczym, ponieważ nie musisz się martwić, że nie otrzymasz odsetek od swojego złota - mówi na łamach Bloomberga Mark Mobius.

Ekspert zaleca dalsze inwestowanie w ten kruszec. Opinię ta potwierdzają inni analitycy. Wzrost cen może się utrzymać, w ich ocenie, nawet do 2021 r.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
PKP Intercity kupuje używane wagony z Niemiec. Polityczna burza
PKP Intercity kupuje używane wagony z Niemiec. Polityczna burza
"Koniec rozdziału". Brand24 zejdzie z giełdy
"Koniec rozdziału". Brand24 zejdzie z giełdy
Gdańsk wystawia Rosji rachunek za willę. 2,2 mln zł za "okupację" budynku
Gdańsk wystawia Rosji rachunek za willę. 2,2 mln zł za "okupację" budynku
Bloki z PRL solidniejsze niż się wydawało? Oni znaleźli odpowiedź
Bloki z PRL solidniejsze niż się wydawało? Oni znaleźli odpowiedź
Nadchodzi zmiana dla seniorów. Limit renty wdowiej  w górę
Nadchodzi zmiana dla seniorów. Limit renty wdowiej w górę
Akcja niemieckich służb. Dyrektor z Hamburga sprowadzał z Rosji zakazane towary
Akcja niemieckich służb. Dyrektor z Hamburga sprowadzał z Rosji zakazane towary
"Weźmie odpowiedzialność za 11 mld zł". Wiceminister ostrzega przed skutkami weta
"Weźmie odpowiedzialność za 11 mld zł". Wiceminister ostrzega przed skutkami weta
Emerytury w górę. Oto ile seniorzy dostaną od marca
Emerytury w górę. Oto ile seniorzy dostaną od marca
Dymisja prezesa Światowego Forum Ekonomicznego. W tle afera akt Epsteina
Dymisja prezesa Światowego Forum Ekonomicznego. W tle afera akt Epsteina
Orban wzywa Zełenskiego. Sikorski zabrał głos
Orban wzywa Zełenskiego. Sikorski zabrał głos
Kontrola w Służbie Więziennej. NIK zgłasza sprawę do prokuratury
Kontrola w Służbie Więziennej. NIK zgłasza sprawę do prokuratury
Europa musi obniżyć ceny energii. "UE straciła 100 tys. miejsc pracy"
Europa musi obniżyć ceny energii. "UE straciła 100 tys. miejsc pracy"