Notowania

komentarze walutowe
08.02.2013 17:27

Czeka nas kilka tygodni umocnienia dolara?

Wyraźna przecena europejskiej waluty w tym tygodniu może być początkiem dłuższego ruchu, którego największymi beneficjentami będą japoński jen i amerykański dolar.

Podziel się
Dodaj komentarz

Wiele wskazuje na to, iż poniedziałkowe wyłamanie się w dół notowań USD/PLN na nowe kilkunastomiesięczne minima, było tzw. techniczną pułapką. W kolejnych dniach dolar wyraźnie odrabiał straty, a w końcówce tygodnia wyszedł ponad poziom 3,10 złotego.

Tygodniowe ujęcie tej pary jest dość ciekawe, zwłaszcza, jeżeli nałożymy takie wskaźniki, jak MACD, RSI, czy Stochastic. Czy przed nami początek większego ruchu na dolarze? Złamanie oporu w rejonie 3,16-3,17 zł, który wyznacza ponad półroczna linia trendu spadkowego, oraz maksima z Sylwestra, mogą zainicjować wybicie nawet w okolice 3,30 zł na przestrzeni kolejnych tygodni.

Ku temu potrzebne będą jednak wyraźniejsze impulsy, których należy na powrót szukać w strefie euro. Elementem ryzyka jest sytuacja polityczna w Hiszpanii, oraz Włoszech. W pierwszym przypadku ceną za przywrócenie społecznego poparcia dla rządu Mariano Rajoy'a może okazać się zmiękczenie procesu reform (choć ciekawe, co pokaże rząd w zaplanowanym na najbliższe tygodnie pakiecie stymulacyjnym dla gospodarki).

W drugim inwestorzy powinni się przygotować na sporą nerwowość po zaplanowanych na 24-25 lutego wyborach do parlamentu. Wprawdzie ostatnie sondaże społeczne pokazują, że afera wokół banku Monte Paschi nie zaszkodziła aż tak bardzo centrolewicowej Partii Demokratycznej, to jednak Bersani nie będzie w stanie rządzić samodzielnie.

Wprawdzie wskazuje się na potencjalną koalicję z ugrupowaniem obecnego premiera Mario Monti, to jednak jej utworzenie paradoksalnie może nie być tak proste. Partia Bersaniego to koalicja, a nie monolit. W efekcie można znaleźć ugrupowania, takie jak SEL (Left Ecology and Freedom party), które mogą stwarzać „problemy". Tymczasem centro-prawica Berlusconiego będzie na tyle silna, że nowy rząd będzie musiał być dość silny, aby odpierać potencjalne ataki polityczne z jej strony.

Eskalacja problemów na europejskim rynku długu dość szybko przełoży się na pokrywanie przez inwestorów zbyt ryzykownych pozycji. To może stać się mocnym katalizatorem dla umocnienia się jena, który w ostatnich tygodniach dość mocno stracił, a w tym tygodniu zbudował techniczne formacje odwrócenia trendu. Swoje „trzy grosze" doda pewnie też zaplanowany na 14-15 szczyt G-20, chociaż ostatecznie trudno będzie oczekiwać konkretnych sformułowań nawiązujących się do tzw. „wojny walutowej".

Tagi: komentarze walutowe, wiadomości, gospodarka
Źródło:
Dom Maklerski BOŚ
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz