Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Euro nadal traci

0
Podziel się

Dzisiaj wspólnej walucie nie pomogły zaskakująco dobre listopadowe odczyty indeksów PMI w strefie euro, czy też wyraźniejsza poprawa nastrojów wśród niemieckich konsumentów mierzona indeksem Gfk.

Euro nadal traci
bEhdLyfF

Euro było konsekwentnie sprzedawane i można było odnieść wrażenie, że inwestorzy przestają już wierzyć w to, że kryzys nie rozleje się na pozostałe kraje PIIGS. Konsekwetnie wyprzedawano dzisiaj greckie, irlandzkie, portugalskie, hiszpańskie, a nawet włoskie obligacje, do góry szły także notowania kontraktów CDS, które traktuje się jako swoisty koszt ubezpieczenia przed bankructwem.

Rynek praktycznie nie zareagował na słowa Hermana van Rompuya (prezydenta Unii Europejskiej), który stwierdził, że Portugalia nie będzie potrzebować unijnej pomocy. Można jednak odnieść wrażenie, że rynek bardziej zaczyna obawiać się kryzysu w Hiszpanii, który jak ocenia coraz więcej ekonomistów, mógłby doprowadzić do poważnych perturbacji w strefie euro. Z drugiej strony nie można wykluczyć, że część inwestorów gra pod obniżkę ratingu Irlandii, którą wczoraj zapowiedzieli przedstawiciele agencji Moody's. Jeżeli za tą decyzją nie pójdą cięcia ocen dla innych krajów PIIGS, to moment jej ogłoszenia może okazać się punktem przełomowym.

Po spadku poniżej 1,3440 na EUR/USD przed godziną 16:00, test okolic szczytu z sierpnia b.r. na poziomie 1,3330 wydaje się dość prawdopodobny. Zwłaszcza, że do zakupu dolarów zachęca wzrost globalnego ryzyka za sprawą wydarzeń w Korei (wygląda na to, że rynek chce ten temat jeszcze porozgrywać), a także nieco lepsze dane o PKB w USA – drugi odczyt danych za II kwartał pokazał wzrost o 2,5 proc. w ujęciu zanualizowanym (oczekiwano 2,4 proc.).

bEhdLyfH

Umocnienie dolara na chwilę przerwał większy od szacowanego spadek dynamiki sprzedaży domów na rynku wtórnym w październiku (-2,2 proc. m/m wobec prognozy na poziomie -1,0 proc. m/m). Dzisiaj o godz. 20:00 publikacja zapisków z posiedzenia FED, a jutro o godz. 10:00 indeksu IFO w Niemczech (o wpływie tych wydarzeń piszę w kalendarzu).

W kraju złoty wyraźnie stracił na fali wzrostu obaw o przyszłość strefy euro, a incydent koreański był tylko drobnym pretekstem. Tak jak wspominałem rano o dzisiejszym ostrzale koreańskiej wyspy inwestorzy szybko zapomną, gorzej będzie ze spekulacjami wokół PIIGS.

Złotemu nie pomogła też RPP, która nie zmieniła stóp procentowych. Jednocześnie komunikat, jaki poznaliśmy na konferencji prasowej o godz. 16:00 jest względnie neutralny – RPP sygnalizuje w nim brak presji inflacyjnej w gospodarce i wyraża swoje obawy o ryzyko napływu spekulacyjnego kapitału do Polski. W efekcie o tym, czy w styczniu dojdzie do podwyżki stóp procentowych, mogą zadecydować dopiero kolejne dane o inflacji. W krótkim terminie złotemu pomóc mogą jednak słowa prezesa NBP, prof. Marka Belki, który stwierdził, że złoty ma ogromny potencjał aprecjacyjny, który przekracza 10 proc.

EUR/USD: Dynamika dzisiejszego spadku jest spora, dodatkowo zlamane zostało wsparcie w rejonie 1,3446. To wszystko sprawia, że całkiem realny staje się test okolic 1,3330 wyznaczanych przez szczyt z sierpnia b.r. W krótkim terminie powinien on stworzyć pretekst pod dynamiczne odbicie. W dłuższym terminie sytuacja może się jednak tak szybko nie poprawić. Warto zadać pytanie, czy obecne spadki nie są początkiem fali C w impulsie rozpoczętym w grudniu 2009 r.

bEhdLyfN

Fundamentaliści będą teraz oczekiwać, że decydenci w strefie euro zwiększą pulę środków pomocowych w Europejskim Finansowym Mechanizmie Stabilizacyjnym, tak aby rynek nabrał pewności, że w przypadku, kiedy Hiszpania poprosi o pomoc unijny decydenci mogli jej w miarę szybko udzielić. Czy jednak decyzje o takich zmianach zapadną szybko i czy nie doprowadzą do nowych podziałów politycznych?

bEhdLygi
dziś w money
komentarze walutowe
wiadomości
Źródło:
Dom Maklerski BOŚ
KOMENTARZE
(0)