Na koncie ma 9,5 mln zł. Jak to zrobił? "Byłem młodym pelikanem"

Byłem młodym pelikanem z długami m.in. we frankach szwajcarskich - ujawnia w najnowszej "Biznes Klasie" Marcin Iwuć. Dziś ma na koncie 9,5 miliona złotych i sprzedanych ponad sto tysięcy egzemplarzy książki "Finansowa forteca". Gość "Biznes Klasy" opowiada, w co zainwestowałby dziś, gdyby zaczynał od zera.

Marcin Iwuć, przedsiębiorca, autor książki "Finansowa forteca"  Marcin Iwuć, przedsiębiorca, autor książki "Finansowa forteca"
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, WP
Łukasz Kijek

"Biznes Klasa" to program money.pl dostępny w serwisie YouTube. Szef redakcji Łukasz Kijek prowadzi w nim rozmowy z obecnymi i byłymi szefami największych firm, a także z ludźmi z otoczenia biznesu – o ich życiu, biznesie, zarobkach i wielu innych sprawach.

Gościem najnowszego odcinka jest Marcin Iwuć, youtuber fianansowy z milionowymi zasięgami, przedsiębiorca, posiadacz międzynarodowego tytułu Chartered Financial Analyst (CFA). Twórca społeczności FinCrafters, w której motywuje do działania poprawiającego stan finansów osobistych.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Na koncie ma 9,5 mln zł. Jak do tego doszedł? "Byłem młodym pelikanem" Marcin Iwuć w Biznes Klasie

"Wydawałem pieniądze jak głupi, byłem młodym pelikanem"

Marcin Iwuć przez 11 lat pracował w branży finansowej, m.in. w TFI. W 2014 roku zostawił korporację, by zająć się całkowicie swoją firmą i popularyzowaniem wiedzy na temat finansów. Co go do tego skłoniło? - Zachłysnąłem się Warszawą po przyjeździe z Lublina i wydawałem pieniądze jak głupi. (...) Byłem takim młodym pelikanem gotowym na to, żeby szybko się wzbogacić. Ten plan wymagał tylko, żeby nieruchomości cały czas rosły, a frank szwajcarski ciągle umacniał się do złotego. No ten plan oczywiście był chytry, ale miał pewne luki - mówi.

Iwuć w czternaście lat "posprzątał" swoje finanse, a zarabia m.in. na edukacji finansowej. Jego ostatnie książka "Finansowa Forrteca" sprzedała się w ponad stu tysiącach egzemplarz. - 57 złotych zostaje dla mnie na czysto z jednego egzemplarza - tłumaczy gość "Biznes Klasy", czyli do tej pory dochód ze sprzedaży wyniósł 5,7 mln zł. Iwuć wydaje książkę w modelu "self-publishing", co daje autorowi pełną kontrolę nad całością procesu publikacji.

W co warto inwestować?

- Ludzie mylą inwestowanie ze spekulacją albo grą giełdową. Ja kiedyś tak samo podchodziłem do tego. Dzisiaj zupełnie inaczej do tego podchodzę. Staram się inwestować w sposób bardzo prosty i dostosowany do mojej życiowej sytuacji - tłumaczy Iwuć. Youtuber opiera swoje inwestycje na trzech portfelach. Pierwszy nazywa finansową poduszką bezpieczeństwa (200 tys. zł w obligacjach Skarbu Państwa). Drugi portfel to oszczędności długoterminowe na emeryturę (nieruchomości, obligacje, ETF-y i złoto). Trzecia część, około 3 mln zł, jest już przeznaczona na inwestycje obarczone największym ryzykiem.

- Trzeba odróżniać kogoś, kto jest bogaty, od tego, kto wygląda na bogatego. Ja lubię patrzeć na bogacenie się przez pryzmat wartości netto. To tak naprawdę pokazuje, że ja się bogacę i inwestowanie to jest tylko jeden z trzech filarów. Pierwszy filar to jest trzymanie wydatków pod kontrolą, żeby pieniądze nie przeciekały nam przez palce. Drugi to zwiększanie zarobków i dopiero na trzecim miejscu jest inwestowanie - mówi Iwuć.     

W poprzednich odcinkach programu Łukasz Kijek rozmawiał z:

Wszystkie odcinki "Biznes Klasy" dostępne są pod tym linkiem.

Wybrane dla Ciebie