Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. Robert Kędzierski
|

Prognoza: stopy procentowe bez zmian do końca 2024. Co dalej?

8
Podziel się:

"Nasz scenariusz bazowy zakłada, że do końca 2024 stopy procentowe pozostaną bez zmian, a pierwszych obniżek należy się spodziewać w drugim kwartale 2025, a łącznie w przyszłym roku stopy mogą spaść o 75-100pb" - piszą analitycy ING. I wskazują na "jastrzębi" ton konferencji Adama Glapińskiego.

Prognoza: stopy procentowe bez zmian do końca 2024. Co dalej?
Adam Glapiński; Narodowy Bank Polski; NBP (Flickr, Narodowy Bank Polski)

W piątek szef NBP Adam Glapiński tłumaczył powody, dla których Rada Polityki Pieniężnej utrzymała stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Jak słowa prezesa Narodowego Banku Polskiego oceniają eksperci? Jak piszą w raporcie analitycy ING, podczas konferencji prasowej prezes NBP Adam Glapiński ocenił, że tempo wzrostu PKB w Polsce w 1 kwartale 2024 przyspieszył względem ostatniego kwartału 2023 roku, a kolejne kwartały przyniosą dalszą odbudowę koniunktury.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Im większe ryzyko, tym większa musi być marża - Jarosław Szanajca - Dom Development w Biznes Klasie

Inflacja wciąż straszy? Co wiemy po konferencji szefa NBP

Jednocześnie czynnikiem ograniczającym skalę ożywienia gospodarczego jest słabsza koniunktura w Niemczech. Ryzykiem dla polskiego PKB jest także napięta sytuacja geopolityczna, a zmiany na froncie w Ukrainie wpływają na nastroje w Polsce. Prezes dodał, że przyśpieszenie wzrostu przełoży się jednak na większą presję inflacyjną. Glapiński zwracał uwagę na szybki wzrost gospodarczy po pandemii i postępującą konwergencję realną.

Podobnie jak podczas poprzednich wystąpień prezes wyrażał zadowolenie ze spadku inflacji CPI w okolice celu, sugerując, że jest to efektem prowadzonej przez NBP polityki pieniężnej. "Zwracamy jednak uwagę, że wciąż inflacja bazowa jest podwyższona, a sam prezes Glapiński w innym miejscu odnotował, że inflacja bazowa jest uporczywie wysoka a to na ten wycinek procesów cenowych (inflacja krajowa) prolityka pieniężna ma największy wpływ. Stąd nie rozumiemy nadmiernego zadowolenia ze spadku inflacji CPI do celu, bo jest on nietrwały" - komentują analitycy ING.

W ocenie NBP w najbliższych kwartałach inflcja CPI będzie rosła m.in. z powodu przywrócenia VAT na żywność oraz uwolnienia cen energii, gazu i ogrzewania. W oparciu o scenariusz kształtowania się cen energii na bazie przyjętego przez rząd projektu ustawy energetycznej bank centralny szacuje, że na koniec roku inflacja wzrośnie w okolice 5,5 proc.r/r. Takie są również prognozy ING.

Chociaż Adam Glapiński podkreślał spadek inflacji bazowej w ostatnich miesiącach, jednak w kolejnych miesiącach 2024 NBP widzi stabilizację tej miary inflacji na uporczywie wysokim poziomie powyżej 4 proc. (4,2 proc. na koniec 2024) i podobnie wskazują modele analityków ING.

Główne ryzyka inflacyjne to wzrost VAT na żywność, odmrożenie cen energii, ryzyko wzrostu oczekiwań inflacyjnych oraz wysokie tempo wzrostu płac, a także ekspansywna polityka fiskalna i niepewność geopolityczna oraz oczekiwane ożywienie gospodarcze. Oczekiwania inflacyjne mogą oddziaływać proinflacyjnie zarówno od strony kosztowej (wzrost kosztów, zwłaszcza w pracochłonnych usługach), jak i popytowej. Niepewnością jest również skala wzrostu skłonności do oszczędzania gospodarstw domowych.

Stopy procentowe bez zmian?

Prezes NBP ocenił, że inflacja CPI będzie rosła w dalszej części roku, a bazowa utrzyma się na uporczywie wysokim poziomie, więc nie jest to moment na luzowanie polityki pieniężnej. Dlatego też w ocenie RPP stopy NBP należy utrzymywać na obecnym, relatywnie wysokim, poziomie. Adam Glapiński nie nakreślił horyzontu ewentualnego momentu rozpoczęcia obniżek stóp procentowych, powtarzając, że decyzje Rady będą uzależnione od napływających danych.

Zdaniem Adama Glapińskiego, na początku 2025 projekcja może wskazywać na trwały spadek inflacji do celu, co mogłoby dać podstawy do dyskusji o obniżkach stóp. W Radzie nie ma gotowości do obniżek stóp procentowych w 2024.

Zdaniem analityków ING, widzą oni również niespójności w komunikacji. Prezes NBP stwierdził, że "nie ma inflacji bazowej", ale w innej części konferencji zwrócił uwagę, że jest ona uporczywie wysoka i w 2poł2024 utrzyma się na wysokim poziomie 4 proc. Prezes NBP zauważa, że dotychczasowa polityka NBP była poprawna, bo nawet wzrost VAT nie podniósł CPI ponad cel. "Naszym zdaniem, trudno o taki optymizm, bo inflacja bazowa pokazuje, że ceny rosną aż 0,5 proc. miesięcznie i to po roku załamania konsumpcji" - stwierdzają analitycy ING.

Prezes NBP często porównuje NBP z decyzjami ECB i Fed i tu także zdaniem analityków ING widać niespójność. "Te banki nie wyrażają tak dużego zadowolenia ze spadku inflacji rejestrowanej CPI, tak długo jak miesięczna bazowa jest wyższa niż 0,2 proc.m/m. Tymczasem w Polsce miesięczna inflacja bazowa wynosi 0,5 proc.m/m, co kontrastuje z pozytywną oceną polityki NBP, jaką przedstawia przewodniczący RPP" - piszą analitycy.

Uporczywa inflacja bazowa

Po osiągnięciu lokalnego dołka w marcu, na poziomie 2,0 proc.r/r, w kwietniu inflacja wzrosła do 2,4 proc.r/r i w kolejnych miesiącach będzie się utrzymywała w trendzie wzrostowym. Ponadto w 2poł24 i 1poł25 NBP oczekuje utrzymania uporczywie wysokiej inflacji bazowej, a dodatkowo presja na wzrost cen będzie zwiększona przez wysoki wzrost płac, wycofywanie tarczy energetycznej, ożywienie PKB i ekspansją fiskalną. "Spodziewamy się, że w warunkach rosnącej inflacji RPP będzie niechętna do złagodzenia swojej retoryki m.in. w obawie o wzrost oczekiwań inflacyjnych w reakcji na wyższą inflację bieżącą" - piszą analitycy ING.

Przedstawiona przez prezesa Glapińskiego ścieżka inflacji CPI (w okolice 5,5 proc.r/r na koniec 2024) i inflacji bazowej (ok. 4 proc.r/r na koniec roku) jest zbliżona do oczekiwań analityków ING. "Nasz scenariusz bazowy zakłada, że do końca 2024 stopy procentowe pozostaną bez zmian, a pierwszych obniżek należy się spodziewać w drugim kwartale 2025, a łącznie w przyszłym roku stopy mogą spąść o 75-100pb" - podsumowują analitycy ING.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(8)
broker
4 dni temu
Kurki umyj i dokładnie oczyść. Cebulę pokrój w piórka. Paprykę obierz ze skórki za pomocą obieraczki. Usuń gniazda nasienne i pokrój w kostkę. Mięso umyj, osusz i pokrój w plastry o grubości około 1 cm. Ułóż na desce, przykryj folią spożywczą i rozbij tłuczkiem. Dopraw solą i pieprzem. Oprósz mąką z obu stron. W garnku rozgrzej 2 łyżki oleju i smaż na nim plastry szynki z obu stron, aż całkowicie zmienią kolor. Wlej wodę i duś około 30 minut. Na patelni rozgrzej 1 łyżkę oleju i smaż na nim cebulę, aż się zeszkli. Dodaj paprykę i smaż, aż będzie miękka. Do garnka z mięsem dodaj cebulę z papryką i kurki. Dopraw jałowcem i majerankiem. Wymieszaj i duś około 15 minut. Jeżeli sos odparuje, wlej wodę. Podawaj na gorąco z ziemniakami z wody i buraczkami :)
Oszukany
4 dni temu
Ziemniaki obierz i umyj. Gotuj w osolonej wodzie około 15 minut. Odcedź i odstaw do ostygnięcia. Ziemniaki przekrój na połówki i delikatnie wydrąż środek. Piekarnik nagrzej do 180 stopni. Kurki umyj i oczyść. Duże pokrój na mniejsze kawałki, mniejsze pozostaw w całości. Cebulę pokrój w kostkę. Natkę drobno posiekaj. Fetę pokrój w kostkę. Na patelni rozgrzej olej i smaż na nim cebulę, aż się zeszkli. Dodaj mięso mielone i smaż, aż całkowicie zmieni kolor. Dodaj kurki i smaż około 5 minut. Dopraw solą i pieprzem. Często mieszaj. Dodaj natkę pietruszki, wymieszaj i smaż około minuty. Do każdego ziemniaka nałóż porcję farszu. Na wierzchu ułóż kostki fety. Ziemniaki ułóż w formie do zapiekania i wstaw do piekarnika. Piecz około 30 minut. Podawaj na gorąco z sosem czosnkowym, musztardą lub ketchupem :)
???
4 dni temu
W miseczce przygotuj marynatę. Olej wymieszaj z tartym chrzanem, majerankiem i solą. Natrzyj mięso z każdej strony. Owiń w folię spożywczą i włóż do lodówki na 2 godziny. Piekarnik nagrzej do 180 stopni C, grzałka góra-dół z termoobiegiem. Schab przełóż do naczynia do zapiekania. Zalej cydrem. Wierzch posyp suszonymi płatkami chrzanu i szczypiorkiem. Naczynie przykryj pokrywką. Wstaw do piekarnika i piecz 60 minut. Wyjmij, odkryj i odstaw do ostygnięcia. Pokrój na plastry i podawaj jako wędlinę do chleba na różne okazje i bez okazji.
niedzwiedz
2 tyg. temu
Warto też żeby ludzie trochę przejrzeli na oczy odnośnie ocieplenia klimatu, emisji dwutlenku węgla itp. Pod płaszczykiem ochrony środowiska zmusza się ludzi do przejścia na ekologiczne źródła energii. Ale to też robi się dla pieniędzy i wpływów a nie dla ekologi. Chodzi o uzależnienie ludzi zmuszenie ich do kupienia nowej technologi która jest wciąż nie wydajna i nieekonomiczna ale ktoś musi za to zapłacić. 10 lat temu sprzedawali solary na wodę ale to już jest szmelc na złom z tym" ekologia" ... teraz sprzedają panele fotowoltaiczne ale to już jest za mało teraz trzeba kupować razem z magazynami energii "ekologia". Za 10 lat to pójdzie na złom a będą namawiać na wiatraki przy domu każdy swój generator bo to będzie bardziej "przyjazne środowisku" a panele to już wtedy najlepiej na złom bo to już będzie szkodziło środowisku....ale ludzie są bombardowani ze wszystkich stron z radia internetu telewizji że tak trzeba robić bo to jest "eko". ŻADNA ELEKTROWNIA ATOMOWA W TYM KRAJU NIGDY NIE POWSTANIE BO TO NIE JEST NA RĘKĘ NIEMIECKIM ELITOM KTÓRE SILNIE ODDZIAŁYWUJĄ NA SYTUACJĘ W NASZYM KRAJU Robią z ludzi niewolników systemu, bezwładną masę która ma być coraz głupsza widać to po edukacji. Bo czym głupsi ludzie tym łatwiej nimi sterować. Odnośnie ocieplenia klimatu warto poczytać ile razy w przeciągu ostatnich 10 tyś lat było cieplej niż jest dzisiaj na ziemi. Że są to naturalne cykle trwające 300-600 lat. Że 5 tyś lat temu na Sacharze była sawanna. Że na Grenlandi rosły drzewa! Warto czytać! ale nie papkę którą podają w głównych mediach zdominowaną przez opcję niemiecką!
Adam S.
miesiąc temu
Nie można bez końca okradać Polaków z ich oszczędności. Stop wysokim stopom procentowym! To nie wina kredytobiorców tylko sprzedawców paliw, gazu i energii ze sprzedają o ponad dwa razy za drogo. Wina propagandystów covidowych. Wina PE za stworzenie wyimaginowanego wroga CO2 i zbieranie podatków na niby "walkę" z nim. Dlaczego wszyscy się na to zgadzają? Że muszą płacić haracze do PE.