Rusza nowa instytucja. Oto zadania Rady Fiskalnej
Jeżeli rozpoczynająca z początkiem roku działalność Rada Fiskalna zadziała prawidłowo, to zyska na tym budżet i wiarygodność państwa, a w ślad za nimi obywatele i biznes - ocenili w komentarzu dla PAP eksperci SGH. Ich zdaniem, kluczowym czynnikiem będzie m.in. apolityczność członków Rady.
1 stycznia w Polsce zaczęła działać nowa instytucja – Rada Fiskalna. Zgodnie z definicją SGH, rady fiskalne to niezależne, apolityczne ciała, które nie decydują bezpośrednio o poszczególnych podatkach i wydatkach, ale pełnią funkcję kontrolną i opiniującą względem rządu. Wymóg ustanowienia niezależnych instytucji fiskalnych we wszystkich państwach członkowskich UE został wprowadzony w kwietniu 2024 r. W przypadku Polski funkcje i zadania Rada Fiskalnej zawiera przede wszystkim ustawa z 20 grudnia 2024 r. o Radzie Fiskalnej, w połączeniu z Ustawą o finansach publicznych. Rada jest zdefiniowana jako organ niezależny.
Zdaniem ekspertów SGH dra hab. Krzysztofa Kluzy i dra Stanisława Kluzy, przed Radą stoi kluczowe zadanie wspierania procesów dotyczących zarówno przywrócenia transparentności finansów publicznych, zapewnienia ich kompletności, a także skierowania ich w długofalowe stabilne ramy, zgodnie z regułami stabilności fiskalnej. Chodzi również o dążenie do ujednolicenia stosowanych w Polsce miar długu zgodnie z metodologią unijną.
Od jutra będą płacić w Euro. Bułgarzy są podzieleni
Eksperci SGH zaznaczyli, że rada Fiskalna w Polsce zacznie działać w ważnym momencie dla stabilności finansów publicznych. Od 2024 r. Polska została objętą procedurą nadmiernego deficytu, zgodnie z którą do 2028 r. deficyt budżetowy powinien być obniżony poniżej 3 proc. (po korekcie o przyrost wydatków obronnych o maksymalnie 1,5 proc. PKB), a dług sektora finansów publicznych ma być na wiarygodnie malejącej lub "ostrożnej" trajektorii.
Tymczasem deficyty sektora finansów publicznych od 2024 r. każdorazowo przekraczają 6 proc. PKB. Na 2026 r. przewidziany jest deficyt 272 mld zł (6,5 proc. PKB). Zarazem oficjalna prognoza zadłużenia sektora finansów publicznych przewiduje, że dalej będzie ono istotnie rosło – łącznie o ok. 10 proc. PKB w latach 2027–2029 - przekazali eksperci.
Zauważyli, że powiększa się też rozdźwięk między długiem raportowanym jako państwowy dług publiczny (PDP), którego dotyczy limit ostrożnościowy 60 proc. w Konstytucji RP, a pełnym ujęciem długu według metodologii unijnej.
- Aktualna różnica w "ukrywaniu" długu państwa (PDP) to ponad 10 proc. PKB, czyli ponad 400 mld zł. Te wszystkie negatywne zjawiska mają miejsce na poziomie budżetu centralnego – deficyty i zadłużenie jednostek samorządu terytorialnego są bowiem niewielkie w porównaniu z budżetem centralnym - dodali.
Po pierwsze transparentność
Przedstawiciele SGH zaznaczyli, że przywrócenie transparentności finansów publicznych i skierowanie ich w długofalowe stabilne ramy będzie wymagać wysokich kompetencji i standardów prac Rady, a także budowy jej wiarygodności.
- W szczególności kluczowe będą m.in.: kompetencje merytoryczne członków Rady, wysokie standardy etyczne i brak kierowania się doraźnymi celami i preferencjami politycznymi, pełna niezależność wydawanych ocen; przejrzystość metodologii prac, jak np. jawne modele, metody i szacunki alternatywne; apolityczne prognozy i ich późniejsza transparentna ewaluacja odnośnie do trafności; komunikacja społeczna i edukacja, tak by obywatele rozumieli, co Rada ocenia, z czego wynika ta ocena i jakie ma konsekwencje państwowe i społeczne; uwzględniony w pracach horyzont średnio i długoterminowy, w tym w kontekście ryzyk - podkreślili.
Ich zdaniem, jeśli powyższe elementy zadziałają, to zyskają na tym budżet i wiarygodność państwa, a w ślad za nimi obywatele i biznes.
9 grudnia Senat wyraził zgodę na powołanie sześciu z siedmiu członków Rady Fiskalnej; negatywnie zaopiniowano kandydaturę zgłoszonej przez prezydenta Barbary Brodowskiej - Mączki. Przewodniczącym Rady został Sławomir Dudek.