Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
Katarzyna Bartman
|

Co zostawia po sobie rząd PiS? Rekordowa drożyzna na horyzoncie

1199
Podziel się:

W 2024 r. zapłacimy państwu jeszcze więcej danin niż w tym roku. Wiele opłat powiązanych jest z inflacją oraz wyższą płacą minimalną. W górę o 15 proc. pójdą m.in. podatki i opłaty lokalne. A likwidacja tarczy na żywność i podwyżki cen energii przyniosą skokowy wzrost cen w sklepach. Będą też nowe podatki.

Co zostawia po sobie rząd PiS? Rekordowa drożyzna na horyzoncie
Decyzje rządu przełożą się m.in. na wysokość składek ZUS i mandaty. Na zdjęciu premier Mateusz Morawiecki i minister finansów Magdalena Rzeczkowska (Flickr, Daniel Ganp, KPRM)

2024 r. wydrenuje nasze kieszenie. I to bardzo. Co prawda rząd Zjednoczonej Prawicy nie przewidział na 2024 r. nominalnych wzrostów danin, ale i tak będzie dużo drożej niż jest w tym roku.

Średnioroczna inflacja w wysokości 15 proc. oraz skokowa podwyżka płacy minimalnej o 19 proc. będą miały swoje odbicie w wysokości podatków, opłat, mandatów, grzywien i składek ZUS. A nowe daniny pojawią się w związku z zobowiązaniami, które mamy wobec Brukseli.

Musimy się też liczyć ze skokowym wzrostem cen żywności. Rząd PiS nie uwzględnił w przyszłorocznej ustawie budżetowej tarczy na podstawowe produkty żywnościowe, które objęte są stawką 5 proc. VAT – przypomina główny doradca podatkowy InFaktu Piotr Juszczyk.

Do tego ceny energii pójdą średnio w górę o 70 proc, co oznacza, że wzrosną też podatki płacone przez producentów i dostawców żywności. Koszty zostaną przerzucone na konsumentów.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Prof. Witold Orłowski apeluje do nowego rządu: to szaleństwo trzeba zatrzymać

Nowe podatki na pożegnanie

Rządząca ekipa Zjednoczonej Prawicy zapowiedziała co prawda, że nie wprowadzi żadnych nowych danin, ale – z uwagi na zobowiązana, które rząd PiS-u złożył w Brukseli w związku z pieniędzmi na Krajowy Program Odbudowy – obietnicy tej nie uda się dotrzymać.

Zgodnie z podpisaną w listopadzie ubiegłego roku umową z Komisją Europejską dotyczącą tzw. kamieni milowych, PiS zobowiązał się wprowadzić w 2024 r. nowy podatek – jednorazową opłatę od pojazdów spalinowych. Uiszczą ją właściciele starych i wysokoemisyjnych aut. Jak czytamy w projekcie ustawy, jej stawka podstawowa będzie wynosiła 500 zł.

Również od nowego roku wejdzie w życie nowy podatek od plastiku. Wyniesie 25 groszy i pobiorą go przedsiębiorcy prowadzący handel detaliczny i hurtowy oraz punkty gastronomiczne, którzy sprzedadzą klientom produkty jednorazowe z tworzyw sztucznych.

Daniną tą będą również obarczeni przedsiębiorcy, którzy używają tworzyw sztucznych jednorazowego użytku.

Od stycznia 2024 r. zostanie także przywrócony podatek minimalny. To nowa danina wprowadzona przy okazji Polskiego Ładu. Będzie nakładana na spółki i grupy kapitałowe, które osiągnęły stratę lub niski poziom dochodowości. Wyniesie ona 10 proc. podstawy opodatkowania.

Decyzje rządu przełożą się na ZUS i mandaty

Co prawda rząd Zjednoczonej Prawicy nie przewidział na 2024 r. nominalnych wzrostów podatków, opłat czy danin, ale i tak będzie dużo drożej niż jest w tym roku.

Z powodu podwyżki płacy minimalnej, która w przyszłym roku wzrośnie rekordowo, bo aż o 19 proc., przedsiębiorcy zapłacą wyższe składki ZUS. Obecnie podstawowy ZUS wynosi miesięcznie 1418,48 zł. W przyszłym roku będzie to już 1600,27 zł.

Od wysokości płacy minimalnej uzależnione są również górne limity mandatów skarbowych i grzywien. Podwyżki tych opłat będą dwukrotne, bo od 1 stycznia 2024 roku płaca minimalna wzrośnie do 4224 zł, a od 1 lipca do końca grudnia 4300 zł.

To oznacza, że od 1 stycznia 2024 roku mandaty skarbowe będą wynosiły od 422,40 zł do 21 120 zł, a od 1 lipca 2024 r. od 430 do 21 500 zł.

Grzywna za wykroczenie skarbowe wymierzana przez sąd wyniesie od 1 stycznia 2024 roku od 422,40 zł do nawet 84 480 zł, a od 1 lipca 2024 roku od 430 zł do 86 tys. zł. Za przestępstwa skarbowe kary wymierzane przez sądy mogą natomiast sięgać 40,55 mln zł (do czerwca), a następnie do 41,28 mln zł. 

Dla porównania, w tym roku maksymalna wartość mandatów skarbowych do końca czerwca tego roku wynosiła od 349 zł do 6980 zł, a od lipca 2023 r. – od 360 zł do 7200 zł.

Samorządy już stosują maksymalne stawki

Od przyszłego roku możemy spodziewać się również znaczących podwyżek podatków lokalnych oraz opłat, których wysokość powiązana jest z inflacją. Wzrosną one maksymalnie o 15 proc. Dla porównania, w tym roku były to podwyżki nieprzekraczające 12 proc.

Rady gmin i miast będą mogły po Nowym Roku podnieść stawki podatków od nieruchomości do maksymalnie 1,15 zł za m kw. – w przypadku prywatnej nieruchomości, a dla lokali, gdzie prowadzona jest działalność gospodarcza – do 33,10 zł za m kw. Przykładowo, właściciel małego sklepu o powierzchni 40 m kw. zapłaci w przyszłym roku 1324 zł, czyli o 172,8 zł więcej niż w tym roku.

Podatki od nieruchomości i gruntów są znaczącą pozycją w budżetach samorządów. W dużych aglomeracjach sięgają nawet 22 proc. wszystkich dochodów. Polski Ład i zachęcanie przez rząd przedsiębiorców do przechodzenia na ryczałt ewidencjonowany spowodowały znaczący ubytek w miejskich i gminnych kasach. Samorządy mają udział w PIT i CIT, ale nie od ryczałtu.

Zmiany w przepisach sprawiły, że wiele samorządów – w tym m.in. Warszawa, Gdańsk czy Wrocław  już stosują najwyższe stawki podatków lokalnych – przypomina ekspert InFaktu.

Psy, stragany, szklarnie - daniny znacząco w górę

W 2024 r. zapłacimy nie tylko więcej za nieruchomość czy grunt, ale również za psa oraz stragan. Posiadanie pupila będzie wiązało się już z wydatkiem 173,57 zł. W tym roku opłata ta wynosiła 150,91 zł.

Również właściciele straganów odczują podwyżki. Opłata targowa wzrośnie do maksymalnie 1096,39 zł za dzień. Obecnie najwyższa stawka to 953,38 zł.

Drożej będzie również w uzdrowiskach i miejscowościach turystycznych. Gminy będą mogły pobierać opłaty uzdrowiskowe sięgające nawet 6,21 zł dziennie. W przypadku obszaru ochrony uzdrowiskowej będzie to 4,54 zł dziennie. Obecnie jest to odpowiednio: do 5,40 zł maksymalnie oraz do 2,80 zł za dzień.

Więcej zapłacą rolnicy i właściciele szklarni. 19 października GUS podał średnią cenę skupu żyta za 1 dt (kwintal, czyli 100 kg). Jest ona podstawą do ustalenia podatku rolnego. Wyniosła za ostatnie 11 kwartałów 89,63 zł, a w zeszłym roku było to 74,05 zł. To oznacza, że rolnicy w przyszłym roku zapłacą o 21 proc. podatku więcej niż w tym roku.

Z kolei podatek dla gruntów gospodarstw rolnych za hektar przeliczeniowy wyniesie 224,08 zł (obecnie jest to 185,13 zł), a za pozostałe grunty rolne – 448,15 zł (w tym roku opłata wynosi 370,25 zł).

Również właścicieli szklarni czekają podwyżki, tyle że 15-procentowe. Podatek od szklarni wyniesie 15,69 zł za mkw, w miejsce obecnej stawki w wysokości 13,64 zł za mkw.

W górę pójdą również opłaty za środki transportu. Przykładowo, od samochodu ciężarowego o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony (ale poniżej 5,5 ton) podatek wyniesie 1173,19 zł, a powyżej 5,5 tony (ale mniej niż 9 ton) – 1957,12 zł. Za pojazd powyżej 9 ton opłata wrośnie już do 2348,52 zł.

Od nowego roku wzrośnie również akcyza na papierosy i to niemało, bo aż o 10 proc. oraz na alkohol – o 5 proc. Oznacza to, że za każdy tysiąc papierosów palacze zapłacą 303 zł, czyli o 27 zł więcej niż w tym roku.

Katarzyna Bartman, dziennikarz money.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
podatki
vat
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(1199)
Ko
3 miesiące temu
Przecież Tusk obiecał, że chleb będzie po 30 zł, a ja mu wieżę.
azd
3 miesiące temu
To pizza w Jagodnym też będzie droższa?
Daj boże
4 miesiące temu
Czy kiedykolwiek na money przeczytam porządny artykuł?????? Pani pseudoredaktor to już poniżej krytyki Pani ma problem
Adam
4 miesiące temu
To ze sobie ktos tam cos ustali nie oznacza ze wszyscy beda sie do tego stosowac.Np nie zaplace haraczu za auto i co odbiorą mi? Beda mnie nekac.? To sa sposoby aby uciszyc nękających .
KingaM
4 miesiące temu
Niech dadzą po elektryku pracującym ludziom, płacącym podatki od conajmniej np. 10 lat. Nawet, żeby nie można było sprzedać tego auta przez nastepne 10 lat. To jest tylko 62x 800+ czyli tyle, co na jedno (JEDNO) dziecko przez 5 lat! A ile my - pracujący - już te dzieci utrzymujemy???
...
Następna strona