Nietrafiony prezent można zwrócić lub sprzedać. Trzeba jednak uważać na podatek

Pod choinką trafił się nietrafiony prezent? Niechciane upominki bożonarodzeniowe można zwrócić – przypomina Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. A jeżeli nie mamy możliwości oddania, to zawsze pozostaje też opcja sprzedaży. Tutaj jednak trzeba uważać. Jeżeli zrobimy to zbyt szybko, to będziemy musieli opłacić podatek.

Na zdjęciu prezentyBoże Narodzenie. Nietrafione prezenty można zwrócić lub sprzedać. W tym drugim przypadku jednak możemy zapłacić podatek (zdj. ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | nerudol

Nietrafiony prezent pod choinką to jeszcze nie powód do załamywania rąk. Jest kilka możliwości pozbycia się upominku. Jednym z nich jest zwrócenie zakupu. UOKiK przypomina, że produkt kupiony przez internet można zwrócić do 14 dni od daty faktycznego odbioru produktu, a nie wysłania czy dostarczenia do paczkomatu.

Jeżeli sprzedawca nie poinformował o tym prawie w momencie zakupu, np. w swoim regulaminie, okres wydłuża się do roku, ale – jeśli zrobił to z opóźnieniem – okres 14 dni biegnie od momentu, kiedy sprzedawca nas o prawie do odstąpienia poinformuje – czytamy w poradniku urzędu.

– Przedsiębiorca na zwrot pieniędzy ma 14 dni od otrzymania odstąpienia od umowy, choć może wstrzymać się z nim do czasu otrzymania przesyłki. Zwrot pieniędzy powinien nastąpić w tej samej formie, w jakiej dokonano płatności – podkreśla cytowany w informacji prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Zwrócić nie można wszystkiego

Ponadto klient nie musi tłumaczyć powodów swojej rezygnacji – wystarczy tylko, że formalnie odstąpi od umowy. Produkt, który chcemy zwrócić, nie powinien jednak nosić śladów użytkowania, a sprzedawca może potrącić część zwrotu za koszt czyszczenia lub naprawy w przypadku, gdy takie ślady wystąpią.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Różnice w zarobkach. "Wiele firm broni się przed audytem płac"

Nie wszystkie produkty też można zwrócić. Prawo do zwrotu nie dotyczy np. produktów o krótkim terminie przydatności do spożycia, wykonanych na specjalne zamówienie (np. ze spersonalizowanym grawerem), dostarczonych w zapieczętowanym opakowaniu, które zostało otwarte (np. soczewki kontaktowe, nagrania).

Nie można również odstąpić od umowy o dostarczenie czasopism (z wyjątkiem prenumeraty), usług hotelarskich, gastronomicznych, przewozu rzeczy i towarów związanych z kulturą i rozrywką, jeśli w umowie określono termin świadczenia usługi. Tym samym nie ma możliwości zwrotu np. biletów na koncert czy mecz.

Nieco inaczej wygląda sytuacja z kupionymi produktami

Inaczej wygląda sytuacja w przypadku produktów kupionych stacjonarnie. Jak zaznaczył prezes Tomasz Chróstny w tym przypadku decydująca jest polityka danego sklepu. – Sprzedawca może zwrotów nie przyjmować albo w zamian za zwrot oferować jedynie kartę podarunkową – wyjaśnia szef UOKiK.

Jeśli zakupiony online prezent nie dotarł na czas, można reklamować niedostarczenie towaru, lecz tylko pod warunkiem, że sprzedawca deklarował, że dostaniemy go przed świętami. Należy wziąć pod uwagę formę wysyłki, formę płatności i poprawność wprowadzonych danych.

Jeśli natomiast przesyłka ma ewidentne ślady naruszenia, należy niezwłocznie sporządzić protokół szkody. "W takiej sytuacji masz prawo żądać jej otwarcia w obecności kuriera jeszcze przed pokwitowaniem odbioru" – podkreśla UOKiK.

Bezprawne komunikaty w sklepach

Prawo do reklamacji przysługuje konsumentowi przez dwa lata od chwili wydania towaru, a do jej złożenia konieczny jest dowód zakupu (paragon, potwierdzenie płatności, oświadczenie świadka zakupu lub korespondencja z przedsiębiorcą).

Urząd zaznacza też, że bezprawne są komunikaty typu: "po odejściu od kasy reklamacji nie uwzględniamy". Przy składaniu reklamacji w sklepie najczęściej korzystamy z tytułu rękojmi. "To podstawowa odpowiedzialność sprzedawcy za wady towaru, która wkrótce zostanie zastąpiona terminem 'niezgodność z umową'". Od początku 2023 r. prawo do reklamacji nadal będzie przysługiwać konsumentom, ale będzie obowiązywać hierarchia roszczeń.

Od początku 2023 r. wejdą w życie nowe przepisy. Termin "rękojmia konsumencka" zastąpi "brak zgodności towaru z umową". Jednak w przypadku produktów zakupionych do końca 2022 r. konsumenci mogą składać reklamacje na dotychczasowych zasadach – wyjaśnia Tomasz Chróstny.

A może sprzedać nietrafiony prezent? Trzeba uważać na podatek

Jeżeli jednak nasz prezent nie spełnia wskazanych wyżej zasad, czyli został zakupiony stacjonarnie i wszystko było z nim w porządku, więc sklep nie przyjął zwrotu, to zawsze pozostaje opcja sprzedaży. W przypadku, gdy sprzedajemy prezenty właśnie, mówimy o tzw. sprzedaży okazjonalnej, do której nie jest konieczne założenie działalności gospodarczej.

Sprzedaż okazjonalna to przeważnie jednorazowa lub sporadyczna transakcja — najczęściej swojego majątku prywatnego, np. ubrań, książek, czy sprzętów domowego użytku. Jeżeli sprzedający posiadał dłużej niż sześć miesięcy, to nie musi on rozliczać podatku od uzyskanego dochodu.

Inaczej ma się sytuacja z prezentami, które były krócej w naszych rękach. Jeśli ktoś sprzedaje taki towar przed upływem pół roku, to zysk musi opodatkować i wykazać w zeznaniu rocznym PIT-36.

Firmy pośredniczące w handlu zresztą już zachęcają swoich użytkowników, by sprzedawali prezenty. Komunikat zachęcający do takiej aktywności opublikowało już Allegro Lokalnie. Jednak możliwości jest więcej. Produkty można sprzedać m.in. przez OLX, Amazon, e-Bay, jak również poprzez grupy na mediach społecznościowych, czy opcję Marketplace na Facebooku. Trzeba jednak pamiętać o konieczności uiszczenia podatku.

Jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami ekonomicznymi i biznesowymi, skorzystaj z naszego Chatbota, klikając tutaj.

Wybrane dla Ciebie
Co z umowami handlowymi po wyroku ws. ceł Trumpa? Przedstawiciel USA zabiera głos
Co z umowami handlowymi po wyroku ws. ceł Trumpa? Przedstawiciel USA zabiera głos
Tajna umowa zbrojeniowa Iranu z Rosją. Ustalenia dziennikarzy
Tajna umowa zbrojeniowa Iranu z Rosją. Ustalenia dziennikarzy
KSeF w praktyce. Dla kogo jaka faktura?
KSeF w praktyce. Dla kogo jaka faktura?
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach