Nobel dla Tokarczuk. Czy zwolnienie z podatku jest zgodne z prawem?

Minister finansów zadecydował o zwolnieniu Olgi Tokarczuk z podatku od nagrody Nobla. Pytanie tylko, czy prawo zezwala na takie zwolnienie. Ordynacja podatkowa nie jest w tej kwestii jednoznaczna.

Olga Tokarczuk jest pierwszą Polką nagrodzoną Nagrodą Nobla od czasu Wisławy Szymborskiej
Źródło zdjęć: © East News
Jakub Ceglarz

Jak pisze wtorkowa "Rzeczpospolita", w Ordynacji podatkowej jest jedynie zapis, który pozwala zwolnić z podatku grupy podatników, a nie jednego konkretnego człowieka. Być może stąd deklaracja, że nie zapłacą również "wszyscy przyszli polscy nobliści".

To jednak nie musi załatwiać sprawy. – Jeśli minister je wyda, to powinien nim objąć grupę podatników, np. wszystkich, którzy otrzymają prestiżowe nagrody z zagranicy teraz i w przyszłości – sugeruje na łamach "Rz" Andrzej Marczak, doradca podatkowy i partner w KPMG.

Do tej pory podobne preferencje minister przyznawał stypendystom programu Erasmus oraz laureatom nagród za przyczynienie się do szybkiej likwidacji choroby zakaźnej zwierząt.

Obejrzyj: Podatek handlowy? Nie łudźmy się: będzie drożej

Jeszcze inna procedura zakłada umorzenie zaległości podatkowej. Ale najpierw ta zaległość musi powstać, czyli Olga Tokarczuk pieniądze już powinna dostać, a wtedy odpowiednią decyzję musiałby wydać naczelnik urzędu skarbowego. Oczywiście po uprzednim wniosku noblistki.

Jak jednak twierdzi ekspert, to nie wyglądałoby prestiżowo. – Noblistka zalegająca z podatkiem? To nie brzmi dobrze – mówi "Rz" Marczak.

Takie umorzenia jednak zdarzają się stosunkowo często. Według danych Krajowej Administracji Skarbowej wydawano od 3 do 5 tys. takich decyzji rocznie. Łącznie na kwoty od 9,4 do 15,5 mln zł.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie