Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. LOS
|
aktualizacja

Po zmianach w podatkach niektórzy dostaną mniejszą wypłatę. Soboń obiecuje, że nie będzie źle

634
Podziel się:

Z początkiem lipca wejdzie w życie szereg zmian w podatku PIT. Część podatników zapłaci wyższe zaliczki, a to oznacza, że na konto wpłynie im niższe wynagrodzenie. Wiceminister finansów Artur Soboń przekonuje jednak, że mimo tego nie stracą, a być może skorzystają na nowych rozwiązaniach podatkowych.

Po zmianach w podatkach niektórzy dostaną mniejszą wypłatę. Soboń obiecuje, że nie będzie źle
Wiceminister finansów Artur Soboń został powołany na stanowisko, by m.in. naprawić chaos podatkowy powstały przez reformę "Polski Ład" (East News, Andrzej Iwanczuk/REPORTER)

Rząd PiS sprząta bałagan powstały po wprowadzeniu reformy podatkowej "Polski Ład". Wkrótce wejdą kolejne zmiany. W połowie czerwca prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz niektórych innych ustaw, która m.in. obniża dolną stawkę PIT z 17 proc. do 12 proc. Większość zmian zacznie obowiązywać od 1 lipca i będzie stosowana do rozliczenia dochodów za cały 2022 r. i kolejne lata podatkowe.

– Dla mnie bardzo istotną cechą nowego systemu jest również to, że podatek PIT będzie bardziej przewidywalny. Podatnikowi będzie łatwiej wyliczyć, ile dostanie "na rękę" i jak będzie kształtowało się jego zobowiązanie całoroczne. Obecnie z uwagi na tzw. ulgę dla klasy średniej i mechanizm "rolowania" zaliczek nie było to łatwe zadanie – mówi Artur Soboń.

Wiceminister w kwestii naliczania zaliczek na podatek PIT przyznaje jednak, że po 1 lipca część podatników może zapłacić wyższe zaliczki, co w konsekwencji wpłynie na zmniejszenie wynagrodzenia netto.

Dlaczego zmiany podatkowe od 1 lipca obniżą wynagrodzenie?

Rzeczywiście niektórzy podatnicy od lipca będą mieli mniejsze miesięczne wynagrodzenie z powodu wyższych zaliczek na PIT, co wynika z likwidacji przepisu zamrażającego zaliczki na poziomie z 2021 r. – mówi Artur Soboń.

Przekonuje jednocześnie: – Gdyby nie te zmiany, to podatnicy płaciliby niższe zaliczki na PIT, ale mieliby spore dopłaty przy rozliczeniu rocznym.

Wzrost zaliczek, jak wskazuje resort finansów, ma charakter przejściowy. Podatnicy zyskują bowiem w dalszej części roku w wyniku podwyższenia progu podatkowego (z ponad 85,5 tys. zł do 120 tys. zł), co w zaliczkach miesięcznych odczują jednak dopiero w ostatnich miesiącach roku.

Obowiązujący aktualnie mechanizm odraczania poboru zaliczek utrzymujący ich wysokość na poziomie z zeszłego, zdaniem Sobonia był "nieadekwatny", a jego dalsze utrzymywanie wiązałby się z tym, że wiele osób w zeznaniu rocznym musiałoby dokonać wysokich dopłat – nawet kilkutysięcznych.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Kolejne zmiany w podatkach. "Sytuacja jest kuriozalna"

Rząd wycofuje się z "Polskiego Ładu"

Wspomniana wyżej tzw. ulga dla klasy średniej zostanie zlikwidowana. Ministerstwo Finansów w tym przypadku także zapewnia, że nikt na tym nie straci. Każdy podatnik, dla którego rozliczenie z tzw. ulgą dla klasy średniej okaże się korzystniejsze niż rozliczenie na nowych zasadach, zostanie rozliczony za 2022 r. z uwzględnieniem tej ulgi. Zdaniem Artura Sobonia sytuacja ta może dotyczyć co najwyżej jednego na tysiąc podatników.

Wiceminister finansów przypomina, że od 1 lipca będą nadal obowiązywać wszystkie korzystne zmiany "Polskiego Ładu", jakie weszły w życie od 1 stycznia 2022 r. Chodzi m.in. o wyższą kwotę wolną od podatku (30 tys. zł) oraz wyższy próg podatkowy, dzięki czemu 32-proc. podatek pojawi się dopiero od nadwyżki dochodu ponad 120 tys. zł rocznie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
podatki
pit
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(634)
zniesmaczona
2 miesiące temu
Własnie obliczałam pensje z lipiec , pewna byłam ze będę do przodu około 100zł. Nic z tego jestem do tyłu 126 zł przy kwocie brutto 4600,00 (po 28 latach pracy). Liczyłam 5 razy bo wierzyć mi się nie chciało ze znowu Państwo robi nas ludzi pracy w balona. Lepiej zwolnic się nie pracować- leserować i wtedy wszystko się dostanie za darmo .
Ana
3 miesiące temu
Sobie wzięli podwyżki 20% żeby nie poczuć inflacji a zwykli ludzie NIC...pensje 3000 po 26latach pracy i bez podwyżki a 4,4 jest zagwarantowane dla budżetówki....ale tylko dostali wysocy urzędnicy ,bo oni są w potrzebie...a robole nie
Ana
3 miesiące temu
Jedno kłamstwo Na polskim gniocie też miałam zyskać 100 zł miesięcznie Dostałam 13 stke i zabrali mi 300 zł...w t miesiącu znowu zabrało 120 zł a była tylko sucha pensja 2900 na rękę....
max
3 miesiące temu
To jest tak wszystko zkrojone,ze niby ONI Ci obnizaja ale i tak zapłacisz wiecej- medialnie sie ,to sprzeda , zwolennicy beda klaskać bo nie zkumają o co w tym wszystkim chodz!!!
Antypis
3 miesiące temu
Kompetencja równa urodzie
...
Następna strona