Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
MAG
|

Podatek Sasina. Te spółki zapłacą najwięcej

29
Podziel się:

Danina od nadmiarowych zysków budzi wątpliwości co do skuteczności, ale też skali i zasięgu. Ma objąć praktycznie wszystkie duże firmy. Największym poszkodowanym może, ale wcale nie musi, być energetyka - pisze "Rzeczpospolita".

Podatek Sasina. Te spółki zapłacą najwięcej
Energetyka wie, jak uniknąć podatku od nadmiarowych zysków - pisze "Rz" (East News, Andrzej Iwanczuk/REPORTER)

Jak pisaliśmy w money.pl, Jacek Sasin chce, by 50-procentowy podatek od nadzwyczajnych zysków zapłaciły wszystkie duże firmy w Polsce, które skorzystały na zawirowaniach w światowej gospodarce i których tegoroczne marże są wyższe od średniej z lat 2018-19 oraz 2021 (rok 2020 ze względy na pandemiczny charakter ma nie być brany pod uwagę).

Chodzi o firmy, zarówno państwowe, jak i prywatne, krajowe oraz zagraniczne, które nie mieszczą się w definicji mikro-, małego lub średniego przedsiębiorcy (zatrudniają co najmniej 250 osób i osiągają roczne obroty w wysokości powyżej 50 mln euro lub posiadają aktywa o wartości powyżej 43 mln euro). Szacowane wpływy do budżetu z tytułu tej daniny wyniosą ok. 13,5 mld zł.

Podatek Sasina. Te spółki zapłacą najwięcej

Jak informuje "Rzeczpospolita", ze schematów, do których dotarł dziennik, wynika, że spośród spółek giełdowych najwięcej nowego podatku zapłacą spółki paliwowe i surowcowe, np. PKN Orlen, JSW czy KGHM.

Gazeta dodaje, że firmy, które są obecnie obwiniane za wysokie marże, czyli koncerny energetyczne, mogą wedle wstępnych wyliczeń zapłacić najmniej, lub wcale.

Dlatego w 2023 r. istotne jest, aby we wzorze na podstawę naliczenia daniny ujęta została możliwość odliczenia wydatków poniesionych w 2023 r. na inwestycje w kluczowych z perspektywy rozwoju i bezpieczeństwa państwa obszarach, jak – w szczególności – produkcja energii i nośników energii, efektywność energetyczna oraz sieć przesyłowa i dystrybucyjna, infrastruktura obronna i przemysł obronny, infrastruktura i zdolności produkcyjne związane z produkcją nawozów, eksploracja i przygotowanie do wydobycia złóż surowców naturalnych, przemysł chemiczny - zauważa dziennik.

W założeniach do projektu przeczytać można, że przepisy powinny przewidywać obowiązek prowadzenia odrębnej ewidencji, która pozwalałaby na jednoznaczne zidentyfikowanie kwalifikowanych inwestycji. "To może być furtka dla firm, aby obniżyć podatek lub nawet go obejść. Nakłady inwestycyjne w branży energetycznej wynoszą bowiem miliardy złotych" - pisze "Rz".

Chcąc uniknąć lub ograniczyć podatek firmy będą być może również zawiązywać rezerwy, aby w ten sposób pomniejszyć swój tegoroczny zysk.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(29)
Janek Pawełek...
2 miesiące temu
Czyli, jeśli dobrze rozumiem, miały zapłacić firmy energetyczne (należące z resztą i nadzorowane przez PiSlamistów), aby zniwelować ich przeolbrzymie marże, a ostatecznie daninę zapłacą prywaciarze, którzy te marże opłacali?... Tylko w PiSlandii.
gitek
2 miesiące temu
Na tym to polega. Podnieść ceny 5x. Zrobić szum jacy to oni wspaniałomyślni są i dać ludziom dodatki na połowę podwyżki. W dodatku krzycząc, że opozycja nigdy nic nie dała.
1234
2 miesiące temu
Koncerny energetyczne należą do skarbu państwa, to tak jakby prywatny przedsiębiorca sam sobie zabierał pieniądze, które miały iść na inwestycje.
Ala
2 miesiące temu
Czyli zapłacą wszyscy tylko nie "SWOI"
Koni
2 miesiące temu
Czyli inflacja w górę bo za wszystko zapłacą klienci. Chyba o to chodzi.
...
Następna strona