Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Sebastian Ogórek
Sebastian Ogórek
|

Polski Ład i stawka zero. Nowe podatki podwyższą pensje dla kilkunastu milionów Polaków

1626
Podziel się:

Zarabiasz mniej niż 6 tys. zł na etacie? No to zyskasz na podatkach. Taki jest próg, by zyskać pieniądze dzięki reformie proponowanej przez Mateusza Morawieckiego i jego rząd. Jak wynika z szacunków money.pl, najsłabiej zarabiający od nowego roku dostaną nawet 140 zł więcej na rękę. Nowy Polski Ład pomoże w ten sposób ok. 70 proc. pracowników.

Polski Ład i stawka zero. Nowe podatki podwyższą pensje dla kilkunastu milionów Polaków
Mateusz Morawiecki prezentuje Polski Ład. Kluczowe zmiany dotyczą podatków.

30 tys. zł kwoty wolnej od podatku dla wszystkich, ale jednocześnie koniec z odliczaniem składki zdrowotnej od podatku. Wzrosnąć ma też II próg podatkowy. Zamiast ok. 85 tys. zł teraz ma to być 120 tys. zł. To zmiany zaprezentowane przez Mateusza Morawieckiego na konferencji poświęconej prezentacji Nowego Ładu.

Główna idea? Słabo zarabiający mają zacząć zarabiać lepiej, ci z niezłymi zarobkami ani nie stracą, ani nie zyskają. Stracą za to osoby naprawdę dobrze zarabiające. Powód jest prosty – nawet wysoka kwota wolna od podatku nie zrekompensuje im wzrostu składki zdrowotnej.

- Podniesienie kwoty wolnej i progu drugiej skali podatkowej niewątpliwie zależy uznać za zmiany w dobrym kierunku. Kwota wolna w Polsce od lat budziła kontrowersje. Powinna być na takim poziomie, aby możliwe było zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych, a więc nie powinna być niższa od minimum egzystencji - mówi Małgorzata Samborska, doradca podatkowy i partner w firmie Grant Thornton.

Jak dodaje, dotąd teoretycznie mieliśmy kwotę wolną na poziomie 8 tys. zł, ale była ona degresywna. Oznacza to, że zyskiwali tylko naprawdę mało zarabiający. Powyżej 8 tys. zł zarobków rocznie właściwie kwota nie miała znaczenia. Nawet średnio zarabiający wcale więc z niej nie korzystali.

Zobacz także: Wysoka inflacja, a NBP nie reaguje. Prof. Belka: To agenda PiS, nie chce zaszkodzić rządowi

Polski Ład. Kto straci, kto zyska?

Na zmianach wprowadzanych w ramach Polskiego Ładu stracą "najbogatsi". Jak rozumieć ten zwrot? Z naszych wyliczeń wynika, że progiem "bogactwa" będzie to kwota ok. 10-11 tys. zł brutto. Dla osób zarabiających 15 tys. zł brutto miesięcznie strata wyniesie średnio ok. 164 zł. O tyle mniej dostaną na swoje konto. Wraz ze wzrostem zarobków kwota ta będzie rosła. I tak pensja na etacie w wysokości 30 tys. zł miesięcznie po zmianie będzie o ok. 1200 zł mniejsza.

Ile osób zyska? Z naszych szacunków wynika, że powody do zadowolenia może mieć więcej niż dwie trzecie Polaków pracujących na etacie. Zyskać ma ok. 68 proc. podatników, dla 20 proc. zmiany w zasadzie nie będą odczuwalne. I tylko pozostałe nieco ponad 10 proc. pracujących będzie musiało zacząć płacić wyższe podatki.

Ile można zyskać? Przy dzisiejszej pensji minimalnej w wysokości 2800 zł brutto (pamiętać trzeba, że zmiany mają wejść w życie od nowego roku) pensja wzrośnie miesięcznie o ok. 137 zł miesięcznie. Po roku będzie to już ok. 1650 zł. Dla kogoś, kto zarabia niewiele, to kwota znacząca.

A wbrew pozorom nie jest to mało liczna grupa. Osób otrzymujących minimalne wynagrodzenie jest w Polsce ok. 1,5 mln.

Idźmy jednak dalej i sprawdźmy kwotę 4000 zł brutto. W takim wypadku średnio pracownik zyska ok. 114 zł w przelewie na swoje konto. Pensja wzrośnie więc z 2899 zł do nieco ponad trzech tysięcy.

Gdzie zaczyna się problem? Z naszych szacunków wynika, że ktoś z 5 tys. złotych brutto zyska ok. 47 zł. Zgodnie z zapowiedzią przy 6000-10000 zł brutto, a więc pensji wysokiej w Polsce, ale niskiej z perspektywy Unii Europejskiej, zmiany nie będą odczuwalne.

Nowy Ład. Jakie będą efekty zmian?

Przede wszystkim zmniejszyć może się szara strefa, bo najmniej zarabiający będą płacić niższe podatki. Różnica pomiędzy byciem legalnie a nielegalnie zatrudnionym się więc zmniejszy.

Drugi element to zmiany w tzw. klinie podatkowym. Zmiany sprawią, że dołączymy do krajów, w których opodatkowanie pracy wraz ze wzrostem zarobków się nie zmniejsza. Dotąd bowiem mieliśmy kuriozalną wręcz sytuację, w której im więcej się zarabiało, tym procentowo mniej się płaciło.

Trzeci wreszcie efekt to kwestia konkurencji pomiędzy zatrudnianiem na etat a na fakturę. Jednoosobowa działalność gospodarcza w przypadku średnich i wysokich przychodów nie będzie już tak opłacalna. Powód? W działalności gospodarczej zniknie ryczałtowa składka zdrowotna, a dodatkowo nie będzie można jej odliczać od podatku.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(1626)
Pracuś
6 miesięcy temu
Dziękuję PiS ja zyskałem
Pracujący
6 miesięcy temu
Czyli bardziej ogarnięci i zaradni będą pracować na obiboków… nie mylić, że to rząd daje! Rozdali i przepuścili tyle milionów/ miliardów i nie mają dosyć.. ale to nie mogło trwać wiecznie, finał nadszedł szybciej niż się spodziewali i zapewni im raczej pożegnanie w następnej kadencji.
Zaciekawiony
7 miesięcy temu
Proszę o wytłumaczenie szczegółów: Jeżeli kwota wolna od podatku wzrasta z 8 do 30 tys zł i już nie jest degresywna, to dlaczego każdy kto zarabia powyżej 30 tys brutto nie zyskuje tych 17% * 22 tysiące różnicy? Czy one są zabierane progresywnie zależnie od dochodu?
TOMASZ MĄKOSA
11 miesięcy temu
POLSKA JEST KRAJEM NIE BIEDNYCH DLA POGATYCH LUDZI BOGACZY JEST POLSKA NIECH BOGADZI WIECEJ PŁACOM ZA SŁUŻBE ZDROWIA NIE BIEDNI LUDZIE CO CIUŁAJĄ KONIEC Z KONCA TEN CO MA NIECH PŁACI WIĘCEJ JEST ZA TYM BOGATSI PŁACILI WICEJ U NAS
eee
rok temu
NA NOWYM ŁADZIE stracę ponad 260 złoty miesięcznie. Bogacz ze mnie, chociaż zarabiam poniżej średniej pensji w Niemczech.
...
Następna strona