Unia szykuje odpowiedź na hybrydowe ataki Rosji. "Musi poczuć ból"

Państwa UE rozważają wspólne działania na wzór NATO w odpowiedzi na rosyjskie ataki hybrydowe – podał w poniedziałek "Financial Times". Konkluzja wynika z tego, że brak jednolitych działań nie jest w stanie zatrzymać agresji Moskwy. – Rosja musi wiedzieć, że pojawią się odpowiedzi i że mogą one być bolesne – zapewnił komisarz UE ds. obrony Andrius Kubilius.

Szefowa KE Ursula von der Leyen (L) i komisarz UE ds. obrony Szefowa KE Ursula von der Leyen (L) i komisarz UE ds. obrony Andrius Kubilius (w kółku)
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, Getty Images | Dursun Aydemir, Anadolu, zchris22
Bartłomiej Chudy

Państwa UE pracują nad skuteczniejszym sposobem przeciwstawiania się atakom hybrydowym, które Rosja nasiliła w ostatnich miesiącach. Branżowy dziennik podaje, że stolice państw Europy poszukują wspólnych rozwiązań, które stanowiłyby odpowiedź, ale poniżej progu wojny i art. 5 NATO (o wspólnej obronie w przypadku ataku na jedno z państw Sojuszu – red.).

Europa odpowie Rosji na ataki hybrydowe? "To jest jasne"

– Jeśli mamy do czynienia z wojną hybrydową, potrzebujemy obrony hybrydowej – powiedział Andrius Kubilius, komisarz UE ds. obrony. – To jest bardzo jasne. Musimy zastanowić się, jak zdefiniować środki, na użycie których musimy być gotowi – dodał urzędnik, cytowany przez "FT".

Rosja musi wiedzieć, że pojawią się odpowiedzi i że mogą one być bolesne. Nie oznacza to, że muszą być podobne, ale ból powinien być na tym samym poziomie – powiedział komisarz ds. obrony UE Andrius Kubilius.

DLA CIEBIE
25 lat pracy w McDonald’s. Od pracownika do prezesa - Tomasz Rogacz II Pierwsza Praca #5 

28 września ministrowie obrony państw UE spotkają się w Brukseli, aby omówić propozycję Komisji, która dotyczy stworzenia nowego protokołu bezpieczeństwa na wypadek sytuacji nadzwyczajnych. Jak czytamy, miałby być on uruchomiony po atakach hybrydowych. Celem jest skuteczniejsza koordynacja działań na poziomie wspólnoty – gdy ataki dotyczą kilku państw.

Polska i Niemcy wprost obwiniają Rosję o cyberataki, próbę ataku zbrojnego dronem na lotnisko w Lipsku, wysadzenie torów kolejowych, podpalenia magazynów i fabryk. Choć incydenty wywołały oburzenie, nie doprowadziły do jasnej, zbiorowej reakcji. Z badania Centrum Historii Wojskowości i Nauk Społecznych Bundeswehry wynika, że około dwóch trzecich Niemców postrzega Rosję jako zagrożenie militarne, 70 proc. obawia się jej cyberataków, a 63 proc. – jej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. Takich obaw nie dostrzegają jedynie wyborcy rosnącej w siłę Alternatywy dla Niemiec (AfD).

We Francji prezydent Emmanuel Macron poinformował, że poprosił rząd o przygotowanie planu ochrony infrastruktury krytycznej w kraju wobec rosyjskich ataków hybrydowych. Niekryjący prorosyjskich sympatii liderzy Zjednoczenia Narodowego, Marine Le Pen oraz Jordan Bardella oświadczyli w sobotę, że Rosja nie może liczyć na to, że będzie wpływała na politykę Francji przy użyciu zastraszania, groźby czy presji. Uznali te działania za wrogie.

źródło: "Financial Times", PAP

Wybrane dla Ciebie