Swoją analizę Bloomberg opiera m.in. na zmianach w sposobie prowadzenia rosyjskich uderzeń w ostatnich tygodniach. Chodzi o mniejsze wykorzystanie rakiet balistycznych.
"Od sierpnia Rosja znacząco zredukowała użycie tych pocisków na rzecz dronów odrzutowych, co może sugerować, że Moskwa gromadzi zapas tego rodzaju uzbrojenia do atakowania ukraińskiej infrastruktury energetycznej i grzewczej w okresie zimnej pogody, jaka rozpoczyna się na przełomie października i listopada" – napisała agencja.
W sierpniu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w rozmowie z dziennikarzami mówił o potrzebach obrony powietrznej na zimę. Powiedział, że państwo ukraińskie będzie potrzebować 300 pocisków przechwytujących Patriot, a niewielkie zapasy tego typu uzbrojenia utrudniają odpieranie rosyjskich ataków na Kijów i inne duże miasta.
DLA CIEBIEPrzetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4
Ostrzały infrastruktury energetycznej Ukrainy i prognozy na zimę
Ukraińska infrastruktura energetyczna pozostaje celem rosyjskich ataków od 2022 r. Bloomberg zwraca uwagę, że poprzedni sezon jesienno-zimowy na przełomie 2025 i 2026 r. był najtrudniejszy od początku pełnoskalowej rosyjskiej agresji. W wielu miastach, zwłaszcza w Kijowie, pojawiały się liczne i długotrwałe przerwy w dostawach prądu i ogrzewania.
Agencja Bloomberg wskazuje jednocześnie na prognozy dotyczące nadchodzącej zimy. Może ona okazać się co najmniej tak samo wymagająca jak ubiegła.
Premier Ukrainy Serhij Korecki tymczasem zapowiedział działania osłonowe. Chodzi rozbudowę funkcjonujących w kraju "punktów niezłomności" – miejsc tymczasowego schronienia dla mieszkańców na wypadek długotrwałych wyłączeń prądu i ogrzewania, wyposażonych w alternatywne źródła ogrzewania.
Źródło: PAP, Bloomberg