Zakład z kraju UE dostarcza produkt, z którego korzysta zbrojeniówka Rosji. Będą sankcje?

Aughinish Alumina, największa rafineria tlenku glinu w Europie, wysyła znaczną część produkcji do rosyjskich hut aluminium. Jak wynika z ustaleń dziennikarzy, część surowca trafia następnie do firm powiązanych z rosyjskim sektorem obronnym. Część unijnych krajów chce, by zakład trafił na listę sankcyjną. Sprawa nie jest jednak łatwa - zwraca uwagę brytyjski The Economist.

Zakład Aughinish AluminaZakład Aughinish Alumina
Źródło zdjęć: © PA Images via Getty Images | Niall Carson
Tomasz Sąsiada

Jak informuje The Economist, udział Rosji w eksporcie rafinerii wzrósł z 24 proc. w 2021 r. do 68 proc. w 2025 r. Zakład, zatrudniający ok. tysiąc osób i dostarczający nadwyżki energii do sieci, zapewniając prąd dla ok. 200 tys. gospodarstw domowych, należy do koncernu Rusal, założonego przez objętego unijnymi sankcjami oligarchę Olega Deripaskę. Jednak ponieważ od 2018 roku posiada on jedynie mniejszościowy udział w Rusalu, rafineria pozostaje wolna od sankcji. Poza tym Komisja Europejska tłumaczy, że nakłada sankcje, by zadać cios gospodarce rosyjskiej, a nie unijnej.

W marcu dziennikarze zrzeszeni w organizacji OCCRP oraz pracujący w dzienniku Irish Times ustalili, że aluminium z rosyjskich hut, kupujących surowiec w Aughinish Alumina, trafia m.in. do moskiewskiej firmy ASK, która zaopatruje ponad stu rosyjskich przedsiębiorstw obronnych. Surowiec wykorzystują zakłady produkujące m.in. elementy pocisków manewrujących Ch-101, silniki do myśliwców Suchoj oraz pociski balistyczne Iskander-M. Część tych firm objęto sankcjami.

Zakład trafi na listę sankcyjną?

Niektóre państwa członkowskie chcą, aby firma trafiła na unijną listę sankcyjną w ramach kolejnego pakietu restrykcji, który będzie negocjowany w październiku. Przeciwnicy takiego kroku twierdzą natomiast, że sparaliżowałoby to europejski sektor aluminiowy. Dane przytaczane przez The Economist sugerują jednak, że unijne huty potrzebują rocznie kilku mln ton tlenku glinu, a Aughinish dostarczyła im w tym roku tylko ok. 0,3 mln tony.

Nałożenie sankcji na zakład "to skomplikowana sprawa i nie jest to proste" – twierdzi w rozmowie z The Economist urzędnik UE zajmujący się sankcjami. "Aughinish może jeszcze znaleźć się na liście sankcji. Gdyby tak się stało, nie miałoby to większego wpływu na pozostałą część europejskiego sektora aluminiowego. Jednak nadszarpnięta reputacja Irlandii nieco by się poprawiła" - komentuje tygodnik.

Wybrane dla Ciebie