Nauczyciele wyjdą na ulice. "To dopiero początek"

Związek Nauczycielstwa Polskiego rozpoczyna akcję protestacyjną. Pierwszym jej etapem będzie manifestacja przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów zaplanowana na 31 sierpnia - opisuje portalsamorządowy.pl. Związkowcy przekonują, że po miesiącach rozmów z rządem nadal nie doczekali się konkretnych decyzji.

Manifestacja w 2025 roku. Sławomir Broniarz, szef ZNPManifestacja w 2025 roku. Sławomir Broniarz, prezes ZNP
Źródło zdjęć: © East News | Aliaksandr Valodzin
Magda Żugier

Zarząd Główny Związku Nauczycielstwa Polskiego podjął decyzję o rozpoczęciu akcji protestacyjnej. Jak poinformował podczas konferencji prasowej prezes ZNP Sławomir Broniarz, pierwszym jej etapem będzie manifestacja przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów, która odbędzie się 31 sierpnia.

– 31 sierpnia przed siedzibą premiera rządu Rzeczypospolitej Polskiej, pana Donalda Tuska, przed KPRM, odbędzie się pierwsza manifestacja nauczycieli wokół Związku Nauczycielstwa Polskiego – zapowiedział Broniarz.

Prezes ZNP zaznaczył, że będzie to początek działań protestacyjnych, a ich dalszy przebieg będzie uzależniony od reakcji rządu. – To będzie początek naszych akcji protestacyjnych. Ich dalszy przebieg, temperatura i skala emocji będą zależały od tego, jak zareagują na nie rządzący – powiedział.

"Możemy uniknąć błędów Niemiec". Sołowow o polskiej energetyce

Dodał jednocześnie, że związek nie zamierza rezygnować z postulatów dotyczących poprawy warunków płacy i pracy nauczycieli.

Jesteśmy przekonani, że manifestacja 31 sierpnia będzie jasnym sygnałem dla rządzących, że grzecznie już było, spokojnie już było. Jeżeli nie przystąpimy do konkretnych, rzeczowych rozmów, a nie tylko do pustej retoryki, środowisko nauczycielskie będzie gotowe do podejmowania dalszych, radykalnych działań opisanych w ustawie o rozwiązywaniu sporów zbiorowych - wskazał Broniarz.

Związkowcy: zabrakło konkretnych deklaracji

Broniarz wyjaśnił, że decyzja o rozpoczęciu protestów jest efektem oceny ostatnich rozmów prowadzonych z przedstawicielami Ministerstwa Edukacji Narodowej oraz posłami Platformy Obywatelskiej i Lewicy. Według ZNP nie przyniosły one oczekiwanych rezultatów - podaje portalsamorządowy.pl.

– Niestety ani spotkanie z posłami, ani spotkanie z resortem edukacji nie było przełomem. Zabrakło jakiejś wiążącej deklaracji, zabrakło odniesienia do tego, o czym ZNP mówił w Sejmie, prezentując ustawę o godnych płacach nauczycieli – zarówno w roku 2021, jak i w roku 2024 – stwierdził prezes ZNP.

Związkowcy przypomnieli również deklaracje składane wcześniej przez polityków obecnej koalicji rządzącej oraz wystąpienie premiera Donalda Tuska podczas zjazdu ZNP w 2024 r., kiedy zapowiedział przyspieszenie prac nad obywatelskim projektem dotyczącym wynagrodzeń nauczycieli.

– Różnie można traktować słowo przyspieszenie, ale to, z czym my mamy do czynienia, absolutnie nie mieści się w kryteriach tego określenia. Nic bowiem od kwietnia roku 2025 się nie wydarzyło – ocenił Broniarz.

Jak dodał, nie odbyły się prace Komisji Edukacji i Nauki, nie przedstawiono harmonogramu dalszych działań ani propozycji dotyczących procedowania projektu. – To jest zachowanie skandaliczne. I skandaliczne jest także podejście do nauczycieli – podsumował.

Prezes ZNP zapowiedział, że przebieg manifestacji 31 sierpnia zdecyduje o kolejnych formach protestu. Jak zaznaczył, jeśli nie dojdzie do konkretnych rozmów z rządem, środowisko nauczycielskie będzie gotowe do podjęcia dalszych działań przewidzianych w ustawie o rozwiązywaniu sporów zbiorowych.

Wybrane dla Ciebie