Setki dronów nad Moskwą. Znów ucierpiał rosyjski gigant

Potężny atak ukraińskich dronów na okolice Moskwy. Rosyjskie władze twierdzą, że w kierunku regionu leciało aż 620 bezzałogowców. Ponownie ucierpiała infrastruktura Wildberries. To kolejny cios w największą rosyjską platformę handlową, której magazyny są regularnie atakowane.

 Pożar w kompleksie logistycznym rosyjskiej firmy e-commerce Wildberries
Źródło zdjęć: © East News | TATYANA MAKEYEVA
Malwina Gadawa

"Dziś w nocy siły obrony przeciwlotniczej odparły duży atak bezzałogowców na obwód moskiewski – nad terytorium regionu zestrzelono ponad 150 dronów" – napisał na Telegramie we wtorek rano gubernator obwodu moskiewskiego, Andriej Worobiow, cytowany przez agencję Reutera. Przekazał również, że doszło do uszkodzeń budynków i elektrowni, a co najmniej trzy osoby zostały ranne.

Nocny atak na Moskwę. Kolejny cios w "rosyjskiego Amazona"

Z kolei mer Moskwy Siergiej Sobianin, cytowany przez agencję AFP, napisał w komunikatorze Telegram, że w kierunku rosyjskiej stolicy wystrzelono 620 dronów; 180 z nich miało zostać zestrzelonych nad miastem.

Od 18 lipca siły ukraińskie zaatakowały co najmniej 20 obiektów należących do Wildberries ze względu na znaczenie w Rosji porównywanego często do amerykańskiego Amazona.

Ukraińskie siły zbrojne unieruchomiły siedem z 10 największych centrów logistycznych tej rosyjskiej platformy handlowej - poinformowało w niedzielę ministerstwo obrony w Kijowie. Najnowszy atak był wymierzony w obiekt Wildberries o powierzchni około 250 tys. m kw. w parku przemysłowym Koliedino pod Moskwą.

W ocenie władz w Kijowie obiekty Wildberries są uzasadnionymi celami wojskowymi, ponieważ służą do zaopatrywania rosyjskiej armii na froncie. Na platformie Wildberries można kupić m.in. wyposażenie dla rosyjskich żołnierzy, w tym kamizelki kuloodporne i hełmy.

Wybrane dla Ciebie