Ukraińskie drony atakowały centra logistyczne firmy Wildberries, zwanej "rosyjskim Amazonem", położone w Krasnodarze i Niewinnomyssku na południu europejskiej części Rosji dwukrotnie 18 lipca i 22 lipca.
Jak podaje rosyjski dziennik gospodarczy "Kommiersant", zniszczenia obejmują kompleksy m.in. w Elektrostali pod Moskwą, Kotowsku (obwód tambowski), Krasnodarze i Niewinnomyssku (Kraj Stawropolski).
Z planów wynika, że część obiektów wróci do pracy szybciej (np. Kotowsk ma zostać otwarty w najbliższym czasie), ale łącznie realne wyłączenie może dotyczyć 444 tys. m kw. powierzchni firmy, a więc około 10 proc. łącznej powierzchni.
WIDEOTysiące kurierów do zwolnienia. Jest reakcja władzy. "Skandaliczne działanie"
Według Kommiersanta oznacza to wyłączenie z pracy około 8 proc. powierzchni centrów logistycznych Wildberries. Szacuje, że odbudowa w skali porównywalnej do utraconej może kosztować 35,5 mld rubli czyli równowartość ponad 450 mln dol.
Eksperci cytowani w publikacji wskazują, że szybszą ścieżką może być naprawa uszkodzeń zamiast budowy od zera. Jednocześnie rynek może wymusić rozwiązania pomostowe: według szacunków NF Group na koniec 2025 r. wskaźnik pustostanów magazynowych w Kraju Krasnodarskim wynosił 1,6 proc., co ogranicza dostępność wolnych powierzchni, a uruchomienie nowego magazynu może zająć co najmniej trzy do sześciu miesięcy.
Wildberries może równmież przebudować logistykę e-commerce, przenosząc część zapasów na odleglejsze magazyny m.in. na Ural i Syberię oraz zwiększając udział sprzedawców z własnym zapleczem - sugeruje dziennik.
Źródło; Kommiersant