Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Paweł Orlikowski
Paweł Orlikowski
|

Tylko w money.pl. Szara eminencja w NBP. Dla niej szykowane jest stanowisko w zarządzie banku centralnego

1254
Podziel się:

Martyna Wojciechowska, dyrektor Departamentu Komunikacji i Promocji Narodowego Banku Polskiego, jest szykowana do zarządu tej instytucji - twierdzi informator money.pl. To, co robi w NBP, wykracza poza obowiązki i kompetencje związane z przypisanym jej departamentem.

Martyna Wojciechowska szykowana do zarządu NBP
Martyna Wojciechowska szykowana do zarządu NBP (money.pl / creative commons)
bECgGAad

Money.pl poznało kulisy pracy Martyny Wojciechowskiej (nie mylić z dziennikarką) w Narodowym Banku Polskim. - W NBP jest bardzo ważna – mówi nam pragnący zachować anonimowość informator, niegdyś związany z bankiem centralnym, wciąż pracujący w sektorze bankowym. Ta ważność, zdaniem naszego rozmówcy, wykracza daleko poza kierowanie Departamentem Komunikacji i Promocji Narodowego Banku Polskiego.

- Jest bardzo blisko prezesa NBP Adama Glapińskiego. Żadne spotkanie prezesa, czy to wewnętrzne czy zewnętrzne, nie odbędzie się bez jej udziału. Zdarza się, że członkowie zarządu czekają przed gabinetem, aż ta łaskawie otworzy drzwi – opowiada nam o kulisach pracy Martyny Wojciechowskiej w NBP nasz rozmówca.

O jej niezmiernie bliskiej współpracy z Glapińskim świadczy jeszcze jeden fakt. Wojciechowska nie odstępuje go ani na krok, a sam prezes NBP nie porusza bez niej. Tak było chociażby podczas Kongresu 590 w Jasionce.

bECgGAaf

Dyrektorka Departamentu Komunikacji i Promocji własnym ciałem chroniła dostępu do prezesa Glapińskiego. Cel był jasny - nie dopuścić dziennikarzy do zadawania niewygodnych pytań (kongres odbywał się tuż po tym, jak wyciekły nagrania Czarnecki - Chrzanowski).

Kolejna sytuacja z Kongresu 590, tuż po jednym z paneli Glapiński wraz z Wojciechowską prześlizgnęli się za główną scenę, by coś wspólnie ustalić i spokojnie przeprowadzić kilka rozmów telefonicznych. Widać było nerwową atmosferę. Dopiero kilka godzin później Glapiński spotkał się z dziennikarzami, Wojciechowska stała tuż za jego plecami.

To nie wszystko, jak dodaje nasz informator, Martyna Wojciechowska niejako z tylnego fotela wpływa na inne, bardzo ważne decyzje w NBP.

bECgGAal

- Zarówno finanse, jak i kadry są w jej rękach. Żadna zmiana nie odbędzie się bez jej wiedzy i zgody – mówi rozmówca money.pl, który miał okazję pracować z Wojciechowską w NBP.

Droga do zarządu

- Ma ambicje, by zostać członkiem zarządu – mówi o Wojciechowskiej nasz informator. Ambicja niedługo może zostać spełniona, w zarządzie jest wakat.

Zacznijmy jednak od początku. Martyna Wojciechowska do Narodowego Banku Polskiego trafiła już w 2007 r., kiedy prezesem banku centralnego został Sławomir Skrzypek. Wojciechowska była jego asystentką, gdy ten był szefem Rady Nadzorczej TVP, z nim przeszła do NBP. Z bankiem centralnym jest związana nieprzerwanie od 11 lat.

bECgGAam

Martyna Wojciechowska była radną sejmiku mazowieckiego z ramienia PiS od 2014 r. Mandat radnej złożyła w maju 2018 r. Jak wynika z publicznych oświadczeń majątkowych, Wojciechowska w NBP była starszym specjalistą w Departamencie Zagranicznym, później trafiła do Departamentu Edukacji i Wydawnictw, najpierw jako starszy, później główny, specjalista.

W czerwcu 2016 r. Adam Glapiński zostaje prezesem NBP, a kariera Wojciechowskiej nabiera tempa. Została dyrektorem Departamentu Komunikacji i Promocji, a jej zarobki wzrosły ze 114 tys. zł do 392 tys. zł rocznie. Ponadto Wojciechowska, jako przedstawicielka prezesa NBP, zasiadła w radzie Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

W maju 2018 r. Katarzyna Zajdel-Kurowska odchodzi z zarządu NBP. Zostaje oddelegowana do Banku Światowego. Co więcej, jej doradcą został Kacper Jakub Kamiński, syn koordynatora służb i wiceprezesa PiS Mariusza Kamińskiego.

bECgGAan

Jak twierdzi nasz informator, Zajdel-Kurowska została „poproszona o rezygnację” z członkostwa w zarządzie NBP. Glapiński na ręce prezydenta Andrzeja Dudy złożył wniosek o oddelegowanie Zajdel-Kurowskiej do Banku Światowego, ten formalnie zatwierdził tę nominację.

- Jednak to była decyzja Glapińskiego, ale to było też na rękę Zajdel-Kurowskiej. Przyjęła to z pewną ulgą i chętnie wróciła do Waszyngtonu (siedziba Banku Światowego – przyp. red.) – mówi rozmówca money.pl.

I właśnie na stanowisko po Zajdel-Kurowskiej ma czekać Wojciechowska, wakat został przygotowany niejako pod nią. - To bardzo dobrze płatne stanowisko i zgodnie z ustawą nieusuwalne w trakcie 6-letniej kadencji – dodaje nasz rozmówca.

Poprosiliśmy Martynę Wojciechowską o komentarz do tych doniesień. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

bECgGAao
Zobacz także: Zobacz też: „ PiS to partia, która się opiera na kłamstwie i masowej korupcji”

Sieć powiązań

Swoje miejsce w państwowych instytucjach znalazła też młodsza siostra Martyny Wojciechowskiej, Daria Wojciechowska-Bujno, o czym informowała już „Gazeta Wyborcza”.

Gdy PiS doszedł do władzy, Wojciechowska-Bujno dostała pracę w gabinecie politycznym minister edukacji Anny Zalewskiej. W 2016 r., tuż po objęciu stanowiska szefa Komisji Nadzoru Finansowego przez Marka Chrzanowskiego, została dyrektorem jego gabinetu.

Ukończyła m.in. studia na wydziale dziennikarskim na Uniwersytecie Warszawskim, ale pracowała jako przedszkolanka w przedszkolach Niebieskie Migdały i Konfacela oraz w firmie reklamowej.

Jak infomruje „GW”, Wojciechowska-Bujno nie zasiada w żadnej radzie nadzorczej, za to jej mąż pracuje w firmie Rochstar organizującej imprezy na zlecenia różnych instytucji. Klientem tej firmy jest m.in. NBP. W styczniu 2018 r. bank centralny ogłosił przetarg, który Rochstar wygrał i dostał 6 mln zł na działania promocyjne dotyczące stulecia odzyskania niepodległości.

Jak donosi "Gazeta Wyborcza", na dyrektorskich stanowiskach w NBP pracują też żona Marka Chrzanowskiego - Joanna oraz była żona Mariusza Kamińskiego - Anna Kasprzyszak.

Dziwnych powiązań w NBP nie ma końca. Jak ustaliła Wirtualna Polska, asystentka prezesa NBP, o której podczas nagranej rozmowy wspominali Leszek Czarnecki i Marek Chrzanowski, to szefowa gabinetu Adama Glapińskiego: Kamila Sukiennik.

- Tam gdzieś we Wrocławiu ona reklamowała rajstopy. 20 lat temu była modelką - słychać na nagraniach. Sukiennik ma dyrektorską pensję, a do tego zasiada w radzie nadzorczej Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych. Pensja Sukiennik jest zbliżona do zarobków Martyny Wojciechowskiej.

Zarówno na stronach Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych, jak i na stronach NBP próżno szukać jej biogramu, który by potwierdzał jej kompetencje do pełnienia obu funkcji. - Jest wieloletnią znajomą Adama Glapińskiego. W tym przypadku, to wystarczająca rekomendacja - mówi nam osoba znająca kulisy afery w KNF.

Afera Komisji Nadzoru Finansowego wyszła na jaw po opublikowaniu przez „GW” nagrań rozmów Czarneckiego z Chrzanowskim. Wcześniej pełnomocnik biznesmena, mec. Roman Giertych złożył w tej sprawie doniesienie do prokuratury. Czarnecki twierdzi, że mogło dojść do popełnienia przestępstwa, a konkretniej - domagania się korzyści majątkowej przez przewodniczącego KNF. Marek Chrzanowski po publikacji nagrania zrezygnował ze stanowiska szefa KNF. Śledztwo prowadzi prokuratura.

Autor: Paweł Orlikowski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

bECgGAaG
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(1254)
aaaa,
9 miesięcy temu
to ta jedna Niunia Pana Prezesa :)
ss
3 lata temu
plastikowa lala i do tego brzydka
Maria
3 lata temu
Krewni i znajomi królika z wątpliwymi kompetencjami obsiadają z nadania bezprawia i niesprawiedliwości stołki z pensjami miesięcznymi w wysokości wieloletnich dochodów przeciętnego Kowalskiego. O aniołkach Glapińskiego świadczy ich wygląd i nie zdementowały tego żadną mądrą wypowiedzią.
bECgGAaH
Daredevil
3 lata temu
Dobrze robi prezesowi.
Jolantaw
3 lata temu
tu nie ma co komentować..po prostu -kazdy myslacy pragmatycznie wie, ze taka płaca za "pracę" owej pani sie po prostu nie należy !
...
Następna strona