Notowania

Po wejściu w życie reformy emerytalnej, rolnicy będą pracować tyle samo, co osoby ubezpieczone w ZUS. Niektórzy mają jednak szansę, żeby uciec przed wydłużeniem wieku emerytalnego.

Teraz rolnik ma prawo przejść na emeryturę po osiągnięciu 55 lat (dla kobiet) lub 60 lat (w przypadku mężczyzn). Wystarczy, że przez 30 lat odkładał składki do Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego i zawiesił działalność. Projekt zmian w ustawie emerytalnej zakłada, że z tego przywileju skorzystają już jedynie ci rolnicy, którzy wymagany wiek lub staż pracy osiągną najdalej do 31 grudnia 2017 roku.

Po tej dacie będą przechodzić na emeryturę po osiągnięciu tego samego wieku emerytalnego, jaki obowiązuje w systemie powszechnym. W 2011 roku wydatki na przywileje dla rolników wyniosły około 495 milionów złotych. Po likwidacji wcześniejszych emerytur, od 2018 roku nastąpi zmniejszenie tych wydatków.

Nie przyniesie to jednak zwiększenia emerytur rolniczych, wynika z uzasadnienia do ustawy. Zyskają jedynie ci, którzy pieniądze przelewają do ZUS-u. Wydłużenie wieku dla rolników o jeden rok spowoduje wzrost emerytury podstawowej o pół procenta, czyli obecnie 3,64 złotego miesięcznie. Z kolei wydłużenie stażu pracy o planowane 7 lat zwiększy świadczenie o 3,5 procenta, czyli 25,49 złotego miesięcznie.

Plany ministerstwa pod koniec minionego roku podważał Marek Sawicki, minister rolnictwa i rozwoju wsi. Sawicki twierdził wtedy, że z reformy KRUS-u tak naprawdę nie będzie większych pieniędzy. Zmieni się tylko dystrybucja środków i płatnicy.

- _ Likwidacja Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego nie uzdrowi finansów publicznych i nie zmniejszy polskiego zadłużenia _ - twierdził w rozmowie z IAR minister rolnictwa Marek Sawicki. Polityk PSL uważa, że z reformy KRUS nie będzie dodatkowych pieniędzy, a ci, którzy tak twierdzą, są politycznymi doktrynerami, a nie ekonomistami.

Czytaj więcej o emeryturach rolników w Money.pl
Na opodatkowaniu rolników stracimy 6 miliardów Poseł PSL mówi ile będzie kosztował kompromis w sprawie rolniczych ubezpieczeń.
Zmiany tylko symboliczne. Oszczędności z tego nie będzie Decyzja rządu to krok w dobrym kierunku, ale nie przyniesie wymiernych efektów dla budżetu - mówią ekonomiści.
Im więcej ziemi, tym wyższa składka rolnika Zarówno PO jak i PSL popierają wprowadzenie tych zmian. Docelowo rząd planuje, by rolnicy znaleźli się w powszechnym systemie ubezpieczeń.
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz