Po chrust i grzyby. Polacy ruszają do lasu. Nowy sposób na inflację?
Upragniony od dawna deszcz wreszcie spadł. Słońce, które wyszło po obfitych ulewach to dla grzybiarzy jasny sygnał: czas ruszyć do lasu. Widać tam już kozaki, kanie, kurki, a nawet borowiki. Polacy lasy odwiedzają wyjątkowo chętnie - i często na tym zarabiają. Czy inflacja sprawi, że w lasach wprost zaroi się od grzybiarzy? Eksperci są zgodni: idą ciężkie czasy. Polacy będą zbierać chrust, by przetrwać zimę i szukać grzybów, by zarobić lub zaoszczędzić na wydatkach na żywność.