Kupił węgiel z Australii. Dostał coś, co nawet nie chce się palić. "To śmieci"
Zamiast węgla odpowiedniej jakości, otrzymał taki, który nie chce się palić. Przedsiębiorca z Wielkopolski czeka na rozpatrzenie reklamacji od dostawcy po tym, jak okazało się, że zakupiony przez niego węgiel z Australii nie nadaje się na opał. - To śmieci - komentuje w rozmowie z TVN24.