Rosyjski oligarcha skarży się na swój los. Mówi, że nie ma na sprzątaczkę
Miliarder Michaił Fridman, który został objęty sankcjami Wielkiej Brytanii i Unii Europejskiej, nazwał siebie "więźniem w Londynie". Niedawny właściciel największego prywatnego banku Rosji skarży się, że nie ma pieniędzy nawet na usługi sprzątaczki — pisze "Rzeczpospolita".