- Sprawa zamrażarki. 23 projekty pana prezydenta Nawrockiego. Wszystkie są procedowane, wszystkie po kolei. Ale trzy zostały zablokowane. Przeze mnie. To jest tak zwane weto marszałkowskie. I powiem tak: jakbym miał powtórzyć to, to bym to powtórzył - stwierdził Czarzasty.
- Jakie to są projekty? Po pierwsze: SAFE (tak zwany "Polski SAFE 0 proc.", czyli wspólna propozycja prezydenta Nawrockiego i prezesa NBP Adama Glapińskiego - przyp. red.). Jest to ustawa niekonstytucyjna. Europejski Bank Centralny pokazał, gdzie jest niezgodna z prawem również europejskim. Poza tym była podszyta wiatrem, bo jak wiemy, NBP, który ma 130 mld zł straty ciągnionej, nie wygeneruje jutro 100 mld, jak obiecywał Nawrocki - stwierdził marszałek Sejmu.
WIDEORachunek za weta prezydenta. "To tak nie działa"
- I zrobiłbym to drugi raz. Dlaczego? Trzeba chodzić jak najdalej od prawicy. Bo oni by chcieli tak: gdybyśmy to puścili, wychodziliby na mównicę i mówili: nasza jest racja, pieniądze, których nie ma, to one są. Leżą tu i tu, wy wydajecie pieniądze zagraniczne, będziecie wszystko kupowali w Niemczech albo u Żydów. To jest taka narracja. A my byśmy mówili: nie, to tak nie jest, przecież my jesteśmy delikatni i w ogóle. Nie zgadzam się na szerzenie głupoty i populizmu w Polsce - wyjaśnił Czarzasty.
- Ustawa druga: w sprawie cen energii. Jest taka zasada, że każda ustawa musi mieć zabezpieczenie finansowe. Czyli wskazuje się źródła finansowania danej ustawy. Ta ustawa prawdopodobnie jest kosztowna na poziomie 15-25 mld zł rocznie. Jako źródło finansowania pan prezydent wskazał rząd. A skąd ten rząd ma wziąć? Prezydent, jeżeli by był odpowiedzialny, normalny, prawdziwy, to by powiedział tak: 25 mld zł proszę zabrać ze zbrojeń albo z ochrony zdrowia, albo ze świadczeń socjalnych. Ale nie miał odwagi. Powiedział: niech rząd znajdzie - mówił marszałek.
- I trzecia ustawa to była ustawa, która zabierała podmiotowość wszystkim polskim sędziom. Komisja Wenecka wydała jej najgorszą opinię, jaka mogłaby być - zaznaczył.
- Dlatego to zrobiłem. Dlatego że się nie zgadzam na populizm, dlatego że powiedziałem: nie będę dyskutował z ortodoksyjną prawicą tylko po to, żeby mnie opluli, a ja im będę dziękował i będę ich głaskał po głowie. Będzie następna taka ustawa, będzie czwarta zamrożona. Wszystkie pozostałe są w tej chwili w realizacji. Tym się różnię od Elżbiety Witek - skwitował.
Prezydent upomina się o swoje projekty
Pod koniec ubiegłego tygodnia Karol Nawrocki opublikował w sieci nagranie, w którym zabrał głos ws. swoich projektów ustaw. — Do Sejmu skierowałem dotąd 22 własne inicjatywy ustawodawcze. Jaki jest ich los? Parlament uchwalił zaledwie jeden z tych projektów, ustawę dotyczącą ochrony polskiej wsi, którą podpisałem w marcu tego roku. Pozostałe 21 projektów utknęło w Sejmie — zwrócił uwagę prezydent. - Ponawiam mój apel do koalicji i marszałka: wyjmijcie te projekty z sejmowej zamrażarki - dodał.
Odpowiedzi na ten wpis udzielił szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec. Przekonywał, że procedura przebiega zgodnie z regułami. "Projekty prezydenckie są procedowane: w komisjach, konsultacjach, na sali sejmowej. Część została już uchwalona" - zapewnił Siwiec.