pieniądze (strona 70 z 380)

Biznes na franczyzie. Mówi, na ile może liczyć franczyzobiorca
WIDEO

Biznes na franczyzie. Mówi, na ile może liczyć franczyzobiorca

- Jak ktoś zrobił milion złotych obrotu, z tego należna prowizja dla biura to było 100 tys. zł, z czego ja brałem 10 proc., czyli 10 tys. zł dla mnie, a 90 tys. zł dla franczyzobiorcy. Tak się dzieliliśmy w tym konkretnym przypadku w MyTravel - mówi w programie "Biznes Klasa Young" Damian Ozga, który stworzył i z sukcesem sprzedał sieć 116 biur podróży MyTravel. Rozwinął także sieć klubów fitness oraz salonów urody, a dziś wspiera rozwój marki jubilerskiej Savicki. Takie proporcje wynikały z tego, że celem Ozgi było skalowanie biznesu i jego sprzedaż. Natomiast średnia rynkowa to 20-25 proc. po stronie franczyzodawcy i 75-80 proc. po stronie franczyzobiorcy. - To zależy od biznesu, od modelu, w każdej kategorii panują inne zasady: inaczej jest w restauracjach, inaczej w biurach podróży, a inaczej u ubezpieczycieli. A i czasem w jednej kategorii jest kilka modeli - dodaje Damian Ozga. - W drugim, trzecim roku prowadzenia biura pod znanym szyldem można osiągać obroty rzędu od pięciu do sześciu milionów złotych, z czego rynkowa stawka, którą się oddaje dzisiaj franczyzobiorcy, to jest w okolicach 8-9 proc. brutto. Z tych środków musi pokryć koszty biura, pracowników i pozostałe koszty - wyjaśnia. "Biznes Klasa Young" to program money.pl dostępny na YouTube. Szef redakcji Łukasz Kijek prowadzi w nim rozmowy z młodymi przedsiębiorcami – o ich życiu, budowaniu biznesu, kryzysach i wielu innych sprawach.
Łukasz Kijek Łukasz Kijek
Dwie propozycje dużych zmian w 800 plus. Oto co myślą o tym Polacy
WIDEO

Dwie propozycje dużych zmian w 800 plus. Oto co myślą o tym Polacy

Władysław Kosiniak-Kamysz zaproponował, by 800 plus było wypłacane tylko tym rodzicom, którzy pracują. Co na to Polacy? - Myślę, że to dobre rozwiązanie, ale też trzeba wziąć pod uwagę matki samotnie wychowujące dzieci, bo myślę, że tutaj jest problem i te kobiety są pomijane - oceniła jedna z naszych rozmówczyń. - Ma to jakiś sens, bo być może te osoby, które pobierają dzisiaj 800 plus, są nie do końca zainteresowane pracą, może by to ich w jakiś sposób zachęciło - stwierdził inny rozmówca. - Są też matki, które wychowują trójkę dzieci, a więc w tym momencie to też jest praca, bardzo ciężka praca. Im się zatem jak najbardziej należy. Natomiast też jestem przeciwna sytuacji, w której osoba zarabia 20 tys. zł i dostaje 800 plus - dodała kolejna kobieta, z którą rozmawialiśmy. - Powinny być jakieś obostrzenia w związku z 800 plus, bo niestety niektórzy rodzice wykorzystują je nieadekwatnie do tego, na co te pieniądze powinny być przeznaczone - skomentowała kolejna rozmówczyni. Z kolei Włodzimierz Czarzasty zaproponował jeszcze inne rozwiązanie - by wypłata 800 plus była uzależniona od wysokości zarobków. Wtedy ci, którzy zarabiają więcej, dostawaliby relatywnie mniej. - Na pewno warto to przemyśleć - oceniła jedna z sondowanych przez nas kobiet. - To też jest jakieś rozwiązanie - potwierdziła inna. Jednak kolejny rozmówca przedstawił inną opinię: - Albo dajemy wszystkim tak samo, albo nic nie dajemy. Następny mężczyzna, z który rozmawialiśmy, stwierdził, że "znowu będzie się mówić o tym, że ktoś płaci duże podatki i nic w zamian nie dostaje". - I znowu będziemy mówić o tym, że lepiej jest nie pracować i dostawać niż partycypować w zasilaniu budżetu - dodał.
Tomasz Sąsiada Tomasz Sąsiada