Przychodzi przedsiębiorca do sądu i... czeka. Najdłużej w większych miastach
Sądy gospodarcze narzekają, że mają zbyt dużo spraw i zbyt mało sędziów. Eksperci odrzucają tę argumentację, ale sędziowie wiedzą swoje. Tracą na tym przedsiębiorcy, którzy miesiącami czekają na uzyskanie nakazu.