Do teatru nie wolno w gumiakach, a do kościoła trzeba w lakierkach. Tyle o modzie wiedzą politycy
- Garnitury traktują jak robocze kombinezony. Boją się, że lepiej się ubrać znaczy wywyższać się, porzucić lud - kwitują styliści. Kim są najwięksi modowi grzesznicy z Wiejskiej?