Partie tracą miliony. Często "same sobie robią krzywdę"
Polskie Stronnictwo Ludowe przed laty zrobiło błąd w rozliczeniach finansowych, który kosztował miliony. Partia wpadła w takie tarapaty, że znalazła się na granicy bankructwa. Teraz sprawa, za pośrednictwem Rzecznika Prawa Obywatelskich, wróci na wokandę i to Sądu Najwyższego. Szef ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz mówi wprost: nie ma drugiej partii, która tyle zapłaciłaby państwu. PSL nie jest jednak jedyną organizacją, która potknęła się o procedury.