Partie tracą miliony. Często "same sobie robią krzywdę"

Polskie Stronnictwo Ludowe przed laty zrobiło błąd w rozliczeniach finansowych, który kosztował miliony. Partia wpadła w takie tarapaty, że znalazła się na granicy bankructwa. Teraz sprawa, za pośrednictwem Rzecznika Prawa Obywatelskich, wróci na wokandę i to Sądu Najwyższego. Szef ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz mówi wprost: nie ma drugiej partii, która tyle zapłaciłaby państwu. PSL nie jest jednak jedyną organizacją, która potknęła się o procedury.

Polish Presidential Election Posters
An election poster of Wladysaw Kosiniak-Kamysz from the Polish People's Party (PSL), a candidate for the Presidential Election 2020 with The Polish Coalition, seen outside Krakow. 
On Wednesday, May 27, 2020, in Krakow, Poland. (Photo by Artur Widak/NurPhoto via Getty Images)
NurPhoto
cracow, eu, editorial, election poster, krakow - poland, psl, polish coalition, polish people's party, polish election, presidential 2020, wladysaw kosiniak-kamysz, wladysaw kosiniak-kamysz - politician, difficult time, oposition, politicalLider Ludowców, Władysław Kosiniak-Kamysz liczy na to, że Sąd Najwyższy przychyli się zarówno do argumentów PSL-u, jak i RPO
Źródło zdjęć: © Getty | Artur Widak
Malwina Gadawa

Rzecznik Praw Obywatelskich wniósł właśnie skargę nadzwyczajną do Sądu Najwyższego w sprawie kary finansowej dla Polskiego Stronnictwa Ludowego za nieprawidłowości z kampanii wyborczej w 2001 r. Za gromadzenie na jednym rachunku bankowym środków funduszu wyborczego oraz komitetu wyborczego w wyborach, które odbyły się prawie 21 lat temu, PSL straciło ponad 9 mln zł. RPO skarży postanowienie Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 2009 r. w tej sprawie. Zwraca uwagę, że nie istniał wtedy wyraźny przepis wymagający utworzenia dwóch oddzielnych rachunków. Co więcej, konsekwencją odrzucenia sprawozdań finansowych partii było nałożenie na ludowców przez Państwową Komisję Wyborczą w sumie aż trzech sankcji, bo PSL straciło także 75 proc. dotacji podmiotowej za wybory z 2001 r. oraz 30 proc. subwencji należnej w 2002 r.

PSL: nie ma drugiej formacji, która tyle zapłaciłaby państwu

- Przepadek korzyści stanowił zatem już trzecią z kolei sankcję. Naruszono tym samym konstytucyjny zakaz wielokrotnego karania za ten sam czyn — przekonuje w komunikacie Rzecznik Praw Obywatelskich.

Dodaje także, że postanowienie sądu wymierzyło sankcję rażąco niewspółmierną do wagi czynu. - O ponadstandardowej surowości tej sankcji świadczy, że niemal dziesięciokrotnie przekraczała ona maksymalną wysokość grzywny — czytamy w komunikacie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Bilion złotych Morawieckiego. To realna skala potrzeb

RPO wnosi więc o uchylenie zaskarżonego postanowienia w całości i orzeczenie co do istoty poprzez oddalenie w całości apelacji PKW albo o przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania.

Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz z satysfakcją przyjmuje inicjatywę RPO.

- Zostaliśmy wtedy niesłusznie ukarani. Według mnie to była po prostu próba likwidacji PSL-u. Spłaciliśmy wszystkie zobowiązania wobec Skarbu Państwa ogromnym wysiłkiem. Nie ma drugiej formacji, która tyle zapłaciłaby państwu. Kara na pewno nie była współmierna do winy - mówi money.pl szef ludowców.

Partie sporo płacą za swoje błędy

Ludowcy nie są jedyną partią, która była na bakier z przepisami, co doprowadziło także do kłopotów finansowych. W tarapatach znalazło się ugrupowanie założone przez Ryszarda Petru. Nowoczesna z powodu niedopilnowania procedur straciła w 2016 r. 6 mln zł rocznej subwencji. To był efekt tego, że podczas kampanii wyborczej organizacja przekazała pieniądze z rachunku partii bezpośrednio na konto komitetu wyborczego. Zgodnie jednak z kodeksem wyborczym pieniądze powinny po drodze przejść przez konto funduszu wyborczego, tak się jednak nie stało. Wiadomo też, że partia ciągle ma długi, spłaca jeszcze zaciągnięty kredyt. W międzyczasie Nowoczesna finansową stratę próbowała rekompensować sobie na różne sposoby. Partia organizowała - z różnym skutkiem - finansowanie z kieszeni sympatyków. Ale wpłacane przez nich pieniądze to tylko mały ułamek tego, na co mogły liczyć największe partie z subwencjami.

Kilka dni temu "Rzeczpospolita" jako pierwsza informowała o tym, że Paweł Kukiz straci partię przez niezłożenie sprawozdania finansowego K’15. Formacja długo nie działa, bo została założona w 2020 r. Choć sam Kukiz wszedł do Sejmu, nie startując z partyjnych list, to potem tłumaczono, że założenie partii to "kolejne narzędzie" do wpływania na politykę. Teraz to się skończy, bo zgodnie z ustawą o partiach politycznych w przypadku niezłożenia przez partię sprawozdania finansowego w terminie Państwowa Komisja Wyborcza występuje do sądu z wnioskiem o wykreślenie jej z ewidencji. Kukiz zarówno w materiale dziennika, jak i potem tłumaczył, że dla niego wykreślenie partii z rejestru nie stanowi większego problemu.

- Partię założyć chcieli działacze. Powiedziałem im: jeśli chcecie, to zakładajcie i pilnujcie formalności - przekonuje poseł.

Jak finansować partie?

Zresztą Paweł Kukiz od lat postulował, aby zaprzestać finansowania partii z budżetu. Politolog prof. Michał Jacuński z Uniwersytetu Wrocławskiego uważa jednak, że takie podejście do zwykła demagogia. - W całej Europie przeważają głosy, że publiczny mechanizm finansowania partii, przy wielu ułomnościach, jest jednak lepszy i bardziej przejrzysty niż transfery środków prywatnych — przekonuje naukowiec w rozmowie z money.pl. Według niego nie należy robić w tym systemie rewolucji. Ekspert opowiada się za tym, aby opracować rozwiązania, które umożliwią finansowanie w bardziej powszechny sposób partii, które dopiero zaczynają swoją działalność i nie mogą liczyć na państwową subwencję. Wskazuje także przyczynę problemów niektórych partii.

- Pamiętajmy, że zasady dla wszystkich są takie same. Niektóre organizacje nie mają problemu z rozliczaniem subwencji czy dotacji. Tam, gdzie dochodzi do rażących błędów, to najczęściej efekt braku wiedzy, odpowiedniego zaplecza i złego zarządzania. Wtedy też partie same sobie robią krzywdę — przekonuje politolog.

Co nie oznacza, że jest ona za restrykcyjnym karaniem partii za wszystkie błędy. - Jeśli mówi o oczywistej omyłce, to powinna być zachowana pewna elastyczność, a nie - bezkompromisowe podejście do każdego przypadku — dodaje Michał Jacuński.

Najwięksi mają spory kawałek tortu do podziału

Jednym z najważniejszych źródeł finansowania partii politycznych jest subwencja. To bezzwrotne dofinansowanie z budżetu państwa. Nie każda partia może liczyć na taką pomoc. Subwencja przyznawana jest partiom, które w wyborach parlamentarnych przekroczył próg 3 proc. ważnie oddanych głosów, w przypadku koalicji ten próg wynosi 6 proc. Umowa koalicyjna określa proporcje, w jakich subwencja jest dzielona pomiędzy poszczególnych partnerów. Wysokość rocznej subwencji dla danej partii ustalana jest w oparciu o procent uzyskanych głosów poparcia, a później - przeliczana na każdy głos. Przepisy dosyć ogólnie regulują, na co partie mogą wydać pieniądze, bo mowa jest o celach statutowych. Obecnie partie mają do podziału rocznie blisko 70 mln zł, co jest rekordową kwotą po tym, jak w 2010 r. Sejm obniżył pieniądze dla partii o połowę. Na największe finansowe wsparcie może liczyć Prawo i Sprawiedliwość oraz następnie Platforma Obywatelska.

Autorka: Malwina Gadawa, dziennikarka money.pl

Wybrane dla Ciebie
KNF informuje o podejrzeniach wobec trzech spółek. Manipulacje i nadużycia
KNF informuje o podejrzeniach wobec trzech spółek. Manipulacje i nadużycia
Nowa kolej gondolowa w Polsce. Ma ruszyć w przyszłym roku
Nowa kolej gondolowa w Polsce. Ma ruszyć w przyszłym roku
Szpital wybudował SOR, ale nie został otwarty. Bo się nie opłaca
Szpital wybudował SOR, ale nie został otwarty. Bo się nie opłaca
Donald Trump podejmuje decyzje, niektórzy zarabiają krocie. Analizy wskazują na Biały Dom
Donald Trump podejmuje decyzje, niektórzy zarabiają krocie. Analizy wskazują na Biały Dom
Buddyjscy mnisi zatrzymani na lotnisku. Przemycali 100 kg narkotyków
Buddyjscy mnisi zatrzymani na lotnisku. Przemycali 100 kg narkotyków
Chcą likwidacji systemu kaucyjnego. Wysłali list do Donalda Tuska
Chcą likwidacji systemu kaucyjnego. Wysłali list do Donalda Tuska
USA blokują, a statki i tak płyną. 4 mln baryłek irańskiej ropy w jeden dzień
USA blokują, a statki i tak płyną. 4 mln baryłek irańskiej ropy w jeden dzień
Gospodarki Zatoki Perskiej zmierzają ku najgłębszemu kryzysowi od pandemii
Gospodarki Zatoki Perskiej zmierzają ku najgłębszemu kryzysowi od pandemii
Prokuratura sprawdzi firmę ZEN. W radzie nadzorczej zasiada Andrzej Duda
Prokuratura sprawdzi firmę ZEN. W radzie nadzorczej zasiada Andrzej Duda
Premier Słowacji chce do Moskwy. Sikorski zabiera głos ws. zgody na przelot
Premier Słowacji chce do Moskwy. Sikorski zabiera głos ws. zgody na przelot
Iran zmienia strategię. Nowa propozycja dla USA
Iran zmienia strategię. Nowa propozycja dla USA
Polska Grupa Górnicza pożegna w tym roku tysiące pracowników. Ruszyły odprawy
Polska Grupa Górnicza pożegna w tym roku tysiące pracowników. Ruszyły odprawy