Chcą likwidacji systemu kaucyjnego. Wysłali list do Donalda Tuska
Organizacja Pracodawców Rada Przedsiębiorców apeluje do premiera Donalda Tuska o wstrzymanie funkcjonowania systemu kaucyjnego. W liście wskazuje na rosnące koszty dla firm i konsumentów oraz problemy organizacyjne.
Przedsiębiorcy, których pismo cytuje next.gazeta.pl, piszą, że "system działa bardzo źle, generuje problemy i koszty" oraz wzywają do jego zatrzymania "zanim doprowadzi on do nieodwracalnych szkód wyrządzonych gospodarce". Prezes Rady Przedsiębiorców Adam Abramowicz przekonuje, że wdrożenie jest przedwczesne i podnosi koszty po stronie mieszkańców.
Firmy zarzucają, że Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie ma kluczowych danych o funkcjonowaniu programu, m.in. o skali wpłaconych i niewykorzystanych kaucji, kosztach infrastruktury oraz rozliczeniach z operatorami. Prezes MerCo Marek Theus uważa, że "nie każde opakowanie ze znakiem 'kaucja' jest akceptowane przez system operatora".
Zrezygnował z blisko 500 mln zł. Prezes Asseco wystąpi w "Biznes Klasie"
W liście pada także argument środowiskowy: "Obecne przepisy doprowadzają przecież do znacznego zwiększenia śladu węglowego" m.in. przez transport niezgniecionych butelek. Autorzy ostrzegają też przed wzrostem opłat za odbiór odpadów, gdy z "żółtego worka" ubędzie wartościowych surowców.
Jednocześnie badanie Kaucja.pl pokazuje, że ponad połowa Polaków skorzystała z systemu, a w sześć miesięcy zwrócono ponad 520 mln opakowań.
Ostrzega przed oszustwami
Marcin Derenda, prezes AKE Technologies, firmy zajmującej się produkcją butelkomatów, zdradził niedawno w WP Finanse, że "mamy dziś w Polsce ponad 3000 maszyn, które nie spełniają nie tylko rekomendowanych, ale nawet podstawowych wymagań technicznych".
Derenda ostrzegł też przed majówkowo-wakacyjnym szczytem, gdy Polacy na masową skalę zaczną kupować butelkowane napoje. To doprowadzi do zwiększonej liczby awarii maszyn.
- Zwiększy się też awaryjność automatów. Recyklomaty często stoją w wiatach, które w słońcu się nagrzewają. Dodatkowo jest to urządzenie w metalowej obudowie. Nie ma w nich wymuszonego obiegu powietrza, a w środku pracuje silnik, który się grzeje, bo działa pod obciążeniem. Osiągnięcie wewnętrznej temperatury pod 50 stopni Celsjusza nie będzie tu żadnym zaskoczeniem - zaznaczył Derenda.
Źródło: next.gazeta.pl