Historyczne IPO. Wszystko, co trzeba wiedzieć o SpaceX

Największy debiut giełdowy w historii, wycena sięgająca 2 bln dol. i pierwszy bilioner na świecie. Debiut SpaceX elektryzuje Wall Street, choć firma Elona Muska wciąż przynosi miliardowe straty. Wyjaśniamy, co warto wiedzieć o kosmicznym gigancie.

Kosmiczny debiut. Elon Musk o krok od biliona dolarówKosmiczny debiut. Elon Musk o krok od biliona dolarów
Źródło zdjęć: © Getty Images | ZipZapic.com
Magda Żugier

O 15.50 czasu polskiego na Wall Street zostały udostępnione do kwotowania i obrotu akcje firmy SpaceX. Tym samym historyczne IPO (z angielskiego initial public offering, pierwsza oferta publiczna) stało się faktem. Cena akcji SpaceX w ofercie publicznej została ustalona na 135 dolarów za sztukę. Łącznie inwestorzy objęli 555,6 mln akcji za 75 mld dol.

Podczas piątkowego debiutu akcje firmy otworzyły się na poziomie 150 dol. za sztukę. Jak podała CNN, niedługo po otwarciu akcje wzrosły do poziomu 165 dol., czyli o około 22 proc. względem ceny z IPO. Wzrost ten podniósł wycenę spółki do ponad 2 bilionów dol., w porównaniu z docelową wyceną wynoszącą 1,77 biliona dol. Czyni to ją jedną z największych spółek publicznych w USA.

Założona przez Elona Muska w 2002 r. firma zaczynała jako producent rakiet i dostawca usług kosmicznych. Dziś jest jednym z najważniejszych graczy światowego sektora kosmicznego. Rakiety SpaceX regularnie realizują misje dla NASA, a spółka odpowiada za zdecydowaną większość ładunków wynoszonych obecnie na orbitę.

Jednocześnie działalność firmy wykracza daleko poza kosmos. W jej skład jej wchodzi m.in. Starlink, czyli globalna sieć internetu satelitarnego, a także rozwijane projekty związane ze sztuczną inteligencją. Długoterminowym celem Muska pozostaje stworzenie infrastruktury umożliwiającej kolonizację Marsa.

Scholz, Merkel, Macron. Krytykuje liderów UE. Mówi o skutkach ich polityki

Dlaczego debiut SpaceX jest historyczny?

SpaceX przeprowadza największą ofertę publiczną w historii światowych rynków kapitałowych. Spółka sprzedała akcje warte 75 mld dol.

Kapitalizacja rzędu 2 bln dolarów to poziom, który pozwala znaleźć się w gronie najcenniejszych amerykańskich spółek. Wartość SpaceX przewyższa nawet łączną kapitalizację całego sektora lotniczo-obronnego skupionego w indeksie S&P 500.

Skala zainteresowania inwestorów okazała się ogromna. Według doniesień medialnych popyt na akcje przekroczył 250 mld dol., a liczba chętnych wielokrotnie przewyższyła dostępną pulę papierów.

Skąd bierze się gigantyczna wycena?

Dla wielu inwestorów SpaceX nie jest już wyłącznie firmą rakietową. Rynek wycenia przede wszystkim potencjał przyszłego wzrostu.

Spółka rozwija Starlinka, inwestuje miliardy dolarów w sztuczną inteligencję i centra danych, a w kolejnych latach chce uruchomić satelity przeznaczone do obsługi infrastruktury AI na orbicie. Elon Musk przekonuje również, że w przyszłości część centrów danych może zostać przeniesiona w przestrzeń kosmiczną, gdzie łatwiej będzie rozwiązać problemy związane z dostępnością energii.

Dla inwestorów SpaceX jest więc zakładem na rozwój kilku przełomowych technologii jednocześnie: sektora kosmicznego, sztucznej inteligencji i globalnej łączności satelitarnej.

Starlink to dziś najważniejszy biznes SpaceX

Największym źródłem przychodów i jedyną rentowną częścią działalności jest Starlink.

Usługa internetu satelitarnego obsługuje już ponad 10 mln użytkowników na całym świecie. Sieć tworzy blisko 10 tys. satelitów umieszczonych na niskiej orbicie okołoziemskiej.

To właśnie pieniądze generowane przez Starlink pozwalają finansować rozwój kolejnych projektów, w tym rakiety Starship, infrastrukturę AI i plany związane z lotami na Marsa.

Jeżeli wycena SpaceX utrzyma się po debiucie lub będzie dalej rosła, majątek Elona Muska może przekroczyć granicę 1 bln dol. Biznesmen byłby pierwszą osobą w historii, która osiągnęłaby taki poziom bogactwa.

SpaceX wciąż przynosi straty

Wokół debiutu nie brakuje jednak kontrowersji.

Krytycy wskazują, że wycena SpaceX jest mocno na wyrost. Znany inwestor Jim Chanos ocenił, że wartość spółki opiera się bardziej na ambitnych obietnicach niż na obecnych fundamentach biznesowych.

Zdaniem sceptyków inwestorzy płacą dziś przede wszystkim za wizję Muska i potencjalne sukcesy przyszłych projektów. Zwolennicy odpowiadają, że podobne argumenty przez lata kierowano pod adresem Tesli, która mimo krytyki stała się jednym z największych giełdowych sukcesów ostatnich dekad.

Gigantyczna wycena może sugerować, że firma generuje ogromne zyski. Rzeczywistość wygląda jednak inaczej.

W pierwszym kwartale 2026 r. przychody SpaceX wzrosły do 4,69 mld dol. W całym poprzednim roku wyniosły 18,67 mld dol. Mimo to spółka pozostaje nierentowna. W ostatnim kwartale odnotowała stratę netto przekraczającą 4 mld dol., a od początku działalności wygenerowała ponad 41 mld dol. skumulowanych strat. Sama firma przyznaje w dokumentach emisyjnych, że osiągnięcie rentowności w przyszłości nie jest gwarantowane.

Debiut SpaceX może otworzyć drogę kolejnym technologicznym gigantom.

Na giełdę szykują się już m.in. OpenAI, twórca ChatGPT, oraz Anthropic, rozwijający modele Claude. Jeżeli ich wyceny utrzymają się na obecnych poziomach, Wall Street może w najbliższych miesiącach przeżyć największą falę technologicznych debiutów od czasów internetowego boomu przełomu wieków.

Wybrane dla Ciebie