– Oczekujemy, że w czwartej próbie uchwalenia ustawy o rynku kryptoaktywów tym razem damy szansę tej ustawie, która jest ustawą ratunkową, która czeka w swojej kolejce najdłużej ze wszystkich projektów i która jako jedyna jawi się jako kompromis w sporze małego z dużym pałacem, która wreszcie daje ochronę i nadzór nad rynkiem kryptoaktywów, czyli ustawie Polski 2050 – podkreślił poseł Adam Gomoła.
"Zwykła manifestacja polityczna"
Krytycznie odniósł się do decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowaniu ustawy o rynku kryptoaktywów po raz trzeci od grudnia 2025 r. – Nawet kosztem milionów Polaków, którzy dzisiaj inwestują w kryptowaluty – dodał. Rząd Donalda Tuska zapowiedział już, że nie złoży broni i będzie czwarte podejście.
– Moja rekomendacja dla klubu Polski 2050 w sytuacji, gdy mielibyśmy głosować kolejny, identyczny projekt rządowy jako czwartą wersję, będzie negatywna. To już po prostu nie jest próba rozwiązania problemu, tylko zwykła manifestacja polityczna, z której nic dobrego nie ma – oświadczył polityk Polski 2050.
DLA CIEBIEPrzetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4
Celem ustawy ma być zapewnienie stosowania unijnego rozporządzenia MiCA regulującego rynek kryptoaktywów.
Gomoła wskazał, że projekt jego ugrupowania zawiera trzy zmiany, które miały być oczekiwane przez prezydenta i branżę. Wśród nich znalazły się:
- obniżenie (w stosunku do propozycji rządowej) maksymalnych opłat za emisję tokenów,
- usunięcie "niektórych przepisów nadregulacyjnych",
- rozwiązanie, które – zdaniem Gomoły – ma sprawić, że ustawa będzie mniej restrykcyjna dla rynku.
Z czterech projektów ustaw został jeden. Co dalej?
Polityk mówił też o wcześniejszych zaproszeniach dla ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego (KO) do rozmowy o projekcie. – Póki co takiego spotkania nie było. Najwyższy czas to zmienić – dodał.
W maju w Sejmie debatowano nad czterema projektami regulującymi rynek kryptoaktywów, a za wiodący uznano projekt rządowy. W efekcie prace nad innymi propozycjami - prezydenta, Polski 2050 i Konfederacji - nie były kontynuowane. Ostatecznie w czwartek, 11 czerwca, prezydent Karol Nawrocki zawetował rządową ustawę.
Źródło: PAP