Buddyjscy mnisi zatrzymani na lotnisku. Przemycali 100 kg narkotyków
22 buddyjskich mnichów trafiło do aresztu na Sri Lance po rekordowym przejęciu narkotyków na lotnisku Bandaranaike w Kolombo. Sąd w Negombo zgodził się na siedem dni aresztu - donosi Daily Mirror ze Sri Lanki.
Aresztowania mają związek z przemytem ponad 110 kg marihuany Kush i haszyszu. Mnisi mieli jednakowe walizki i zostali skontrolowani na podstawie posiadanych przez policję informacji. Narkotyki przewozili w specjalnych przegrodach. Wstępnie szacowana wartość rynkowa przekracza 1,1 mld rupii lankijskich.
Śledczy wskazują, że operację miało koordynować trzech mnichów ze świątyni w rejonie Jamburaliya. Przywódcy werbowali resztę mnichów, wykorzystując Facebooka. Grupa wyruszyła do Tajlandii 22 kwietnia.
Zrezygnował z blisko 500 mln zł. Prezes Asseco wystąpi w "Biznes Klasie"
Z wstępnych ustaleń wynika, że wielu młodszych i studiujących mnichów, często poniżej 30. roku życia, miało zostać skuszonych obietnicą opłaconych przelotów, noclegów i wyżywienia. Mieli też usłyszeć, że przewożą "materiały edukacyjne i słodycze" dla uczniów.
Kolejne zatrzymanie
Śledczy zabezpieczyli też dowody cyfrowe z telefonów, które mają sugerować, że część podejrzanych przebywała w Tajlandii w świeckim ubraniu. Police Narcotics Bureau zatrzymało dodatkowo domniemanego organizatora z rejonu Meegahamulla w dystrykcie Gampaha.
Śledczy sprawdzają też, czy nie doszło do przemytu narkotyków w marcu. Wówczas w podróż udało się 12 mnichów.
Źródło: Daily Mirror