Narkobiznes w Polsce zmienia oblicze. Do gry wchodzą te grupy

Rekordową ilość 29 ton narkotyków przejęło w ubiegłym roku CBŚP, z tego większość pochodziła z nielegalnych fabryk w kraju. Ale narkobiznes zmienia oblicze - do gry wchodzą cudzoziemskie grupy przestępcze, w tym z Meksyku - czytamy w "Rzeczpospolitej". W Polsce mamy boom na narkotyki syntetyczne, tzw. kryształy, do których zalicza się klefedron, klofedron czy Alfa PVP, które działają jak kokaina, ale są dużo tańsze.

narkobiznesNarkobiznes w Polsce zmienia oblicze - do gry wchodzą cudzoziemskie grupy przestępcze
Źródło zdjęć: © policja.pl
Katarzyna Kalus

Rodzimy czarny rynek na dobre zawojowały "kryształy", zwane "kokainą dla ubogich" - w ubiegłym roku policjanci CBŚP przechwycili ich dwukrotnie więcej niż rok wcześniej - wskazują dane, które poznała "Rz".

Zdecydowana większość, ponad 20 ton narkotyków zabezpieczonych przez policję w ubiegłym roku, została wyprodukowana w Polsce, w nielegalnych laboratoriach należących do zorganizowanych grup przestępczych - powiedział gazecie podinsp. Michał Aleksandrowicz, naczelnik Wydziału do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej Centralnego Biura Śledczego Policji.

Pomysł na dom niczym domek hobbita. Można się poczuć jak w wehikule czasu

CBŚP odebrało gangom w minionym roku łącznie 29 ton narkotyków - to więcej o 7,3 tony niż w 2024 r. i o drugie tyle niż dwa lata temu, gdy było to 14 ton. Spadł popyt na marihuanę i haszysz, a kokainy przejęto 3,8 tony, czyli o blisko pół tony mniej.

Boom dotyczył narkotyków syntetycznych - to tzw. kryształy, do których zalicza się klefedron, klofedron czy Alfa PVP (narkotyki z grupy katynonów). Działają podobnie jak kokaina, są niebezpieczne, ale nieporównanie tańsze. Przejęto ich aż 18 ton, rok wcześniej - 9,7 tony. Z kolei ilość mefedronu z rodzimych fabryk wzrosła pięciokrotnie - ze 111 kg do 560 kg - informuje "Rzeczpospolita".

"Kryształy" powstają w krajowych laboratoriach - w ubiegłym roku CBŚP rozbiło 58 z nich, rok wcześniej 60. Tyle że obecne są większe, bardziej profesjonalne, działające z rozmachem.

Często z jednego rozbitego laboratorium zabezpieczamy narkotyki o czarnorynkowej wartości od kilku do kilkudziesięciu milionów złotych - powiedział gazecie Aleksandrowicz.

W Polsce pojawili się Meksykanie powiązani z kartelami

Zmienia się profil narkoprzestępców - w proceder wchodzą cudzoziemcy. Echem odbiło się pierwsze w historii CBŚP rozbite laboratorium metadonu w Polsce, które założyli Ukraińcy.

Produkcja czy przemyt narkotyków są zdominowane przez rodzime grupy przestępcze, jednak są również grupy rosyjskojęzyczne, a w ostatnim czasie pojawili się Meksykanie powiązani z jednym z największych karteli w Ameryce Północnej. - Na wczesnym etapie ich laboratoria zostały rozbite, a oni zatrzymani - powiedział "Rz" Aleksandrowicz.

Wybrane dla Ciebie