Polityczne trzęsienie ziemi w Wlk. Brytanii. "Starmer stanął na krawędzi"

Niespodziewana dymisja brytyjskiego ministra obrony wywołała polityczną burzę w Londynie. John Healey odszedł z rządu, protestując przeciwko zbyt niskim wydatkom na modernizację armii. Brytyjskie media alarmują o kryzysie w gabinecie Keira Starmera i słabnącej pozycji kraju w NATO.

John Healey i Keira StarmerJohn Healey i Keira Starmer
Źródło zdjęć: © Getty Imges | ZipZapic.com
Magda Żugier

Brytyjski minister obrony John Healey złożył rezygnację, tłumacząc swoją decyzję zbyt niskimi nakładami na modernizację armii przewidzianymi w rządowym Planie Inwestycji w Obronność. Dymisja wywołała falę komentarzy w brytyjskich mediach, które oceniają ją jako kolejny cios dla premiera Keira Starmera.

Zdaniem komentatorów odejście jednego z najważniejszych ministrów uwidoczniło narastające napięcia wokół finansowania sił zbrojnych. W tle pozostają rosnące zagrożenia międzynarodowe oraz debata o gotowości Wielkiej Brytanii do wypełniania zobowiązań wobec NATO.

"Daily Telegraph" ocenił, że Partia Pracy nie traktuje kwestii obronności wystarczająco poważnie. Dziennik zwrócił uwagę, że brytyjska armia jest obecnie najmniejsza od czasów wojen napoleońskich, podczas gdy sytuacja geopolityczna staje się coraz bardziej napięta.

Scholz, Merkel, Macron. Krytykuje liderów UE. Mówi o skutkach ich polityki

Jeszcze ostrzej wypowiedział się "Times", który określił Wielką Brytanię mianem "marudera" wśród państw NATO. Gazeta przypomniała, że rząd planuje zwiększyć wydatki na obronność do 3,5 proc. PKB dopiero w 2035 r., podczas gdy Polska już dziś przeznacza na ten cel około 4,5 proc. PKB.

Według komentatorów Starmer może odbudować wiarygodność jedynie poprzez zwiększenie nakładów na wojsko. Jednocześnie media wskazują, że znalezienie dodatkowych środków będzie wymagało trudnych decyzji budżetowych.

Dymisja, która może przyspieszyć zmiany

"Guardian" uznał odejście Healeya za wydarzenie, które postawiło premiera w wyjątkowo trudnej sytuacji. Gazeta zwraca uwagę, że bezpieczeństwo i polityka zagraniczna należały do obszarów, w których Starmer cieszył się stosunkowo dużym zaufaniem. Teraz także ten atut został podważony.

Podobnie sytuację ocenia portal Independent. Według niego dymisja ministra może przyspieszyć polityczne osłabienie szefa rządu, a jego ewentualny następca będzie zmuszony do zwiększenia wydatków wojskowych.

Brytyjskie media niemal jednogłośnie chwalą samego Healeya. Komentatorzy podkreślają, że odszedł z rządu w obronie własnych przekonań, stawiając kwestie bezpieczeństwa państwa ponad interes polityczny.

Następcą Healeya został Dan Jarvis, były żołnierz i dotychczasowy minister ds. bezpieczeństwa. Premier Keir Starmer odrzucił zarzuty dotyczące niedostatecznego finansowania armii i zapewnił, że jego rząd przeznaczy na obronność największe środki od zakończenia zimnej wojny.

Wybrane dla Ciebie