Szpital wybudował SOR, ale nie został otwarty. Bo się nie opłaca
Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Lublinie wybudował SOR, który nie został uruchomiony. Ministerstwo Zdrowia może zażądać zwrotu 23 mln zł. "Kontrolerom NIK dyrekcja szpitala tłumaczyła, że uruchomienie takiego oddziału zaszkodzi finansom placówki" - pisze serwis jawnylublin.pl.
Nowoczesny Szpitalny Oddział Ratunkowy przy Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Lublinie pozostaje nieczynny mimo zakończonej w 2024 r. rozbudowy szpitala, w kótrej skład wszedł SOR, wyniosła przeszło 427 mln zł. Przebudowę dofinansowano z funduszy unijnych oraz dotacji rządowej. Budowa SOR-u kosztowała 23 mln zł.
Raport Najwyższej Izby Kontroli z 2025 r. ujawnił brak realizacji założeń dotyczących uruchomienia nowego SOR-u, który powstał m.in. z lądowiskiem dla helikopterów. Zdaniem NIK niegospodarnie wydano też ponad 2,4 mln zł na kolejną nieruchomość, która ostatecznie została przeznaczona do rozbiórki.
Zrezygnował z blisko 500 mln zł. Prezes Asseco wystąpi w "Biznes Klasie"
Szpital tłumaczy, że SOR nie działa z powodu wysokich kosztów utrzymania. "Szpital oszacował miesięczne przychody po uruchomieniu SOR na kwotę ok. 750 tys. zł, przy czym jednocześnie utracone przez szpital miesięczne przychody w związku z zakończeniem funkcjonowania izby przyjęć mogą wynieść około 675 tys. zł. Jednocześnie szacowany wzrost kosztów zatrudnienia, skalkulowany na podstawie minimalnego zapotrzebowania niezbędnego do uruchomienia SOR, wynosi miesięcznie ponad 400 tys. zł" - czytamy w raporcie NIK, który cytuje jawnylublin.pl.
Ministerstwo Zdrowia wciąż oczekuje szczegółowych wyjaśnień od szpitala i Uniwersytetu Medycznego. Wiceminister Katarzyna Kacperczyk informuje, że możliwe jest dochodzenie od szpitala zwrotu zainwestowanych środków wraz z odsetkami.
Źródło: jawnylublin.pl