Rząd namieszał z godzinami dla seniora. Wytyczne są niejasne, gubią się w nich wszyscy, do sklepów jest wzywana policja
Miały być wygodne zakupy dla seniorów i brak kolejek. Kolejki urosły, seniorzy narzekają na chaos. Przepisy są tak niejasne, że nikt nie wie, jak dokładnie je stosować. Zdarza się, że handlowcy dzwonią po policję, bo po zakupy przychodzą młodsi. W większości sklepów godziny dla seniora rodzą mnóstwo pytań, na które nie ma odpowiedzi.