
Wiele osób uważa, że dostaną rentę z tytułu niezdolności do pracy ponieważ ciężko chorują. Odmową przyznania świadczenia są rozczarowani. Dlaczego poważne schorzenie nie oznacza autoÂmatycznie przyznania renty?
Renta z tytułu niezdolności do pracy przysługuje osobie ubezpieczonej, która spełnia łącznie następujące warunki:
Poważne schorzenie nie powoduje zatem automatycznego przyznania tego świadczenia. Konieczne jest bowiem ustalenie przez lekarza orzecznika lub komisję lekarską Zakładu niezdolności do pracy oraz spełnienie pozostałych warunków określonych w obowiązujących przepisach.
ZOBACZ TAKŻE:
Rehabilitacja lecznicza prowadzona przez ZUSNie istnieje również katalog schorzeń, które ,,gwarantują" przyznanie renty.
W każdym przypadku oceny niezdolności do pracy i przewidywanego okreÂsu jej trwania oraz rokowania co do odzyskania zdolności do pracy - w sposób indywidualny - dokonuje lekarz orzecznik lub komisja lekarska Zakładu na podstawie analizy dokumentacji medycznej i zawodowej i bezpośredniego badania.
Kogo zatem uznaje się za niezdolnego do pracy?
Niezdolną do pracy jest osoba, która całkowicie lub częściowo utraciła zdolność do pracy zarobkowej z powodu naruszenia sprawności organizmu i nie rokuje odzyskania zdolności do pracy po przekwalifikowaniu.
Przy ocenie tej niezdolności lekarz orzecznik oraz komisja lekarska ZaÂkładu uwzględniają nie tylko stopień naruszenia sprawności organizmu oraz możliwości przywrócenia niezbędnej sprawności w drodze leczenia i rehabiliÂtacji, ale również możliwość wykonywania dotychczasowej pracy lub podjęcia innej oraz celowość przekwalifikowania zawodowego - biorąc pod uwagę roÂdzaj i charakter dotychczas wykonywanej pracy, poziom wykształcenia, wiek i predyspozycje psychofizyczne ubezpieczonego.
Nie istnieje katalog schorzeń, które ,,gwarantują" przyznanie renty.Zatem, jeżeli nawet z punktu widzenia wiedzy medycznej następstwa choroby powodują duże upośledzenie sprawności organizmu, to lekarz orzecznik i komisja lekarska Zakładu zoboÂwiązani są rozważyć, czy ubezpieczony z określonym wykształceniem, kwaliÂfikacjami, zawodem - jest zdolny do kontynuowania pracy w tym zawodzie lub innej pracy zgodnej z posiadanymi kwalifikacjami.
Jeżeli stan zdrowia unieÂmożliwia dalszą pracę w wyuczonym zawodzie - konieczne jest rozważenie celowości przekwalifikowania zawodowego.
Czy tożsame są pojęcia niepełnosprawności i niezdolności do pracy?
Niepełnosprawność oznacza trwałą lub okresową niezdolność do wypełniaÂnia ról społecznych z powodu stałego lub długotrwałego naruszenia sprawności organizmu, w szczególności powoduÂjącą niezdolność do pracy. Natomiast - niezdolną do pracy jest osoba, która całkowicie lub częściowo utraciła zdolÂność do pracy zarobkowej z powodu naruszenia sprawności organizmu i nie rokuje odzyskania zdolności do pracy po przekwalifikowaniu.
Orzeczenia o niepełnosprawności i o stopniu niepełnosprawności nie stanoÂwią podstawy do ustalania uprawnień do świadczeń z ubezpieczeń społecznych.
Orzeczenia te wydają zespoły do spraw orzekania o niepełnosprawności - dla realizacji celów, które są określone w ustawie o rehabilitacji zawodoweji społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych, a także dla przyznaÂwania ulg i uprawnień na podstawie odrębnych przepisów.
Czy osoba niezadowolona z orzeczenia ma możliwość odwoÂłania się?
Od orzeczenia lekarza orzecznika ZUS osobie zainteresowanej przysługuje praÂwo wniesienia sprzeciwu do komisji lekarskiej Zakładu, w ciągu 14 dni od doręczenia tego orzeczenia.
W przypadku wniesienia sprzeciwu sprawa jest rozpatrywana przez komisję lekarską Zakładu, która po przeprowadzeniu bezpośredniego badania i anaÂlizie dokumentacji medycznej i zawodowej dokonuje - w formie orzeczenia - oceny niezdolności do pracy, jej stopnia, przewidywanego okresu trwania tej niezdolności oraz ustala inne okoliczności niezbędne do wydania decyzji w sprawie świadczeń, do których prawo uzależnione jest od stwierdzenia niezdolności do pracy.
Od decyzji Zakładu dotyczącej ustalenia uprawnień do świadczeń, wydanej na podstawie orzeczenia lekarza orzecznika lub komisji lekarskiej Zakładu, ubezpieczonemu przysługuje odwołanie do sądu, w terminie i według zasad określonych w przepisach kodeksu postępowania cywilnego.
Jakie kwalifikacje musi posiadać lekarz orzecznik ZUS. Czy inne wymagania stawia się lekarzom z komisji lekarskich?
Lekarzem orzecznikiem i członkiem komisji lekarskiej Zakładu może być lekarz, który jest specjalistą, w szczególności w zakresie następujących dziedzin medycyny: chorób wewnętrznych, chirurgii, neurologii, psychiatrii, medycyny pracy, medycyny społecznej oraz odbył przeszkolenie w zakresie ustalonym przez Prezesa Zakładu.
Wszyscy zatrudnieni w Zakładzie lekarze orzecznicy i lekarze - członÂkowie komisji lekarskich Zakładu - legitymują się tytułem specjalisty czyli posiadają najwyższe kwalifikacje zawodowe.
KONTO Z LWEM Direct
Konto Direct za 0 zł, za przelewy, za wypłaty ze wszystkich bankomatów w Polsce, darmowe Konto Oszczędnościowe,
karta z Twoim zdjęciem. więcej »
Jeśli zamiast o przyszłości, myśli o utrzymaniu władzy, to szybko ją straci.
| PZU Złota Jesień OFE | +10,23% |
| PKO BP Bankowy OFE | +10,79% |
| Polsat OFE | +12,38% |
| Pekao | 42,79 |
| ING | 40,97 |
| Pocztylion | 40,28 |
| ING | 67136,20 |
| Aviva | 63056,20 |
| PZU Złota Jesień | 37737,30 |
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
Mam złożyć dokumenty do starostwa ale teraz jak bym dostał I grupę nie znajdę żadnej pracy.Nie wiadomo co z tym począć.Mam 40 lat pracy.
- grup inwalidzkich się już nie 'przyznaje'
- w starostwie- zatem w zespole do orzekania o niepełnosprawności- czyli wniosek o ustalenie znacznego stopnia niepełnosprawności
- ZUS orzeka o niezdolności do pracy, a w konsekwencji- przy spełnieniu warunków stażowych- o rencie z tyt. niezdolności do pracy albo o rencie socjalnej, jeśli niezdolność jest konsekwencją naruszenia sprawności, która nastąpiła odpowiednio wcześnie.
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
Z poważaniem: Stanisława Janecka
Wynika to z art.114 ustawy emerytalnej.
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
Ma szanse natomiast na uzyskanie renty Socjalnej, potrzebny jest wniosek i niestety poddanie się oględzinom lekarza orzecznika - bo obecnie posiadane orzeczenie o stopniu niepełnosprawności jest z innego systemu orzecznictwa- pozarentowego. Świadczenia ZUS są przyznawane na podstawie ich orzecznictwa. Nie ma automatu zaliczania jednego na potrzeby drugiego, ale oczywiście posiadane orzeczenie jest brane pod uwagę.
Tyle, że dopiero jako pełnoletni, więc wniosek można złożyć dopiero miesiąc przed jego 'osiemnastką'.
Tu nieco o niej:
http://www.money.pl/emerytury/poradniki/artykul/dla;kogo;renta;socjalna,186,0,265914.html
Obecnie próg dochodowy rencisty wzrósł do 70% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, a wysokość świadczenia 671,31 zł .
Warunki ustawowe:
Renta socjalna przysługuje osobie, która:
jest pełnoletnia oraz
jest całkowicie niezdolna do pracy z powodu naruszenia sprawności organizmu, które powstało:
przed ukończeniem 18. roku życia albo
w trakcie nauki w szkole lub w szkole wyższej - przed ukończeniem 25. roku życia albo
w trakcie studiów doktoranckich lub aspirantury naukowej.
Renta socjalna przysługuje zatem wyłącznie osobie, która osiągnęła pełnoletność i która jest całkowicie niezdolna do pracy. Za osobę pełnoletnią uważa się osobę, która ukończyła 18 lat. Za osobę pełnoletnią uważa się również kobietę, która zawarła związek małżeński po ukończeniu 16 lat, a nie ukończyła 18. roku życia.
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
- tej samej sprawie, kiedy od decyzji orzecznika związanej z wnioskiem rentowym składamy sprzeciw- wtedy kolejne badanie jest już przeprowadzone przez komisję 3 osobową. Następnie można już tylko odwołać się do sądu ubezpieczeń społecznych- nie ma więc już kolejnego spotkania z tym samym orzecznikiem, sąd może powołać swego biegłego.
- kolejnej sprawie- tj. gdy składamy wniosek o rentę ponownie bez względu na to, czy doszło do ww odwołania. Wtedy można wielokrotnie- przy każdym kolejnym wniosku, zwłaszcza gdy oddział ZUS jest mały- ma mało orzeczników.
Nie ma możliwości wnioskować o innego orzecznika.
Można poza procedurą rentową po prostu złożyć na niego skargę. Im więcej ubezpieczonych to zrobi, tym większe szanse, że lekarz naczelny ZUS zarządzi kontrolę, co w razie stwierdzenia nieprawidłowości skutkować będzie utratą przez tego lekarza tej funkcji.
No i na koniec można się...przemeldować na teren działania innej jednostki Zakładu, mającej umowę z innymi orzecznikami i tam złożyć wniosek rentowy.
Jeżeli wejdziesz do gabinetu i orzecznik ci się nie spodoba, wycofujesz się i składasz "reklamację" do głównego orzecznika ZUS. Masz do tego prawo.
Wycofanie w takiej sytuacji oznacza brak orzeczenia z winy ubezpieczonego i oddalenie wniosku rentowego.
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
A sprzeciw zwiększa szanse na obiektywność orzeczenia, jego brak zaś zawęża możliwość odwołania od decyzji tylko do kwestii nieprawidłowości obliczenia kwoty, stażu, okresów ubezpieczenia czyli niemedycznych.
Przypomnijmy, że na sprzeciw mamy 14 dni od otrzymania orzeczenia
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
1. całkowitej niezdolności do pracy, ani
2. częściowej niezdolności do pracy.
Więc nie wypowiada się już tym bardziej o czasowości lub trwałości.
Wniosek o świadczenie jaki Pan składał zostanie więc rozpatrzony negatywnie.
Zgodnie z pouczeniem na tym orzeczeniu przysługuje "sprzeciw" wobec niego w terminie 14 dni, co skutkuje ponownym orzeczeniem, tym razem już przez komisję w składzie trzyosobowym.
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
1. Czy lekarze, którzy leczyli pacjentów w szpitalu, którzy przeprowadzali
operacje, którzy widzieli tych ludzi po ich wypadkach, nie sa tymi,
którzy najwięcej wiedzą o tym pacjencie? Czy to nie oni po
wypisani ze szpitala dają im pewne zalecenia? Czy wielu z nich nie
mówi swym pacjentom, trzeba się maksymalnie oszczędzać, nic
nie robić, tylko spacerki i drobne czynności?
2. Czy stresy spowodowane chodzeniem co roku lub kilka lat do
orzecznika osobom po ciężkich wypadkach, osobom mającym
przeporacowane te minimum lat pracy tj 15 czyli tyle ile maja osoby
niektorych grup zawodowcyh by otrzymać STAŁĄ EMERYTURĘ, mają
być lekarstwem?
3. Skoro orzecznik jest takim znawcą, że osoba z cieżką przewlekłą
chorobą lub po cięzkim wypadku może po przekwalifikowaniu się iść
do pracy, to DLACZEGO ORZECZNIK OD RAZU NIE WYSYŁA TEJ
OSOBY NA ODPOWIEDNI KURS I NIE KIERUJE JEJ DO PRACY NA
ODPOWIEDNIM DLA NIEJ STANOWISKU? Te osoby pozostawione
samemu sobie w dobie wielkiego bezrobocia moga podejmnować
się robót szkodzących ich zdrowiu lub zagrażąjących innym byle by
móc żyć w kraju. Kto wtedy będzie odpowiedzialny na tych ochych,
którzy ponownie moga trafić na poważniejsze zabiegi do szpitali?
Kto odpowie za krzywdy wyrządzone przez tych ludzi, którzy z ich
niepełnoosprawnością, chorobami będą pracować na
niewłaściwych stanowiskach?
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
1. Astma oskrzelowa to nie choroba
2 uszkodzenie całkowite nerwów kończyny dolnej to nie choroba
3 bóle kręgosłupa i nóg szcególnie kolan podczas poruszania się to nie są dolegliwości
4 stan zwyrodnieniowy całego układu ruchu to nie choroba
TO JA SIĘ PYTAM CO DLA ZUS JEST CHOROBĄ
I DECYZJA ZDOLNY DO PRACY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Tyle orzeczników mamy a do mnie przysłali pediatrę z Kartuz m. ch.szarpał za cewnik jakby coś takiego widział pierwszy raz na oczy. Dowiedziałem się, że w Kartuzach jest więcej takich chwastów, co to trzeba wyplenić.Nie odwołałem się bo jednak trzeba mieć trochę siły.
Uciekał z domu,tak szybko, że nie wyrabiał zakrętów... wiedziałem już jaka będzie decyzja.
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
To jest oszustwo!! Najpierw odpowiadamy na mnóstwo niefachowo zadawanych pytań na dwudziestu jeden stronach, a na końcu zobaczymy:
Cytat:
Otrzymano ważne informacje o stanie Pana zdrowia.
Proszę przejść na stronę wyników testu i zapoznać się z jej treścią.
W celu uzyskania kodu zabezpieczającego
trzeba wysłać SMS o treści 9942536 na numer 92525,
w odpowiedzi na Pana telefon komórkowy
zostanie wysłany kod zabezpieczający.
Czyli standardowe naciąganie ludzi na płatne SMSy.
Zaglądając na stronę Urzędu Komunikacji Elektronicznej:
http://www.cik.uke.gov.pl...zenia&Itemid=93
... możemy się przekonać, że cena jednego smsa to:
Cytat:
925**(*) - koszt SMS-a wynosi 25 zł plus VAT
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
Częściowa niezdolność do pracy w myśl ustawy o FUS z 17 grudnia 1998 roku.
Szereg publikacji próbujących zdefiniować to pojęcie na „sponsorowanych” stronach masowych środków przekazu eksponuje to ,co chce , a nie to ,co jest prawdziwą istotą zagadnienia. Niedopowiedzenia w tej kwestii spowodowało wiele anomalii .Dokładając do tego indoktrynację lekarzy , gdzie potencjalnego rencistę przedstawia się jako symulanta lub nieudacznika , obciążającego tylko budżet,. przysłania problematykę złożonego zagadnienia. Próbuje się naginać pojęcie częściowej niezdolności do pracy, czy to w orzecznictwie rentowym , czy nawet w samych wyrokach sądowych do „zapotrzebowania” budżetowego państwa. Złe szkolenie lekarzy w zakresie orzecznictwa rentowego ,doprowadza ich w konsekwencji do czynów zabronionych. Kilkunastoletnie zaniedbania w szkoleniu i wadliwe orzecznictwo rentowe doprowadziło do wielu krzywd wyrządzonym chorym ludziom. Naprawienie tego bałaganu przekracza granicę wyobraźni ,przypuszczalnie skończy się to komisją sejmową ,czy nawet ustawą rekompensacyjną .
Prawidłowe orzecznictwo rentowe w tej kwestii reguluje art. 12 ustawy o FUS ,gdzie punkt 1 brzmi : Niezdolną do pracy w rozumieniu ustawy jest osoba ,która całkowicie lub częściowo utraciła zdolność do pracy z powodu naruszenia sprawności organizmu i nie rokuje odzyskania zdolności do pracy po przekwalifikowaniu. Pomijając punkt drugi art. 12, który sprawy nie dotyczy , to problem ZUS tkwi w interpretacji punktu trzeciego tego artykułu. Częściowo niezdolną do pracy jest osoba, która w znacznym stopniu utraciła zdolność do pracy zgodnej z poziomem posiadanych kwalifikacji. Wynika z niego niezbicie ,że prawie każda choroba zawodowa musi skutkować orzeczeniem o minimum ,częściowej niezdolności do pracy. Posłużę się przykładem górnika z pylicą. Niezdolność do pracy w zawodzie jest oczywista , naruszenie sprawności organizmu nie ma tu znaczenia przy stwierdzonej chorobie zawodowej, dlatego ,że lekarz musi zapobiegać chorobom, a ustawa o zawodzie lekarza (art. 2 ust 1),nie warunkuje zapobiegania chorobom od jej zaawansowania. Analizując dalszy fragment art. 12 ust 1 dochodzimy do :”nie rokuje zdolności do pracy po przekwalifikowaniu”. Rokowania zdolności do pracy po przekwalifikowaniu ma dokonać lekarz orzecznik. Zadanie nie wykonalne.
Po pierwsze: pojęcie kwalifikacji bowiem powinno być rozumiane z jednej strony jako przygotowanie zawodowe, które określa rodzaj i poziom ukończenia nauki (ujęcie formalne) ,istnieją tutaj cztery szerokie poziomy kwalifikacji (ISCED 97), z drugiej zaś strony w jego zakres wchodzi także doświadczenie zdobyte w toku zatrudnienia, w tym również wynikające z postępu technicznego i technologicznego, zmiany urządzeń, techniki i zasad pracy (kwalifikacje rzeczywiste). Mając na względzie ,że kwalifikacje rzeczywiste są układem dynamicznym , podlegają ciągłym zmianom na skutek zmian zachodzących w środowisku pracy oraz rozwijania indywidualnych możliwości człowieka, dlatego niemożliwe jest ich definiowanie, zwłaszcza poziomu kwalifikacji ,jak stanowi ust 3 art. 12 ustawy o FUS. Tym bardziej , że art. 13 tejże ustawy będąc w dyspozycji do art. 12 wychodzi poza pojęcie kwalifikacji jeszcze szerzej mówiący o charakterze i rodzaju pracy (praca górnika w szczególnych warunkach). Niewykonalne.
Po drugie: konstrukcja prawna artykułu 12 ust 1 ,choć rodzi szereg wątpliwości interpretacyjnych , to jednoznacznie odnosi się do niezdolności całkowitej. Zwraca na to uwagę ekspertyza dla potrzeb sejmu (168) Pani prof. Uniwersytetu Wrocławskiego Urszula Kalina–Prasznic z Wydziału Prawa i Administracji ( Proszę zwrócić uwagę na druki odmowne o rentach z ZUS , gdzie właśnie powołują się błędnie na art.12 ust 1).
Po trzecie :w konsekwencji orzekanie o częściowej niezdolności do pracy z art. 12 ust 1 wyklucza zaistnienie częściowej niezdolności do pracy w ogóle.
Po czwarte: choroba zawodowa jest pojęciem medyczno-prawnym i w związku z tym już wcześniej odbyło się ustawowe analizowanie naruszenia sprawności organizmu ,czy to przy ocenie trwałego uszczerbku na zdrowiu przez ZUS (art. 11 ust 2 ustawy z dnia 30 października 2002 roku ustawy o zabezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych) czy orzeczeniu o stopniu niepełnosprawności (art. 4 ust 3 ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 roku ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych), dlatego ponowne orzekanie o stopniu naruszenia sprawności organizmu jest bezcelowe, orzeczenia o uszczerbku na zdrowiu i niepełnosprawności są bowiem niepodważalne, podważyć je mogły tylko strony zainteresowane , i to tylko w ustawowym terminie.
. Warunkowanie przekwalifikowania jest niemożliwe ze względów podanych wyżej. Zwraca na to uwagę również art. 13 ust 2 ustawy o FUS ,gdzie orz
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
Lekarz napisał Ci jednak że NIE jesteś niezdolna do pracy, więc inaczej mówiąc jesteś zdolna do pracy. Ot, po prostu zaprzeczenie tezy że jesteś niezdolna do pracy. Proste.
W skrócie (bo to pewnie Cię najbardziej interesuje): NIE DOSTAJESZ RENTY
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
Od 2007 r. choruję na raka. ZUS pozbawił mnie pracy, odmawiając świadczenia rehabilitacyjnego celem przedłużenia zwolnienia i dokończenia radioterapii. Czyli uznał, że nie przewiduje poprawy zdrowia. Mimo protestu z mojej strony, że nie chcę tej renty, bo po roku ZUS mi rentę zabierze i zostanę bez środków do życia, Pani orzecznik zapewniła mnie, że nie ma obaw, do pracy już nie wrócę. Otrzymałam całkowitą niezdolność do pracy na okres lat 3 i na 1 rok niezdolność do samodzielnej egzystencji - konkretnie był to wtedy 163 zł dodatek pielęgnacyjny. Po roku (nie minął jeszcze rok od ostatniej radioterapii) wystąpiłam ponownie do ZUS o przedłużenie dodatku pielęgnacyjnego.. Orzecznik próbował mi odebrać grupę. Komisja oczywiście również nie przedłużyła mi dodatku pielęgnacyjnego. Sprawę skierowałam do Rzecznika Praw Obywatelskich i Ministerstwa Zdrowia. Orzecznik palcem nie ruszył, aby cokolwiek zadziałać. Otrzymałam tylko odpowiedź, że jest im niezmiernie przykro, ale nie wolno im ingerować w sprawy ZUS, i że się polecają na przyszłość. Natomiast Ministerstwo Zdrowia odesłało skargę, wraz z pełną dokumentacją medyczną do Departamentu Skarg. Departament Skarg natomiast do ZUS, tyle że w Warszawie na Czerniakowską. A Czerniakowska? Z powrotem do ZUS krakowskiego i to do tego samego orzecznika na którego złożyłam skargę. Wysłano mnie na badanie onkologiczne do Szpitala Bonifratów. Zastanawiam się jak lekarz onkolog mógł zakwestionować opinię prowadzącego mnie onkologa, wnioskującego o przedłużenie świadczenia. Nadmienię tylko, że miałam raka nieoperacyjnego z 11 węzłami chłonnymi zajętymi przez raka. Przed operacją, celem zmniejszenia guza otrzymałam 3 cykle chemioterapii. Po operacji kolejne chemie, następnie 25 cykli radioterapii. Aż do chwili obecnej jestem na hormonoterapii. W każdym razie Komisja (badanie wygląda tak jak w czasie okupacji hitlerowskiej, gdy wywożono ludzi do obozów pracy, tyle, że nie polewali mnie zimną wodą).
Oczywiście odmowa, ale już nie grupy, tylko dodatku pielęgnacyjnego.
Minęły trzy lata i ja nadal żyję. Na razie nie stwierdza się dalszych przerzutów, ale doszły choroby związane z przebytym leczeniem, między innymi obrzęk limfatyczny ręki po usunięciu węzłów chłonnych, nadciśnienie tętnicze III stopnia, czyli najcięższe; cukrzyca II stopnia. Mam też potężne zwyrodnienia w całym kręgosłupie, ale najgorsze w kręgach szyjnych. Teraz w grudniu stawiłam się u orzecznika. - ZUS odbił sobie wcześniejsze przykrości i pozbawił mnie w wieku 54,5 roku całkowitej niezdolności do pracy i przyznał częściową niezdolność do pracy na okres lat dwóch. Dowiedziałam się przy tej okazji, że na nadciśnienie tętnicze pracownikom umysłowym nie przysługuje renta (ciekawa jestem skąd w takim razie mają renty pewne dobrze mi znane osoby - młodsze ode mnie, wyłącznie na nadciśnienie i na dodatek przyznane na stałe?)
ZUS w majestacie prawa pozbawił mnie pracy, teraz pozbawia mnie środków do życia.
Ktoś napisał tu na tym forum, że świadome krzywdzenie słabszych jest przestępstwem.
To oczywiście jest prawdą. Gdy uzyskałam decyzję, że mogę wykonywać dotychczasową pracę, że mogę się przebranżowić, że mój wiek jest powodem odmowy poprzedniej grupy, że na skutek rehabilitacji dojdę do zdrowia, to zarówno prowadzący mnie onkolog, jak również lekarz z przyklinicznej poradni nadciśnieniowej dosłownie zakipieli.
Ja przez 5 dni, po odebraniu orzeczenia nie byłam w stanie wstać z łóżka. Nie wychodziłam z pokoju. Myślałam tylko o tym jak zakończyć ten koszmar. Teraz jednak się zebrałam. Napisałam odwołanie. Jutro zamierzam go zanieść do ZUS-u. Nie wiem z czego będę żyła (jestem osobą samotną), bo wiadomo, że przy odwołaniu ZUS wstrzyma świadczenie - tą ogromną kwotę pewnie gdzieś około 600 zł (po prawie 28 latach pracy), ale postanowiłam się odwoływać. Wiem, że Komisja Lekarska - zresztą ZUS-owska, znowu zrobi parodię praworządności. Tym razem odwołam się do wszystkich instancji Sądu. Jeżeli będę żyła sprawa trafi do Strasburga. Staram się o pełnomocnika, który będzie mnie reprezentował, w chwilach złego samopoczucia.
Postanowiłam też - już po tej komisji - założyć blog, w którym umieszczę całą moją korespondencję z ZUS-em, z Ministerstwem Zdrowia, z Rzecznikiem Praw Obywatelskich i zeskanowane odpowiedzi. Ujawnię swoje nazwisko, ale również dane wszystkich orzeczników, którzy mnie skrzywdzili i krzywdzą nadal. Nie będzie to trudne, bo na zeskanowanych dokumentach będą widoczne pieczątki.
ZUS na Czerniakowskiej nawet się nie pofatygował, aby odpowiedzieć na moje 4 pytania, które zadałam. Dwukrotnie występowałam o to. Za pierwszym razem przysłał mi tylko marnej jakości kserokopię dokumentu, który wysyłają do wszystkich z ręcznym dopiskiem na górze strony: Szanowna Pani, a potem ble, ble, ble - ani jednego konkretu. Drugie pismo było identyczne, tyle, że już wydruk komputerowy.
W tym kraju każdego się krzy
W tym kraju każdego się krzywdzi. Krzywdzi się nas ludzi ciężko chorych. Krzywdzi się młodzież, która nie ma szans na podjęcie godziwej pracy. Krzywdzi się emerytów, dając im po dziesiątkach lat pracy jałmużnę i szantażuje, że się jeszcze odbierze te kokosy, Krzywdzi się pracodawców, obciążających ich podatkami, i składkami ZUS, które są nie do udźwignięcia, krzywdzi się pracowników, bo ich płace są zaniżanej.. Młodym każe się rodzić więcej dzieci, aby były emerytury, tymczasem, gdzie te dzieci będą pracować, skoro zlikwidowano wszystkie polskie zakłady pracy. Podżega się jednych przeciwko drugim do nienawiści, tylko po to, aby odwrócić uwagę od oszukańczych praktyk.
Pan orzecznik, który odebrał mi po roku dodatek pielęgnacyjny i próbował pozbawić środków do życia powiedział do mnie, że on działa tylko zgodnie z prawem. Idąc tym tokiem rozumowania wszyscy hitlerowcy są usprawiedliwieni, bo oni też działali zgodnie z obowiązującym wówczas prawem. Stan wojenny też został wprowadzony zgodnie z obowiązującym wówczas prawem - dlaczego więc teraz takie larum?
Każde bezprawie można tak motywować. Ale ten pan orzecznik się myli. On nie działa zgodnie z prawem, bo ustawodawca przewidział możliwość pracy osób z całkowitą niezdolnością do pracy, bez prawa grożenia im utratą świadczenia - dlaczego zatem nawet gdy nie mogą ze względu na stan zdrowia pracować, pozbawia się ich jedynych środków do życia?
Nie pałam nienawiścią do tych ludzi. Wiem, że poniosą karę za swą głupotę i złośliwość.
Osobiście zawsze stosowałam zasadę, że w pracy najpierw muszę być człowiekiem, potem urzędnikiem - dobrze wywiązującym się ze swych obowiązków, a więc życzliwie traktować klienta, a dopiero na trzecim miejscu są przepisy prawne, które zresztą mają mnóstwo celowych luk. Te luki lekarze orzecznicy świetnie wykorzystują dla swych rodzin, znajomych, a myślę, że również wielu za pieniądze. Tak jak wspomniałam, nie pałam nienawiścią, ale zamierzam się bronić i wykazać te wszystkie niedorzeczności. Nie wierzę w sprawiedliwość i że odwołaniem się tutaj do Sądów coś uzyskam, bo nie mam zamiaru szukać żadnych znajomości, nie mówiąc już o korupcji.
Ponawiam jednak pytanie: Czy ktoś wie, w jaki sposób można złożyć zbiorowy protest w sprawie praktyk ZUS-u do Strasburga?
Spokojnie taki lekarz orzecznik odpowiadał by nawet za to że podjął się roli która nie ma nic wspólnego z określaniem stanu zdrowia, nie biorąc pod uwagę przedstawianych kart chorobowych i innych.Dlatego się utarło się że jeśli ktoś może chodzić i mówić to mu się renta nie należy tj. dosłownie poniżanie tych którzy starają się o rentę.
atoszelma1@gmail.com
atoszelma1@gmail.com
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
dają rok renty , po tym okresie odrośnie , na pytanie odpowiadają ,
że Ja chyba niewierząca ? Bo wierzący wierzy że odrośnie !
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
Jest zapis owszem, że renta z tyt. niezdolności do pracy jest przyznawana na stałe, jeśli orzeczenie jest wydawane na mniej niż 5 lat przed uzyskaniem przez wnioskującego powszechnego wieku emerytalnego i jest to kolejne orzeczenie od min. 5 lat- tzn. dotyczy to tylko sytuacji odnawianego orzeczenia dla rencisty z minimum 5 letnim okresem pobierania renty.
Co do zasady zresztą renty przyznaje się okresowe na maks. 5 lat. Oczywiście z wyjątkami.
Całość reguluje art.13 Ustawy emerytalnej.
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
jak widzę tych wszystkich z retami socjalnymi którzy z byle powodu biorą rety a znam dużo
którzy maja drobne ograniczenia lecz są zdolni do wykonywania szeregu prac jednak chcę
zaznaczyć ze jest gro ludzi którym taka pomoc się należy lecz tam ZUS POWINIEN SZUKAĆ OSZCZĘDNOŚCI anie wśród ludzi chorych którzy przez wiele lat płacili składki
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
http://www.polonica.net/Lista_zydow_w_zniewalanej_Polsce.htm#W
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
.....PO SKOŃCZENIU SWOJEGO "WYWODU" CAŁKOWICIE NIEINTERESOWAŁ SIĘ TYM..CO MĄŻ MA DO POWIEDZENIA..POTRAKTOWAŁ GO JAK POWIETRZE..ODBIERAŁ TELEFONY..I JADŁ..PRZECIEŻ TO ŚMIESZNE...A JEGO ORZECZENIA..SĄ JESZCZE ŚMIESZNIEJSZE..DEBILIZM..JAKIŚ..W 3 MINUTY..STWIERDZA..CZY KTOS JEST CHORY..CZY NIE.....PISZE ZARAZ ODWOŁANIE..
...
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
Uważam, ze jeśli lobby obstaje przy chorobach zawodowych a rząd jest wobec tych WYŁUDZEŃ bezsilny, to przynajmniej dla osób pobierających pensję lub emeryturę powinno sie wprowadzić stopień utraty zdrowia np od 5 do 25 % i wg tego wskaźnika przyznawać dodatki do pensji czy emerytury.
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
gorąco polecam zus Elbląg
Do tego pracodawca widząc w jakim stanie jestem dał mi wypowiedzenie.
To bydgoski ZUS.Lekarz zmierzył mi ciśnienie które było bardzo wysokie i stwierdził że nadaje sie do fizycznej pracy.Horror! teraz nie chce mi sie nawet leczyć bo nie mam za co!
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
Re: Orzekanie o niezdolności do pracy
Za ścianą mieszka budowlaniec. Co jakiś czas stawia się na komisję , wtedy wyciąga zza szafy kule i przed komisją ZUS udaje strasznie chorego.
Jak mu rentę przedłużą, zapieprza od 7 rano do późnego wieczora przeważnie jako kafelkarz. A ma mnóstwo zleceń.
Znam kierowcę taksówki. na rencie z tytułu choroby krążenia. Nadal pracuje jako taksówkarz. Tylko czy taki rencista za kierownica nie naraża naszego bezpieczeństwa ?
Po sąsiedzku mieszka handlarka handlująca na bazarach. RENCISTKA. I ciekawe, na harówkę od 5 rano do godzin popołudniowych ma zdrowie, ale ZUS orzeka o jej niezdolności do pracy. Więc jak to z tym jest ?
Następny przykład. Miałam remont. Przyszedł do mnie kafelkarz w gorsecie. Przeraziłam się, ze nie będzie zdolny do pracy. Uspokoił mnie mówiąc; ten gorset to tak na niby, LEKARZ mi założył bo za tydzień mam komisje o przedłużenie renty. Pracował u mnie tydzień, zainkasował 1.000 zł. Rentę mu przedłużono na kolejne lata.
I co Wy na to wszyscy FRAJERZY albo kolejni WYŁUDZACZE rent?!!!!!!!
Moim zdaniem człowiek starający się o ręte powinien podpisać zgode na dawce organów do przeszczepu po śmierci.
Ciekawe ilu wyłudzaczy by sie nato zgodziło?
ja jestem po operacji na serce urodziłem sie z wada serca, mam 27 lat i 4 schorzenia kregosłupa na komisji lekarskiej sie pytam od czego te schorzenia,a pani doktor mówi ze to od pracy fizycznej oraz ze mam sie szykowac ostro do pracy (dobrze wiedziała ze w zakładzie którym pracuje jestem pracownikiem fizycznym )praca lekko ciężka
Łódz ul.Brzezinska same szuje tam siedza
Okropne dranie!!!!
1.renta socjalna wymaga Całkowitej niezdolności.
2. oraz innych warunków- nie wiem czy je Pani spełnia bo uprawniona jest osoba, która:
jest pełnoletnia oraz
jest całkowicie niezdolna do pracy z powodu naruszenia sprawności organizmu, które powstało:
przed ukończeniem 18. roku życia albo
w trakcie nauki w szkole lub w szkole wyższej - przed ukończeniem 25. roku życia albo
w trakcie studiów doktoranckich lub aspirantury naukowej.
Renta socjalna przysługuje zatem wyłącznie osobie, która osiągnęła pełnoletność i która jest całkowicie niezdolna do pracy. Za osobę pełnoletnią uważa się osobę, która ukończyła 18 lat. Za osobę pełnoletnią uważa się również kobietę, która zawarła związek małżeński po ukończeniu 16 lat, a nie ukończyła 18. roku życia.
Poza tym, świadczenie ZUS opiera się na orzeczeniu lekarza orzecznika ZUS- skąd ten lekarz sądowy, było jakieś odwołanie od decyzji ZUS ?