Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Gdzie można przeżyć za polską emeryturę?

Gdzie można przeżyć za polską emeryturę?

Fot. Soshnikov/iStockphoto

Jeszcze długo polskich emerytów nie będzie stać na spędzenie jesieni życia w ciepłych krajach Europy. Money.pl sprawdził, gdzie można przeżyć za polską emeryturę.

W reklamach Otwartych Funduszy Emerytalnych - emitowanych 10 lat temu, gdy wprowadzano reformę i zaczęliśmy oszczędzać w OFE - przedstawiano wizję szczęśliwych emerytów wylegujących się nad basenem czy na plaży i popijających przed bungalowem egzotycznego drinka. Niestety, póki co ta wizja jest równie odległa od rzeczywistości, jak przed dekadą.

Tylko nieliczni polscy emeryci mają bowiem szanse przeżyć swoją emeryturę, tak jak to obserwujemy w przypadku Niemców, Brytyjczyków czy Szwedów. Czyli spędzić jesień życia w ciepłych krajach na południu Europy. Powód? Wciąż znacznie mniej zarabiamy. A co za tym idzie otrzymujemy niższe emerytury.

ZOBACZ TAKŻE:

Jak wynika z danych GUS średnie wynagrodzenie w Polsce to niewiele ponad 3,2 tysiąca zł brutto. Na konto Niemca w tym samym czasie wpływa średnio blisko 13,5 tysiąca złotych. Jeszcze więcej zarabia przeciętny Brytyjczyk - 15,5 tysiąca złotych. Prawdziwymi krezusami są w porównaniu z nami Duńczycy. Miesięcznie zarabiają średnio 18 tysięcy złotych.

Giełda na żywo

Najbliżsi nam Portugalczycy zarabiają miesięcznie średnio równowartość 5000 zł. Grecy dostają ponad 6,5 tysiąca. A nienależący jeszcze do Unii Chorwaci niespełna 3 tysiące złotych.

źródło:Eurostat

Jak płaca taka emerytura

To ile zarabiamy dziś, przełoży się na to, ile będziemy pobierać emerytury. Obecnie średnia emerytura z ZUS wynosi 1500 zł, stanowi więc niespełna 50 procent przeciętnego wynagrodzenia.

Jak to wygląda w bogatszych krajach Europy? Wysokość emerytur to od niespełna 40 proc. średniej płacy w przypadku Brytyjczyków i Duńczyków do ponad 70 proc. w przypadku Francuzów.

źródło:Eurostat

Przeciętna emerytura Niemca, Duńczyka, Szweda czy Brytyjczyka jest zbliżona, a nawet wyższa od średniej płacy w takich krajach jak: Portugalia, Grecja, Hiszpania, Cypr i Chorwacja. Nic więc dziwnego, że wielu emerytów z najbogatszych krajów Europy decyduje się na spędzenie jesieni życia właśnie tam.

By dorównać naszym europejskim sąsiadom z Zachodu, Polak przechodzący dziś na emeryturę po przepracowanych 45 latach, musiałby się pochwalić zarobkami w wysokości około 20 tysięcy złotych brutto miesięcznie. Mógłby wtedy liczyć na niespełna 5 tysięcy złotych z ZUS-u.

ZOBACZ TAKŻE:

Dla Polskiego emeryta, alternatywą Ameryka Środkowa i Azja

Postanowiliśmy sprawdzić, na co wystarczy polska emerytura, gdybyśmy chcieli pójść w ślady mieszkańców bogatszych krajów. Posłużyliśmy się danymi Banku Światowego. Instytucja ta wylicza średni koszt życia w większości krajów świata posługując się tzw, dolarami międzynarodowymi. Zgodnie z tymi wyliczeniami siła nabywcza naszego przeciętnego emeryta to 4 tysiące międzynarodowych dolarów rocznie.

Międzynarodowy dolar (Geary-Khamis dollar) jest oparty na parytecie siły nabywczej (PPP) w walutach i międzynarodowych średnich cenach towarów.
Bank Światowy i MFW używają tej jednostki do porównania poziomów życia w krajach na całym świecie.

Okazuje się, że krajów, o wymarzonym dla nas klimacie w których warunki polityczno-społeczne są dość sprzyjające jest niewiele.

Polak ze swoją skromną emeryturą mógłby pokusić się o spędzenie reszty życia w: Czarnogórze, Brazylii, na Malediwach, w Panamie, na Filipinach, w Tajlandii czy na Sri Lance.

We wszystkich tych krajach średnie miesięczne koszty utrzymania nie przekraczają siły nabywczej jaką dysponuje polski emeryt. Na Sri Lance, na Filipinach, czy w Tajlandii koszty utrzymania są nawet kilkakrotnie niższe niż u nas.

Nie wystarczy przeżyć, trzeba gdzieś mieszkać

Porównaliśmy też ceny nieruchomości jakie można kupić w wybranych przez nas krajach.Okazuje się, że na południu Europy jest zdecydowanie najdrożej. Choć ceny apartamentów w Chorwacji są zbliżone do cen średniej wielkości mieszkań w dużych miastach Polski - niewielkie, 45-metrowe mieszkanie położone w niewielkiej nadmorskiej miejscowości pod Splitem kosztuje niewiele ponad 350 tysięcy złotych.

Niestety życie w Chorwacji jest trochę droższe niż u nas i przeciętnemu polskiemu emerytowi byłoby ciężko wiązać koniec z końcem. Z kolei Czarnogóra, gdzie życie jest tańsze niż w Polsce, odstrasza cenami nieruchomości. Cena apartamentu podobnego do tego w Chorwacji jest co najmniej dwukrotnie wyższa.

Jeżeli ktoś odważyłby się osiedlić poza Europą, to np. czteropokojowy domek blisko plaży wraz z ogrodem kupi na Malediwach za 350 tysięcy złotych. Za równowartość niespełna 00 tysięcy złotych podobny dom można kupić niedaleko Colombo, stolicy Sri Lanki.

Za równowartość trzypokojowego mieszkanka w Warszawie, Wrocławiu, czy Krakowie można kupić ponad 80-metrowy apartament w strzeżonym apartamentowcu z basenem, położonym blisko plaży, dwie godziny jazdy od Bangkoku, stolicy Tajlandii.

Jak ktoś wolałby Brazylię, do wyboru ma np. apartamenty i domy położone na północnym wybrzeżu w pobliżu miasta Natal, podobno najbezpieczniejszym wielkim mieście tego kraju. Ceny dużych, bo np. 120 metrowych apartamentów w miejscowościach nad Atlantykiem nie przekraczają 400 tysięcy złotych. Podobnie kosztują niewielkie domy z małymi działkami.

Komentarz Money.pl

Andrzej Zwoliński, dziennikarz Money.pl:

Polski senior wcale nie musi udawać życia na emeryturze juz teraz. Wcale nie musi czekać na emeryturę z OFE, która jak pokazywano w reklamach ma nam przynieść beztroską i słoneczną jesień życia, gdzieś na tropikalnej plaży.
Daleko nam co prawda do Niemców, Szwedów czy Duńczyków, którzy spokojnie i na niezłym poziomie mogą spędzać resztę życia w takich krajach jak: Grecja, Chorwacja czy Hiszpania. Naszych seniorów już jednak teraz stać na całkiem niezłe życie w takich krajach jak Brazylia, Tajlandia, czy raju na ziemi jak je określają turystyczne przewodniki czyli na Malediwach na Oceanie Indyjskim. Potrzeba tylko odwagi.

Czytaj w Money.pl
Ranking OFE: ZUS wciąż lepszy. Ale dystans maleje
Od początku istnienia OFE najlepszy fundusz emerytalny zarobił dla swoich członków 33,7 proc. W tym czasie składki odkładane w ZUS urosły o 51 proc.
Dziura w ZUS rośnie. Coraz trudniej będzie ją zasypać
W najbliższych latach niedobór w kasie ZUS sięgnie 70 mld zł. Mimo rosnących wpływów z naszych składek. Tylko w tym roku budżetowe dopłaty do ZUS i KRUS sięgną 80 miliardów złotych.
Wcześniejsza emerytura - jak na nią przejść?
Dotychczasowe warunki przechodzenia na wcześniejsze emerytury w praktyce wygasły. Jednak wciąż można z nich skorzystać.

zus, europa, nieruchomości, emerytura, emeryt, zarobki, życie, świat, azja, poziom
Czytaj także
Polecane galerie
2015-09-01 06:27
Ciekawy artykul i choc juz troche stary, to pytanie "jak przezyc godnie na emeryturze?" pozostaje i mysle, ze jeszcze wielu tu zajrzy i przeczyta. W zwiazku z tym pokusze sie o komentarz.

Po 1. - nie zgadzam sie z wyliczeniami kosztow zycia w roznych krajach. Nie zawieraja one podstawowego i zazwyczaj najwiekszego kosztu - mieszkania. A te trzeba albo kupic, albo wynajmowac.

Po 2. - wspomniana jest np. Sri Lanka czy Brazylia. Ale zycie tam jest wyraznie drozsze niz np. w Kolumbii o ktorej nie napisano. Panama? Zdecydowanie drozej. Za 2 srednie polskie emerytury nie ma mowy o zyciu w takich krajach. Chyba, ze w hamaku na plazy.

Na przykladzie Kolumbii: Kosz wynajecia nowoczesnego, 60-metrowego mieszkania z 2 sypialniami w przecietnym, polmilionowym miescie w gorach to okolo 1100 zl/msc z rachunkami. Do tego ok. 750 zl na osobe miesiecznie na jedzenie. Przyjmijmy ok. 140 zl na transport za osobe, a wiec oczywiscie bez samochodu, zeby bylo taniej. Za kolejne 400 zl na pare miesiecznie mozna od czasu do czasu wyjsc. Do tego dojda koszty typu ubrania, elektronika, telefony, itp. Miesiecznie zamkniemy sie w 4200-4300 zl. Za ok. 26-27 stopni dzien w dzien, srednio 5.5 godzin slonca dziennie i przyjemne zycie w gorach. Gory mozemy zamienic na morze i zamieszkac na wybrzezu. Nie nad samym morzem, ale blisko. Koszt wzrosnie tylko minimalnie.

Ale czlowiek chce tez wyjechac raz na jakis czas. Przyjmijmy 6000 zl rocznie za osobe. Wiec miesiecznie wychodzi juz 5200-5300 zl.

Powyzsza kwote porownujemy do 2 polskich, srednich emerytur. 5200 > 3000 zl. Brakuje nam 2200 zl miesiecznie. W Panamie czy na Sri Lance brakowaloby wiecej. Zakladajac, ze nasza emerytalna para dorobila sie juz domu, a takze go splacila, mozna go wynajac co da nam - przyjmijmy - 1000 zl miesiecznie zysku. Wciaz brakuje nam 1200 zl. Wiec skoro zyjac na tanszej, kolumbijskiej prowincji, brakuje 1200 zl do przyjemnego spedzenia emerytury bez szalenstw, to jak ta sama emerytura mialaby wystarczyc na zycie w drozszej Brazylii, Panamie czy Sri Lance ?

Nie oszukujmy sie. Polskich emerytow nie stac na mieszkanie w cieplych krajach. Nasza przykladowa para musialaby zarabiac lacznie ponad 8 tys zl. miesiecznie zeby na emeryturze pozwolic sobie na omawiana wyzej Kolumbie. Pewnie, sporo ludzi tyle zarabia. Ale przy medianie rzedu 2800 zl miesiecznie, dla wiekszosci to nieosiagalne. Musielibysmy zarabiac srednio o 50% wiecej. Chyba, ze przyjmiemy, ze emeryci z zalozenia juz nie podrozuja, tylko wegetuja;) I zyja troche oszczedniej. Chociaz... mieszkamy nad Morzem Karaibskim. Cieszymi sie sloncem podczas gdy w Polsce szaro i wietrznie. Mozna uznac, ze to takie codzienne wakacje. A nasze koszty utrzymania spadaja do 4000 zl miesiecznie. Wynajmujac mieszkanie w Polsce, wlasnie tyle ma nasza polska para. Wiec jako tako spedza swoje ostatnie lata zycia na Karaibach czy w gorach.

A ile tych lat im zostanie, to juz inna sprawa. Jesli oboje przejda na emeryture w wieku 67 lat, a pozyja do 75, to jest to zaledwie 8 lat. I to przy zalozeniu, ze beda az do smierci w miare sprawni. Wiec zeby w pelni nacieszyc sie zasluzona emerytura, powinni przeniesc sie do przykladowej Kolumbii dobre kilka lat wczesniej. Powiedzmy, ze w wieku 60 lat. Ale wtedy juz nie bedzie emerytury. Oszczednosci tez nie ma, bo z czego.

Wspomniany wczesniej pomysl z Hiszpania jest w zwiazku z powyzszym jeszcze mniej realny. Pieniedzzy z wynajmu nie bedzie, bo poszly na zakup mieszkania w Hiszpanii. Dochod z jego wakacyjnego wynajmu wraz z nasza emerytura daje kwote 4 tysiecy zlotych miesiecznie. Tez mieszkamy nad morzem, tez jest pieknie. Ale Hiszpania jest drozsza niz Kolumbia, to raz. A dwa; przez 4 miesiace w roku nie mamy gdzie mieszkac ;) Oops!

Wiec jesli zarabiacie wspolnie ponad 8 tys. zl miesiecznie (lub ok. 11 tys w wariancie hiszpanskim, portugalskim czy greckim) i splacicie kredyt na nieruchomosc przed emerytura, to macie szanse na stare lata odpoczac w sprzyjajacym ludziom, a nie grzybom klimacie. Ja mam jeszcze troche czasu i moze dla odmiany na starosc wroce do Europy. Kto wie;) Powodzenia dla wszystkich ktorzy znalezli ten artykul myslac o swojej emeryturze i poswiecili kilka minut na przeczytanie tego komentarza.

P.S. Mozna jeszcze do bylej portugalskiej kolonii Goa w Indiach jesli ktos lubi te klimaty. Powinno byc ok. 500 zl taniej niz w Kolumbii!
wog
87.207.215.* 2014-10-11 07:40
Na tamtym świecie ,czyli u św.Piotra.
Chełmiak
78.30.105.* 2014-10-10 18:25
Ja już chyba nie załapię się na żadną emeryturę (mam dwadzieścia kilka lat)
Zobacz więcej komentarzy (117)