wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
GPW: Chiński walec przetoczył się przez świat. Zły początek roku

GPW: Chiński walec przetoczył się przez świat. Zły początek roku

Tak źle na giełdach świata nie było od końcówki sierpnia 2015 roku. Podobnie jak wtedy i teraz odpowiedzialne są Chiny. Na wydarzenia w tej gospodarce świat giełdowy jest szczególnie wyczulony.

W Warszawie "chiński nastrój" widać dziś było po akcjach KGHM (-6,3 proc.). Kurs miedzi spadł dziś o prawie 3 proc. na LME i zeszła poniżej 4,6 tys. dolarów za tonę. To musi być już blisko poziomów rentowności lubińskiego kombinatu, który w trzecim kwartale przy wyższych poziomach wykazał niewielkie już zyski.

Indeks WIG20 spadł dzisiaj o 2,9 proc. Zainteresowanie rynku skupione było dziś wokół PKN Orlen (-4,3 proc.), PKO BP (-3,0 proc.) i KGHM (-6,3 proc.). Na tych trzech spółkach dokonano prawie 40 proc. obrotów giełdowych.

Kwotowanie indeksu WIG20

 

Orlen źle reagował w trakcie dnia na odbicie cen ropy Brent do poziomów 38,5 dolara, na czym mogła cierpieć rentowność koncernu, ale potem ropa spadła, a Orlen już nie odzyskał strat. Powodem spadku jest więc raczej pogorszenie wycen koncernów paliwowych na całym świecie.

Silne spadki dotykają również niedawnego debiutanta w WIG20, czyli CCC. Akcje sieci obuwniczej straciły 5,7 proc. po podaniu informacji o słabej sprzedaży w grudniu. Spadła o 1,8 proc. w porównaniu z grudniem 2014 r. i pod kątem dynamiki przychodów był to najgorszy miesiąc w roku. Jeśli liczyć samą sprzedaż sieci detalicznej to była niższa o 4,5 proc.

Dane grudniowe podał również LPP, operator sieci Reserved, House i Cropp. Tu przychody w grudniu wzrosły o 19 proc. przy 17-procentowym przyroście powierzchni handlowej, ale za to podano, że marże spadły do 51 proc., z 56 proc. rok wcześniej. Utrzymanie rynku LPP okupiła więc obniżkami cen i spadkiem zysków, a to dało dzisiejszy 1,2-procentowy spadek notowań.

Chiński nastrój przytłacza giełdy świata

Niemiecki DAX spadł dzisiaj o 4,3 proc., francuski CAC40 o 3,3 proc. a brytyjski FTSE100 o 2,4 proc. Co ciekawe to brytyjskie dane o koniunkturze przemysłowej PMI za grudzień rozminęły się z prognozami, podobnie jak ich chiński odpowiednik. Giełda w Londynie radziła sobie jednak słabo w ubiegłym roku i być może nie ma z czego spadać.

Najmocniej wśród największych firm Europy traciły akcje energetycznych RWE i E.ON, które ogłosiły plan sprzedaży luksemburskiego koncernu Enavos. Chcą w ten sposób przetrwać długotrwały kryzys sektora i dać sobie szansę na przeprowadzenie restrukturyzacji. Zły kontekst wiadomości sprowadził ceny akcji RWE o 7,4 proc. w dół a E.ONu o 6,1 proc. Dlatego indeks DAX zszedł dzisiaj na poziomy niższe niż pozostałe parkiety w Europie.

Spadają też akcje eksportujących do Chin BMW (-5,7 proc.), Volkswagena (-5,5 proc.) i Daimlera (-5,3 proc.) oraz francuskiego Peugeota (-5,3 proc.).

Na Wall Street również mamy dzień strat. DJIA po godzinie 18:00 zniżkował o 2,4 proc., S&P500 o 2,3 proc., a technologiczny Nasdaq o 2,8 proc. Indeksy w największym stopniu ciągnie w dół spadek akcji Microsoftu (-3,7 proc., największy wpływ na spadek S&P500)), Amazona (-5,9 proc., największy wpływ na spadek Nasdaq) i Goldman Sachs (-2,8 proc., największy wpływ na DJIA).

Indeksy na Wall Street

 


 

Aktualizacja: 16:00

GPW: Tąpnęło na całym świecie. Złe dane z CCC

Jacek Frączyk

Po danych o chińskim przemyśle humory wyraźnie podupadły na całym świecie. Dane z gospodarki, która napędzała wzrost w XXI wieku, teraz zwiastują dekoniunkturę. Tylko nieliczne parkiety rosną.

Giełdy, na których przeważają wzrosty należą dzisiaj do wyjątków. Tylko Islandia, Słowenia, Oman oraz Łotwa cieszą się z zwyżkujących kursów akcji. Cała reszta spada. Tym poważniej im silniej dana gospodarka jest związana z Chinami.

6-7 procentowe spadki indeksów w Chinach po słabych danych o koniunkturze przemysłowej PMI rozlały się na cały świat. Ponad trzy procent stracił indeks w Japonii, a przebija to jeszcze Europa. Niemiecki DAX spada o 3,7 proc., francuski CAC40 o 3,0 proc.

Najmocniej tracą akcje RWE i E.ON, które ogłosiły plan sprzedaży luksemburskiego koncernu energetycznego Enavos, żeby przetrwać długotrwały kryzys sektora i dać sobie szansę na przeprowadzenie restrukturyzacji. Zły kontekst wiadomości sprowadził ceny akcji RWE o 6 proc. w dół a E.ONu o 4,7 proc. a zarazem indeks DAX na poziomy niższe niż pozostałe parkiety w Europie.

Spadają też oczywiście akcje eksportujących do Chin BMW (-4,7 proc.), Volkswagena (-4,1 proc.) i Daimlera (-4,4 proc.) oraz francuskiego Peugeota (-3,8 proc.).

Na Wall Street dzień również zaczął się spadkowo. DJIA traci po pół godzinie notowań 2,0 proc., a technologiczny Nasdaq 2,5 proc.

W Warszawie chiński nastrój widać po akcjach KGHM (-5,9 proc.) - miedź spada dziś o ponad 2 proc., a w trakcie dnia na LME zeszła poniżej 4,6 tys. dolarów za tonę. Jak to blisko poziomów rentowności lubińskiego kombinatu dowiemy się w wynikach za czwarty kwartał.

WIG20 traci 2,8 proc. po otwarciu na Wall Street. Zainteresowanie rynku skupione jest wokół PKN Orlen (-4,3 proc.), PKO BP (-2,8 proc.) i KGHM.

Orlen źle reaguje na odbicie cen ropy Brent do poziomów 38,5 dolara, tj. o 2,5 proc. Ucierpi na tym rentowność koncernu.

Silne spadki dotykają również niedawnego debiutanta w WIG20, czyli CCC. Akcje sieci obuwniczej tracą 5,5 proc. po podaniu informacji o słabej sprzedaży w grudniu. Spadła o 1,8 proc. w porównaniu z grudniem 2014 r. i pod kątem dynamiki przychodów był to najgorszy miesiąc w roku. Jeśli liczyć samą sprzedaż sieci detalicznej to była niższa o 4,5 proc.. Trzeba jednak wziąć pod uwagę fakt, że grudzień 2014 roku dał w CCC dynamikę 42-procentową, więc poziom odniesienia był wysoki.

 

Notowania PKN Orlen, KGHM i CCC

Aktualizacja: 13:13

 

Na GPW dominuje czerwony kolor. Najgorszy KGHM

Przemysław Ławrowski

Po porannym wstrząsie na giełdzie w Chinach, europejskie indeksy ustabilizowały nieco swoje notowania. WIG20 nadal traci ponad 2 procent, a najgorszą spółką w stawce dużych firm jest KGHM. Jego cena w połowie sesji wynosiła niespełna 60 złotych za jedną akcje.

WIG20 rozpoczął rok od spadków ze względu na dzisiejszą słabość giełdy chińskiej. Nie pomogły stosunkowo dobre dane o aktywności sektora przemysłowego w Polsce. Indeks PMI wyniósł 52,1 pkt, wobec prognozowanych 52,4 pkt. Zaskoczyły pozytywnie dane dotyczące gospodarki Szwajcarii. Wynik indeksu PMI był lepszy aż o 1,9 pkt. Efektem tego jest umocnienie franka.

Wśród dużych spółek, mocno przecenione są również spółki energetyczne. Prawie 4 procent traci Energa. To konsekwencja słów ministra energii, który powiedział, ze główną siłą polskiej energetyki będzie węgiel i dlatego firmy energetyczne powinny przejmować kopalnie, a pieniądze z zysków nie powinny być przeznaczane na dywidendę.

Notowania europejskich indeksów w poniedziałek

Mocno traci dziś indeks DAX. Najważniejszy wskaźnik niemieckiej giełdy idzie w dół aż 4 procent. Indeks PMI z niemieckiego przemysłu wyniósł 53,2 pkt., podobnie jak odczyt dla całej strefy euro.

Przed nami jeszcze odczyt wstępny inflacji oraz wynik indeksu PMI oraz ISM dla amerykańskiej gospodarki. Oba wskaźniki dotyczą nastrojów w amerykańskim przemyśle, dlatego zdefiniują one częściowo przebieg poniedziałkowej sesji na GPW.

Aktualizacja: 9:59

Chiny wywołały przecenę nie tylko na GPW

Przemysław Ławrowski

Od mocnych spadków rozpoczął się noworoczny handel akcjami na warszawskiej giełdzie. Indeks grupujący 20 największych spółek na starcie notowań tracił ponad 2,5 procent. Wszystko przez poniedziałkowy krach na giełdzie w Chinach, w wyniku czego wstrzymano tam notowania. Więcej niż WIG20 traciła rano giełda w Niemczech.

Za dużą przecenę akcji na giełdzie w Szanghaju odpowiadają słabe dane gospodarcze z Chin. Najpierw niepokój wywołał raport, w którym czytamy o mniejszej aktywności prywatnych małych i średnich przedsiębiorstw, a dzieła dopełniły wyniki indeksu PMI dla tamtejszej gospodarki, o którym pisaliśmy wcześniej.

Z tego powodu w indeksie WIG20, na początku pierwszej sesji w tym roku, nie było ani jednej spółki, która notowałaby wzrost. Najwięcej wśród "blue chipów" tracił KGHM oraz energetyczne spółki Enea oraz Energa.

Zobacz, jak rozpoczął się 2016 rok na warszawskiej giełdzie

Kolejnym efektem słabości gospodarki oraz giełdy chińskiej jest przecena miedzi na światowych rynkach finansowych. W poniedziałek rano taniała ona o niespełna 3 procent. To natomiast odbiło się na notowaniach spółki KGHM. Akcje na starcie sesji poszybowały w dół ponad 5 procent. Nieco lepsza sytuacja jest w segmencie średnich i małych spółek. Indeks mWIG40 oraz sWIG80 tracą mniej niż procent.

Analogiczne dane w stosunku do tych, które nad ranem wywołały tak dużą przecenę w Chinach, opublikowano także dla polskiej gospodarki. Indeks PMI obliczony dla rodzimego przemysłu wyniósł 52,1 pkt. To mniej od prognoz, które przewidywały wartość wskaźnika na poziomie 52,4 pkt.

Odczytu nie należy jednak interpretować negatywnie, gdyż indeks nadal ma wartość wyższą niż 50 punktów, która umownie oddziela wzrost od kurczenia się danego sektora gospodarki. Wyniki te nie pomogły jednak polskiej giełdzie.

Większą przecenę w poniedziałek rano notuje indeks DAX. Powód spadków jest ten sam. Sytuację w dalszej części sesji minimalnie może poprawić lepszy od oczekiwań odczyt indeksu PMI dla niemieckiego przemysłu (opublikowana wartość: 53,2 pkt., prognoza: 53 pkt.).

Ponad 2-procentową przecenę notuje również francuska i włoska giełda. W przypadku włoskiej gospodarki, indeks PMI był aż o 0,6 punktu procentowego wyższy od prognoz.

Aktualizacja: 8:21

Wyprzedaż akcji w Chinach. Tak rozpoczął się rok

Przemysław Ławrowski

Pierwszy dzień handlu w światowych finansach rozpoczynamy w dość słabych nastrojach. Dotyczy to rynku chińskiego, gdzie ze względu na dużą przecenę zawieszono notowania. To z pewnością wpłynie na notowania europejskich giełd, które rano będą pod wpływem ważnych danych makroekonomicznych.

Giełda w Warszawie zakończyła ostatnią sesję ubiegłego roku od sporych spadków. Indeks WIG20 poszedł w dół o 1,8 procent, a mWIG40 stracił 0,88 procent. Od tej tendencji odłączył się wskaźnik małych spółek sWIG80, który zyskał w końcówce roku 1,33 procent. Warto jednak pamiętać, że rodzimy rynek zakończył rok nieco wcześniej. W ostatni dzień 2015 roku nie było bowiem sesji. Wolne mieli również m.in. inwestorzy z Niemiec, Włoch oraz Japonii.

Na rynkach, które kontynuowały handel w czwartek, również widać było spadki. Indeks brytyjskiej giełdy FTSE100 stracił 0,51 procent, a francuski CAC poszedł w dół o 0,86 procent. Także Wall Street nie zanotowała wzrostów. Główne amerykańskie indeksy poszybowały w dół o około 1 procent.

Brak danych gospodarczych oraz niskie obroty sprawiły, że głównym czynnikiem, który przyczynił się do przeceny akcji była sytuacja na rynku ropy naftowej, która kosztowała poniżej ceny 37 dolarów za baryłkę.

Początek pierwszej sesji 2016 roku na GPW będzie przebiegał pod znakiem spadków. Na kontynuację przeceny wskazywały wcześniejsze spadki na azjatyckich indeksach. Do tej sytuacji przyczynił się przede wszystkim słaby odczyt indeksu PMI z chińskiej gospodarki. Wskaźnik reprezentujący nastroje w tamtejszego sektora przemysłowego spadł do poziomu 48,2 pkt, wobec prognozowanych 49 pkt. oraz poprzedniego odczytu na poziomie 48,6 pkt. To oznacza, że jest on słabszy w stosunku do analogicznego odczytu z listopada i października. W rezultacie indeks Shanghai Composite tracił w poniedziałek ponad 6 procent. To natomiast spowodowało, że notowania chińskiej giełdy zostały wstrzymane. Więcej na ten temat piszemy w money.pl

Nieco lepiej od prognoz wypadł indeks PMI dla japońskiego przemysłu. Wyniósł on 52,6 pkt. Mimo tego giełda w Tokio nie uniknęła przeceny. Nikkei stracił ponad 3 procent.

Te same wskaźniki, publikowane dla europejskich gospodarek, będą dyktowały główny kierunek handlu. Jeszcze przed 10:00 poznamy indeks PMI dla niemieckiego, polskiego, francuskiego oraz włoskiego przemysłu. Opublikowany zostanie także zbiorczy odczyt dla całej strefy euro. Z kolei popołudniu wynikami pochwalą się Amerykanie.

Nieco mniej ważną informacją dla giełdy będzie publikowana o 14:00 wstępna informacja na temat inflacji konsumenckiej w Polsce. Według prognoz ceny spadły w grudniu o 0,4 procent rok do roku.

Money.pl

Powyższy tekst stanowi wyraz osobistych opinii i poglądów autora i nie powinien być traktowany jako rekomendacja kupna bądź sprzedaży papierów wartościowych. 

Czytaj także
Polecane galerie
bitcoiniarz
94.254.145.* 2016-01-04 21:16
Na GPW na 3 (słownie trzech) spółkach zrobiono dziś 40% obrotu. Ale grajdoł. Nawet skrachować porządnie nie może. Ale niektórzy tutaj upierają się że to rynek z perspektywami w tej Warszawie he he he
--
Komentarz wysłany ze strony mobilnej
http://m.money.pl/
szkoda tylko naiwnych
212.87.244.* 2016-01-04 19:37
JAKA WYPRZEDAŻ JAK INWESTORZY CIUŁACZE SĄ JUŻ 100% W PLECY. PO PROSTU DZISIEJSZY DZIEŃ TO CZYSZCZENIE DO ZERA PORTFELI PRZERAŻONYCH LESZCZYKÓW I PRZYGOTOWYWANIE GRUNTU DLA KOLEJNYCH NAIWNYCH. CZY KTOŚ MA JESZCZE WĄTPLIWOŚCI KTO MANIPULUJE GIEŁDAMI PRZEZ PODSTĘPNYCH ANALI
danio150
5.226.73.* 2016-01-04 18:08
Chiny to zaplanowany zamach gospodarczy rządu chińskiego na własnych obywateli. Jak wiemy w zeszłym roku by powstrzymać spadki na giełdzie, chińskie władze zaczęły wykupywać akcje i wysyłać propagandę o polepszającej się gospodarce chińskiej, zamykając w więzieniach tych dziennikarzy i maklerów którzy złowieszczyli chińskiej giełdzie (to informacja z Internetu) ale udało im się powstrzymać spadki i doprowadzić do dobrych nastrojów inwestorów w Chinach, którzy uwierzyli że jest giełda osiągnęła dołek i teraz będzie już tylko lepiej. Zapoczątkowało to samoistnym odbiciem w górę, według planu chińskiego rządu. Wiedząc, że nie są wstanie utrzymać na długo takiej sytuacji zaczęli wielką wyprzedaż akcji, zarabiając kilka procent na tym i te państwowe wyprzedaże trwać będą dalej. Gdy państwo zbilansuje swoje udziały w giełdzie w okolicy zera, to po prostu giełda zniknie ze światowej sceny, przez zamknięcie jej a wszyscy obywatele zostaną po prostu oszukani i z długami, których i tak nie spłacą. Zasieje to wielka ale krótko trwałą panikę na giełdach w pozostałej części świata, tłumacząc to zjawisko "normalnym" działaniem rządu chińskiego.
Zobacz więcej komentarzy (124)