Na skróty
  • WAŻNE:
Money.plGospodarkaRaportyDeficyt 2010. Kwota rekordowa, ale było gorzej
Arkadiusz Droździel
Arkadiusz Droździel, analityk Money.pl
2009-09-07 06:15

Deficyt 2010. Kwota rekordowa, ale było gorzej

Deficyt 2010. Kwota rekordowa, ale było gorzej
[fot: kprm.gov.pl]

Minister finansów zapowiada, że w budżecie państwa na 2010 rok zabraknie ponad 52 mld złotych na sfinansowanie zaplanowanych wydatków.

Jeżeli prognozy Jacka Rostowskiego okażą się prawdziwe, to przyszłoroczny deficyt budżetowy będzie rekordowy pod względem kwoty od 1990 roku, a więc od początku obowiązywania zasad gospodarki rynkowej w Polsce.

Gomułka: Rząd może podać dowolną wielkość deficytuNa przestrzeni ostatnich 19 lat jedynie raz udało się, by dochody budżetu państwa były wyższe od wydatków. W 1990 roku - choć ówczesny minister finansów Leszek Balcerowicz zakładał niedobór w kasie państwa - nadwyżka budżetowa wyniosła 2,44 bln starych złotych, a więc 244 mln teraźniejszych złotych.

Od 1991 roku we wszystkich kolejnych latach do budżetu wpływało już jednak mniej środków niż wynosiły wydatki. Dotychczas rekordowo wysoki niedobór, w wysokości ponad 41 mld złotych, zanotowano w 2004 roku.

Giełda na żywo

Opóźnione reakcje na rynku walutowym

Najbardziej frustrująca była niemoc dolar wobec euro.

Giełda na żywo

Lubawa szacuje straty po pożarze zakładu

W piątek w godzinach porannych miał miejsce pożar w zakładzie produkcyjnym w...

Giełda na żywo

GPW powalczy o kluczowy poziom, a Amerykanie czekają na święto

Ważne dane gospodarcze pojawią się na rynku dopiero we wtorek. Dość spokojny...


w 2009 roku ustawa budżetowa, 2010 prognoza MF
źródło: sprawozdanie z wykonania budżetu NIK, MF

W 2002 roku najgorzej było z budżetem

Porównywanie deficytów w ujęciu kwotowym jest jednak niemiarodajne. Nie odzwierciedla bowiem inflacji, która w latach 90. była dwucyfrowa, a także poziomu wydatków i wpływów budżetowych oraz tempa wzrostu gospodarczego.

Dlatego najczęściej używanym miernikiem skali deficytu jest jego relacja do Produktu Krajowego Brutto. Pokazuje bowiem ile procent dochodu narodowego w danym roku on stanowił.

Okazuje się więc, że w tym ujęciu przyszłoroczny niedobór w kasie państwa nie będzie rekordowy. Gdyby w 2010 roku faktycznie zabrakło w budżecie 52,2 mld złotych stanowiłoby to 3,8 procent PKB. To mniej niż w latach 2001-2004, gdy deficyt przekroczył nawet poziom 5 proc. PKB (w 2002 roku).


źródło: sprawozdanie z wykonania budżetu NIK, MF

Jeszcze wyższy był ten wskaźnik w 1992 roku, gdy w budżecie zabrakło ponad 6,91 mld złotych, a więc 6 procent ówczesnego PKB. Aby osiągnąć ten poziom w 2010 roku różnica pomiędzy wpływami a wydatkami musiałaby wynieść - przy założeniu, że PKB wyniesie około 1,37 bln złotych - około 82 mld złotych.

Przyszłoroczny deficyt nie będzie także rekordowy, jeżeli się go przyrówna do sumy wydatków budżetowych. Zakładając, że pozostaną one na poziomie zapisanym w nowelizacji tegorocznego budżetu, czyli 300,1 mld złotych, to oznaczać to będzie, że zostaną one pokryte w 17,4 proc. deficytem.


źródło: sprawozdanie z wykonania budżetu NIK, MF

Najwięcej, bo ponad co piąty złoty wydawany z kasy państwa, był finansowany w ten sposób w 2002 roku. Także w pozostałych latach z okresu 2001-2004 w większym stopniu posiłkowano się deficytem.

Rekordowym pod tym względem, ale in plus, był rok 1997, gdy tylko na niecałe 4 proc. wydatków nie wystarczyło środków z wpływów budżetowych.

Mało się zarabia, ale nadal dużo się wydaje

Wysokość deficytu budżetowego jest ściśle powiązana z tempem wzrostu gospodarczego.

Gdy w 1997 roku nasza gospodarka rosła w rekordowym tempie 7 procent, mieliśmy najniższy deficyt w relacji do PKB. W 2001 i 2002 roku rozwijaliśmy się o w tempie około 1 procent rocznie. W efekcie deficyt w relacji do PKB urósł o ponad 100 proc. i sięgnął wartość około 5 procent PKB. W latach ponownego wzrostu koniunktury z 2006-2008 deficyt spadł do poziomu nawet poniżej 2 procent w relacji do PKB.

Zależność ta ma istotne znaczenie w przypadku naszej gospodarki, a to ze względu na to, że aż około 80 procent całej kwoty wydawanej z kasy państwa ma sztywny charakter - są one gwarantowane zapisami w ustawach.

111 proc.

o tyle wzrósł deficyt w 2001 roku w porównaniu do 2000 roku
Spowolnienie gospodarcze automatycznie przekłada się na spadek wpływów do budżetu - firmom maleją zyski, więc płacą niższe podatki dochodowe, obniża się konsumpcja niższe są więc dochody z tytułu podatków pośrednich.

W tej sytuacji by sfinansować wydatki rząd ma do wyboru: obniżać wydatki, zwiększać wpływy, najczęściej poprzez podwyżkę podatków oraz prywatyzację (w tym i przyszłym roku z tego tytułu ma wpłynąć do kasy państwa ponad 36 mld złotych), lub posiłkować się deficytem.

Pierwsze i drugie rozwiązania są trudne do zrealizowania - w dużym stopniu wymagają zmian legislacyjnych i są niepopularne w społeczeństwie. Najprostszym więc sposobem jest zwiększanie deficytu.

Latami będziemy spłacać te długi

Jest to jednak drogi sposób finansowania niedoborów w budżecie. Z racji tego, że nigdy od 1990 roku nie mieliśmy nadwyżki budżetowej, deficyt jest pokrywany emisją obligacji oraz bonów skarbowych.

Jak wynika z analizy Money.pl tylko tegoroczne zwiększenie deficytu o 9 mld złotych będzie nas kosztować 7,1 mld złotych, co oznacza, że każdy statystyczny Polak zapłaci prawie 190 złotych z tytułu tych pożyczek.

Koszt przyszłorocznego będzie jednak jeszcze wyższy. Z racji jego wysokości inwestorzy będą oczekiwać wyższego oprocentowania obligacji i bonów skarbowych. Jest wielce prawdopodobne, że choć pożyczymy 52,2 mld złotych, to w sumie będziemy musieli oddać grubo ponad 100 mld złotych w ciągu 20 lat.

KOMENTARZ
Arkadiusz Droździel, Money.pl

W latach prosperity nikt nie przejmuje się za bardzo zbyt wysokimi i często nieracjonalnymi wydatkami z kasy państwa. Problem się zaczyna, gdy gospodarkę dopada zadyszka. W takiej sytuacji znalazł się obecny rząd. Musi skądś wytrzasnąć kilkadziesiąt miliardów złotych, by dopiąć przyszłoroczny budżet.

Najrozsądniej byłoby obniżyć wydatki, względnie zwiększyć wpływy. Tą drogą jednak nie pójdzie. I to nie dlatego, jak tłumaczy minister finansów, że podwyższanie podatków i cięcie wydatków zablokuje wetem prezydent, ale ze względu na fakt, że deficyt to najprostszy i najtańszy politycznie sposób zasypania dziury w budżecie.

A przecież w przyszłym roku mamy wybory prezydenckie i samorządowe. Radykalne i niepopularne decyzje zapewne miałyby więc duży wpływ na ich wynik, bo przeciętny Kowalski straciłby na tych działaniach. W czasie kampanii wyborczej nie może sobie pozwolić żaden polityk.

Deficytu bezpośrednio natomiast nikt nie odczuje, ale przez lata koszt jego obsługi będzie nas znacznie więcej kosztował niż potencjalne straty związane z podwyżką podatków lub niższymi transferami z budżetu.

Czytaj w Money.pl
Megaprywatyzacja. Kto kupi KGHM?
Jeśli Skarb Państwa pozbędzie się swoich pakietów spółek z GPW zyska na tym 17,5 mld złotych. O realizację planów będzie jednak ciężko.
Czytaj w Money.pl
Raport Money.pl
Sami ratujemy naszą gospodarkę. Kupując
Naszą gospodarkę ratujemy sami, bo nie przestraszyliśmy się recesji i cały czas robimy duże zakupy w sklepach. Izolacja naszego kraju i niski udział eksportu w PKB również nam pomagają.

Czytaj w Money.pl
Tagi:deficyt, budżet, gospodarka
Pochwal się na swojej stronie,
że czytasz Money.pl
Czytam Money.pl

Re: Deficyt 2010. Kwota rekordowa, ale było gorzej

dsaf / 193.176.132.* / 2012-10-12 14:00
[...]

### POST USUNIĘTY Z POWODU ZŁAMANIA REGULAMINU FORUM MONEY.PL ###
Adam M. / 2012-10-12 15:48
Było gorzej , ale nie wiem czy to powód do tego żeby się z tego cieszyć... poiwiunno być lepiej... niestety taki mamy rząd!! Zmiany w końcu musza nadejść!!

Re: Deficyt 2010. Kwota rekordowa, ale było gorzej

gytjil / 83.26.120.* / 2011-04-08 23:12
to nie PRL gdzie oprócz "KACYKÓW" nikt nie miał głosu- teraz demokracja i każdy może zabrać głos
to nie PRL i święto 1 maja,gdzie była obecność obowiązkowa i listy obecności- to kolejny dzień żąłoby NIE w JEDNYM MIEJSCU,ale SOLIDARNOŚĆ ŻAŁOBY z przyjacółmi -demokracja pozwala, na to,że każdy spędza ŻAŁOBĘ jak chce i z KIM CHCE... WYNIKI WYBORÓW (zachować i sprawdzić) : PIS-43%,PO-27%,SLD-6%,PSL-4%,PNJ-1%,nie pójdzie-19% - UPARTYJNIONY PRZEZ PO? -wszyscy z posłowie z PO mówili ,że podpisze-czy partyjny namiestnik?- chociaż mógł posłuchać 3/4 przeciwnego społeczeństwa i odesłać ustawę do trybunału ,aby zachować twarz? - ustawa NIEKONSTYTUCYJNA-DOŚĆ KŁAMSTW?-prezydent -prezydentem tylko (NIE)rządu: PO,PSL -nie słuchał ponad 10 ml. ludzi ,którzy na niego nie głosowalioraz opini mądrych ludzi - 3/4 społeczeństwa domaga się ujawnienia przez prezydenta RZEKOMYCH opini o OFE? - jedyne GODNE rozwiązanie to POMNIK,jeżeli nie KRZYŻ - czy tak samo jak: UMORZENIE wątku zamachu KATASTROFY SMOLEŃSKIEJ (protest 119 naukowców w Poznaniu AKO -" "stawia pod wielkim znakiem zapytania zarówno ich profesjonalizm, jak i determinację w dochodzeniu do prawdy". - Wyrażamy sprzeciw wobec takiego postępowania i oczekujemy od niezależnej prokuratury respektowania wysokich standardów badawczych, kultury prawnej i nieuczestniczenia w doraźnych rozgrywkach politycznych" ) - rozpatrywano aferę hazardowa? przez prokuraturę? -następne cuda -wg.Tuska: AFERA BYŁA,ale DWA TRUPY AFERY HAZARDOWEJ UTOPIONE W ROSOLE wypadły z szafy i PRZEMÓWIŁY- jesteśmy niewinni-kompromitacja prokuratury?-społeczeństwo domaga się upoblicznienia wszystkich dokumentów z prokuratury o AFERZE HAZARDOWEJ-dziennikarze powinni się domagać ujawnienia wszystkich materiałów .Następny cud-Tusk,który zauważył ZBYT PÓŻNO,że jego i prezydenta" przyjaciele Rosji" po raz drugi "WYKIWALI ICH w sprawie katasrofy Smoleńskiej"-poszedł następny sygnał w ŚWIAT "opluwający" POLSKĘ,że to nie Rosja,ale POLSKA opóżnia dostarczanie dokumentów-tym samym UNIEMOŻLIWIA dochodzenie-czy to normalne??? - Panie premierze z całym szacunkiem ale to pan i pana partia przy pomocy pseudo-mediów prowadzicie właśnie do skłócania Polaków i rozbicia państwa na dzielnice, żeby było słabe. Trudno zgadnąć jaki cel panu przyświeca, czy jest to tylko wynik wyznawanej przez pana ideologii neoliberalizmu po polsku , czy coś jeszcze. Postawa pana Kaczyńskiego jest tu jak najbardziej na miejscu, to dobrze , że hamuje wasze zapędy, bo wy sami nie macie żadnego umiaru i opamiętania. Wam trzeba koniecznie władzę odebrać raz na zawsze .Najważniejsze dla Polski jest żeby was przy władzy nie było. Tylko KACVZYŃSKI i jego wyborcy mogą to ZAPEWNIĆ. Kuc :"prezydent popisał się niewiedzą...,państwo polskie trzeba ujarzmić...,w spisie narodowym wpisałem ślązak...,Kalisz staje się zaprzeczeniem wiedzy...,chce wydzielenia narodowości Ślązaków,a oni sami zdecydują czy chcą być POLAKAMI czy NIEMCAMI -czy dąży do kolejnego rozbioru POLSKI? -wtyka pseudo-mediów,PJN poza sejmem-zdrajcy wyborców PIS,kłamcy,hipokryci,cynicy,złodzieje-TO PJN ZNIKNIE ZE SCENY POLITYCZNEJ -jak samoobrona i LPR - mówią,piszą,plotkują, dyskutują nie tylko w mediach: TOTALNA NAGONKA na Kaczyńskiego i około 9 MILIONÓW wyborców PIS-u trwa prawie we wszystkich mediach.10 kwietnia sie zbliza,Polska sie odradza.Tchorze i zdrajcy trzesa POrtkami!!!! POmyslec,ile jeszcze badziewia i klamstw uslyszyszą od PObolszewi,pseudo-mediów,Sld,Pnj,Psl? oraz ich kłakierów?teraz zapomnieli o:OFE,(NIE)rządzie,bublach i braku ustaw, NAJWIĘKSZEJ i NIESPOTYKANEJ dotąd drożyżnie,braku możliwości leczenia,postępującym ubustwie 90% POLAKÓW Dubienieckim,...,a MANIPULUJĄ NARODOWOŚCIĄ "Ślązak"(takiej nie ma) i UŻYWAJĄ jej do WALKI z KACZYŃSKIM i PIS- ludzie dyskutują -czy postradali rozum?-co z etyką pseudo-dziennikarzy,posłów,ludzi zapraszanych do mediów,...? -choć większość mówi,że nie przeczytała 116 stron "Raportu o stanie państwa" ,bo dla nich za OBSZERNY -zatem WYRAŻA o nim JEDYNIE PLOTKI,więc NIC dziwnego, że NIC Z NIEGO NIE ROZUMIEJĄ ,a paranoją? jest podanie KACZYŃSKIEGO do prokuratury-POLACY tej manipulacji i GŁUPOTY POligłupów? nie KUPIĄ. czy Blida popełniła samobójstwo,aby nie sypać KOLESI?- WYNIKI WYBORÓW (zachować i sprawdzić) : PIS-43%,PO-27%,SLD-6%,PSL-4%,PNJ-1%,nie pójdzie-19% - czy PObolszewia i PSL będą przynosić narkotyki do sejmu?- Jeden senator UCZCIWY w całej Pobolszewi? odszedł z parti PO ponieważ uważa,że ZMIANY W OFE są NIEKORZYSTNE dla POLAKÓW. -jeżeli prezydent jest prezydentem wszystkich POLAKÓW to powinien skierować ustawę do trybunału bo tak chce 4/5 społeczeństwa ,nie powinien jej podpisać-bo jeżeli okaże się w przyszłości w trybunale ,że ustawa jest niezgodna z konstytucją- to będzie POWAŻNA WPADKA PREZYDENTA i nie będzie mógł się zasłaniać EKSPERTYZAMI ludzmi wiernych PO przed czym ostrzegało wielu NIEZALEZNYCH doskonałych prawników,profesorów , konstytucjonalistów,... -czy za zadłużani

Re: Deficyt 2010. Kwota rekordowa, ale było gorzej

k fir / 83.3.219.* / 2010-12-17 14:21
Patrząc na rezultat rządzenia poprzedniej partii, PO wypada gorzej. Ta partia jest tylko medialna i nic więcej, jej rządy nie mają nic wspólnego z liberałami. To jest moje zdanie.

Re: Deficyt 2010. Kwota rekordowa, ale było gorzej

Brater / 193.109.212.* / 2010-04-01 09:54
Jak było gorzej to też "rządził" p. Tusk - wtedy jako koalicjant p. Suchockiej.

Re: Deficyt 2010. Kwota rekordowa, ale było gorzej

Bernard+ / 83.238.230.* / 2009-09-14 14:03
Powyższe wypowiedzi ministra i wykresy porównywania deficytu finansów publicznych do różnych wielkości pochodnych wydatkom budżetowym są takim samym kłamstwem jak kłamstwo dziecka na pytanie:, dlaczego wziąłeś koledze z jego plecaka długopis i komórkę to kradzież "dziecko tłumaczy się nie ja nie ukradłem ja tylko pożyczyłem. Ale od 3 dni nie oddałeś, „bo dziś nie miałem czasu mu oddać chciałem oddać jutro, ale dziś złapaliście mnie, że mam te rzeczy"
Czy ma jakiekolwiek znaczenie porównywanie wysokości długu zaciąganego, co rocznie od 20 lat tylko, dlatego, że politycy kłamią i kradną w glorii prawa, które sami wpierw sobie ustanowili? Nikt z odpowiedzialnych konstytucyjnie osób nie chce powiedzieć społeczeństwu prawdy, która jest prosta, ale bolesna. Jeżeli rząd ocenia, że wzrost PKB w kolejnym roku wyniesie, np. 1, 2% to, dlaczego planuje wydatki budżetu większe o 6%. W wcześniejszych latach deficyt nie powstawał z powodu tego, że rząd przewidywał wzrost PKB, który będzie wynosił około 4 % a faktycznie wzrost wyniósł tylko, 2% więc wydatkowane o 4 % więcej planowych wydatków budżetu nie było, czym pokryć. Wszystkie kolejne rządy świadomie planowały podwyższanie wydatków o więcej miliardów niż przewidywany był wzrost, PKB i możliwy w związku z tym wzrost dochodów budżetowych. Ale nikt z posłów i nikt z elit politycznych i ekonomicznych nawet żaden profesor ekonomii nie zapytał nigdy przez 20 lat, „Kiedy i jak ten zaciągnięty dług zamierzacie spłacić? W jakim terminie nastąpi całkowita spłata zadłużenia?”
Więc ja, jako obywatel podatnik zapytuję teraz wszystkich odpowiedzialnych za to, że Polska ma 650 miliardów długu do spłacenia a wszyscy Ci odpowiedzialni są Mnie i wszystkim Polakom znani z imienia i nazwiska, bo są nimi wszyscy posłowie sejmów od 1989 roku wszyscy senatorowie wszystkich dotychczasowych kadencji, wszyscy dotychczasowi premierzy, ministrowie, wiceministrowie, Byli i obecny prezydent, wszyscy prezesi, deficytowych spółek skarbu państwa, dyrektorzy deficytowych przedsiębiorstw państwowych od 1990 roku. Kiedy i jak zamierzacie doprowadzić Polskę do sytuacji, w której zaczniemy spłacać powstałe zadłużenie? Jak długo jeszcze rządzenie miliardami publicznych pieniędzy będzie oparte o kłamstwo i nieodpowiedzialne przerzucanie zaciągniętych długów na następną koalicję rządząca i na następne pokolenia pracujących Polaków? Bo jest po prostu wyłudzaniem pieniędzy, czyli przestępstwem, pożyczanie ich w sytuacji, gdy nie ma się zdolności kredytowej i nie wie się jak je spłacić. Jeżeli ktoś zaciąga kredyt na zakup czegoś lub na sfinansowanie sobie wczasów albo na opłacenie czesnego w szkole to wie, że musi podpisać z bankiem umowę, w której określi, w jakim terminie i w jakich ratach ten kredyt spłaci. Tymczasem kolejne Polskie rządy od 20 lat za przyzwoleniem sejmu, senatu i prezydenta zadłużają kraj czyli polskich obywateli nie określając w ogóle terminu spłaty tych zadłużeń. Takie zarządzanie finansami państwa jest, więc gorsze niż zarządzanie budżetami rodzinnymi przez człowieka, który nie zaciąga kredytu na zakup drogiego samochodu, jeżeli jego dochody w okresie kilku najbliższych lat nie wystarczałyby na spłacanie rat. Tak robi tylko pewien mały procent klientów banków, którzy zaciągają za duże jak na swoje możliwości kredyty i aby spłacić stare zaciągają nowe kredyty i w końcu, gdy są już na liście dłużników niewypłacalnych i nie otrzymują kolejnych kredytów to stają się bankrutami przez własną głupotę lub przez własną nieuczciwość okradając banki. Dlaczego więc polskie kolejne rządy postępują tak jak ci najgorsi, najgłupsi lub najbardziej nieuczciwi klienci banków?
Czy ktokolwiek z obecnych 460 posłów i 100 senatorów może mi dziś odpowiedzieć na to proste pytanie, kiedy i jak zamierzacie Wy wybrani do podejmowania najważniejszych decyzji w państwie polskim spłacić długi zaciągnięte w okresie swojej kadencji parlamentarnej? A poprzednich parlamentarzystów zapytuję jak powinny być spłacane zaciągnięte przez Was kredyty i narastające od tych kredytów odsetki? I kolejne pytanie do posłów i senatorów, skoro składki emerytalne wpłacane do ZUS i do KRUS nie pokrywają wydatków na wypłatę emerytur obecnym emerytom to, dlaczego zwiększyliście swoimi ustawami liczbę osób uprawnionych do wcześniejszego otrzymywania emerytury? Wszak wiedzieliście, że na to nie ma pieniędzy? Dlaczego zamiast zaciągać drogie kredyty u bogatych spekulantów finansowych przez emisję obligacji o coraz dłuższym terminie wykupu a więc coraz droższych nie pozwalacie nam przyszłym emerytom zapłacić sobie dobrowolnie większej składki emerytalnej, która zostałaby nam oddana za kilka lub kilkanaście lat w postaci wyższych emerytur? Przecież ciągle przekonujecie nas, i ostrzegacie, że nasze przyszłe emerytury będą bardzo niskie w stosunku do ostatnich naszych zarobków. Po obniżeniu słusznym, składki rentowej nic by się większości pracujących nie stało gdyby mogli te same pieniądze wpłacać do ZUS i do OFE, j
Bernard+ / 83.238.230.* / 2009-09-14 14:05
Przepraszam oto końcówka mojej opinii, która nie zmieściła się powyżej:
Po obniżeniu słusznym, składki rentowej nic by się większości pracujących nie stało gdyby mogli te same pieniądze wpłacać do ZUS i do OFE, jako swoją składkę emerytalną. Takie przesunięcie środków spowodowałoby zmniejszenie deficytu budżetowego powstającego z konieczności dotowania funduszu emerytalnego. Czy nie jest nieuczciwością niby poprawianie sytuacji pracowników i pracodawców przez zmniejszenie składek rentowych a w konsekwencji ustanowienia setek tysięcy nowych uprzywilejowanych młodych emerytów i powstanie nowego zwiększonego wydatku finansowanego z podatków, których niema? A skoro ich nie ma to kolejne zaciąganie kredytów u bogatych zagranicznych graczy finansowych, którym trzeba będzie oddać dług po latach z ogromną nawiązką odsetek jest uczciwym wypełnianiem obowiązków bo zamiast oddawać dług za wpłacone uczciwie składki pracującym do 65 lat polskim emerytom trzeba płacić odsetki nabywcom obligacji? I ostatnie spostrzeżenie, jeżeli polskie rządy ten obecny i wszystkie poprzednie szacując wzrost dochodów budżetowych, jako pochodną wzrostu PKB na określonym poziomie, świadomie decydowały o wzroście wydatków budżetowych na swoje własne pensje na pensje całej sfery budżetowej i na dotowanie trwale nierentownych, bo elementarnie, źle zarządzanych państwowych deficytowych przedsiębiorstw w większym rozmiarze niż możliwy wzrost dochodów budżetowych to oznacza świadome nieodpowiedzialne zadłużanie Polski i jest czynem noszącym znamiona elementarnego braku odpowiedzialności, niewywiązywania się z przyjętych i zaprzysięganych obowiązków konstytucyjnych, jest, więc przestępstwem, które powinno być ścigane przez Trybunał Konstytucyjny, bo wszak obejmując Urząd Premiera, Wicepremiera lub Ministra wszyscy złożyli następującą Przysięgę: cytuję: „Obejmując urząd Prezesa rady ministrów ( wiceprezesa, ministra) uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji i innym prawom Rzeczypospolitej Polskiej, a dobro ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem” z dodatkiem lub bez „Tak mi dopomóż Bóg” . A teraz pytanie: czy nadmierne świadome zadłużanie Państwa Polskiego bez liczenia się z możliwościami jego spłaty i bez określenia jakichkolwiek realnych sposobów spłaty tego zadłużenia za życia tych, którzy podejmowali decyzję o zadłużaniu czy jest wypełnieniem przysięgi dbania o dobro ojczyzny i o pomyślność obywateli.? Wszak rosnący dług publiczny i rosnące koszty obsługi zadłużenia publicznego wybitnie obniżają możliwości rozwoju państwa i obniżać będą przez najbliższe 100 lat poziom życia obywateli, więc szkodzą dobru obywateli zmuszonych do spłacania długów nieodpowiedzialnie zaciąganych przez rządy, sejm i senat za zgodą prezydenta państwa przez już 20 lat. A zaciągnięte długi przejedzono i zmarnowano bo Polska nadal ma najniższe PKB na głowę obywatela w Unii Europejskiej.

Gigantyczną dziurę budżetową załatamy jeszcze większą propagandą.

POpicerek / 156.17.201.* / 2009-09-07 12:48
Takie teraz powinny być nowe hasła POpulistycznej PrOpagandy.

Re: Deficyt 2010. Kwota rekordowa, ale było gorzej

cerowany beret / 79.188.238.* / 2009-09-07 11:12
po prostu geniusz, GENIUSZ

to dopiero jest gabinet mistrzowski.

Re: Deficyt 2010. Kwota rekordowa, ale było gorzej

ściema narodowa / 81.190.232.* / 2009-09-07 10:26
To jak to jest z tymi naszymi liberałami, normalnie to za liberałów powinno żyć się lepiej, ale u nas od 89 roku, kiedy oni dochodzą do władzy zaczynają się kłopoty.
cerowany beret / 79.188.238.* / 2009-09-07 11:14
i 650 miliardów długu społecznego, które rzucam obywatelom na garb po sprzedaniu ostatniej firmy i ostatnich bogactw podziemnych Polski.

Ciekawe gdzie się zaszył Balcerowicz, wielki nawigator magdalenkowej rewolucji ?
pan władek / 89.231.108.* / 2009-09-07 10:52
widać taki to liberalizm

Re: Deficyt 2010. Kwota rekordowa, ale było gorzej

Gryco / 195.238.227.* / 2009-09-07 10:22
Nieważne czy obecni POlitycy poprzedni bajkoPISaże czy też wcześniejsi moądrale żądzili, nie ważne czy żądzili lepiej czy gorzej to i tak ciągle byliśmy pod kreską. Szkoda, że nie mogę tak samo bezkarnie prowadzić na minusie domowego budrzetu. Jak długo można im pozwalać bezkarnie wywalać w błoto nasze pieniądze. Ciekawe czy domowym budrzetem podobnie zażądzają. Pewnie nie, bo jak zaczyna im brakować to zaraz podwyżki i premie sobie przyznają. Zastanawia mnie kiedy przy takiej polityce okaże się, że rząd ogłosi upadłość i dowiem się, że już nie mieszam w Polsce i to bez wychodzenia z domu.
Cspostrzegawczy / 2009-09-07 11:03 / Tysiącznik na forum
nie rozmywaj odpowiedzialności,
za PISu słupki rosły.
Zobacz rok 2007 - najmniejszy deficyt, szczególnie to widać w procentach.
mruk / 2009-09-07 14:29 / Bywalec forum

za PISu słupki rosły.

Dzięki działalności rządu Belki i światowej koniunkturze.
Za PO spadają dzieki działalności kaczystów i światowej dekoniunkturze.

Gdyby PiS dalej rządziło pewnie mielibyśmy i deficyt 60 mld i ujemny "wzrost gospodarczy" ~10%.

W końcu w szczycie koniunktury mieliśmy 30 mld deficytu nazywanego przez Wielkiego Językoznawcę "kotwicą budżetową", i wzrost 5%, gdy wszyscy inni mieli więcej.

Powiedz CSpostrzegawczy, dlaczego mielibyśmy wam dawać brzytwę do łap? PO jest nie najmądrzejsze - z tym się z tobą zgadzam, ale twoi kumple z PiS dorównują głupotą tobie.
Cspostrzegawczy / 2009-09-07 16:20 / Tysiącznik na forum

Dzięki działalności rządu Belki i światowej koniunkturze

nie jest to do końca prawda, bo dzięki Belce i reszcie było 3% , reszta to zasługa PISu i jego skutecznej metody pobudzania gospodarki, oniżania podatków, a także przez gwałtowny wzrost wykorzystania funduszy unijnych.

Takie twoje gdybania i mówienia kto jest winny , jest niewarygodne bo nie podparte żadnymi dowodami tylko pijarem, a zawsze patrzyło się i to jest wiarygodne, kto rzadzi w danym czasie i jakie są efekty w czasie rządów, a nie pijar typowo POwski w szukaniu winnych i oczernianiu bez podstawy.
Przypomij sobie jak Tusk mówił po przejąciu władzy prze PIS (XI 2005) , że za kilka miesiecy będzie kryzys, czy on sie nie znał czy kłamał,czy po prostu spodziewał się kryzsu bo nie widział jak można jeszcze zrobic wzrost.

Nie było lepszego ministra finansów od Gilowskiej, a twoje obelgi są po to by usprawiedliwić POwską bezradność i nieudacznictwo.

Jeśli nie rozumiesz działania "kotwicy" to sie nie wypowiadaj, bo dzięki temu właśnie PIS osiągnął 7% PKB, a Rostowski zrezygnował z kotwicy i ma dziurę.
mruk / 2009-09-07 17:55 / Bywalec forum
Nie chce mi się z tobą dyskutować. Jesteś zbyt głupi.
Ale jesteś reprezentatywnym pisiorem, bo mało macie w szeregach cyników, którzy mimo inteligencji zapisują się do waszej partii lda włądzy i zysków, jak Speer do NSDAP.



Jeśli nie rozumiesz działania "kotwicy" to

Rozumiem. To językowy twór z rodziny "Polska Rzeczpospolita Ludowa", "Prawo i Sprawiedliwość".
Czyli czysta nowomowa.

Przesłanie jego było jasne: w celu zwiększenia zakresu swojej władzy Jarosław - Geniusz Mazowsza mógł zadłużać Polskę szybciej niż 30mld/rok.
Mógł.
Ale nie zadłużał, mimo koniunktury.
Dobry pan Jarosław...

Jeśli moje argumenty nie trafiają do ciebie, zaczytuję Pertigenosse Michalkiewicza, publicystę waszego rydzykowego Radyja:

"Chodzi mi oczywiście nie o sznur w sensie dosłownym, tylko o tak zwaną „kotwicę budżetową” w postaci 30 miliardów złotych deficytu. Nawiasem mówiąc, jakie mamy pomysłowe wynalazki językowe; do niedawna deficyt to był deficyt, rodzaj manka, sprawa jeśli nie kłopotliwa, to w każdym razie wstydliwa. „Kotwica budżetowa” to oczywiście co innego – kotwica – symbol nadziei i ostoi. Niby chodzi o to samo, a przecież kojarzy się znacznie lepiej; już nie jako kłopot i wstydliwa sprawa, tylko fundament stabilizacji i liść do wieńca sławy."


PS
A co to takiego "pijar"? Zakonnik? Przestańcie psuć język polski. Przestańcie schamiać Polaków i niszczyć język skuteczniej niż robił to PRL!
Binarek / 2009-09-07 13:27 / Tysiącznik na forum
Nie patrz po słupkach ale po działaniach.
Gdyby nie Belka i Hausner pocieli ostro po wydatkach (Rentowe) i przychodach (opodatkowanie kapitałowe)
to tego wyniku by nie było

Z działań LPR-SO-PiS pamiętam tylko "pączkowanie" resortów po objęciu rządów
Greeder / 89.250.196.* / 2009-09-07 14:26
Nie patrz po p************ w mediach, ale po słupkach. Twarde dane nie kłamią.
Za PO pączkują nie ministerstwa tylko wiceministerstwa. Grunt, że liczba urzędasów też wzrasta.
Binarek / 2009-09-07 15:26 / Tysiącznik na forum
Greeder napisał:
"Twarde dane nie kłamią."

OK. W takim razie jeżeli patrzymy po słupkach a nie po czynach to:
- duża dziura budżetowa spowodowana jest tym że PO wprowadziło obniżkę podatków dochodowych oraz 4punktowy spadek składki rentowej

- w 2010 wydatki na inwestycje infrastrukturalne związane funduszami EU są 2 wyższe niż w 2007

- założenia budżetu 2010 zakladają wysokie wzrosty obsłużenia zadłużenia zagranicznego oraz Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, ktorych nie ponosiły inne rządy

Temu rządowi udało się także jako jedynemu w Europie uniknąć recesji, dzięki czemu nie mamy tak wielkich problemów z budżetem jak inne kraje.

Twarde słupki pokazują że za poprzedniego rządu ciągneliśmy się w ogonie państw przyjętych do EU
Cspostrzegawczy / 2009-09-07 16:30 / Tysiącznik na forum
to właśnie przez wysokie stopy procentowe nie mieliśmy 2 cyfrowego wzrostu bo RPP podniosła gwałtownie stopy przy 6% PKB, by nie przegrzać gospodarki, dzięki temu nie mamy kryzysu w "kredytach".

Zobacz o ile spadł nasz dochód narodowy za rządów PO ( przypomne, że dochód jest liczony w USD w przeciwieństwie do PKB które liczone jest w zł.)


dzięki czemu nie mamy tak
wielkich problemów z budżetem jak inne kraje.

czy inne kraje mają, jeszcze większa dziurę niż dziura Tuska ?

Re: Deficyt 2010. Kwota rekordowa, ale było gorzej

socjalizm rządzi wszędzie / 88.199.162.* / 2009-09-07 09:41
kurde specjaliści z Vincentem na czele - ale widzę SLD dziady też się ładnie rządzili to ile maja POparcia teraz 7% ?
powinno to być przestrogą dla PO.
DO biniarka i i nnych Popleczników - wiem wiem wszystkiemu winnym jest PiS który przejadł cały okres koniunktury, (swoją droga co za perfidia - pewnie specjalnie przegrał z PO żeby uniknąć politycznych skutków kryzysu ha ha, za każdych kolejnych rządów od AWS począwszy wydawało mi sie że każdy kolejny rząd po prostu nie może być gorszy - i zawsze zaskoczenie - może, czy może być coś gorszego od SLD czy PiSu? wydawałoby się że nie - a jednak MOŻE!!!!!)
Binarek / 2009-09-07 10:16 / Tysiącznik na forum
To socjalisto odpowiedz sobie co partie zrobiły dla ograniczenia deficytu

Kto odebrał dotacje dla partii a kto głosował przeciw?
Kto likwidował pomostówki a kto wetował?
Kto stopował zapisy o sztywnych wydatkach (np. ustawa medialna...) a kto głosował przeciwko?
Kto głosował za uposażeniami emerytalnymi górników a kto przeciw?
Kto pierwszy wprowadzil rolników do ZUSu?

Odpowiedz szczerze a dopiero wypisuj głupoty na forum
karzeł reakcji / 83.17.250.* / 2009-09-07 11:47
Tak ale miarą mądrości politycznej jest skuteczność.
To nie sztuka zgłosić ustawę, która wiadomo z góry nie zostanie uchwalona.
Zadaniem polityka nie jest pozorowanie działania tylko skuteczne realizowanie planu.
Czy walka z korupcją polega na powoływaniu nowych instytucji ścigających łapówkarzy, czy skuteczniej jest ograniczyć władzę urzędników i zmniejszać ich ilość?
Binarek / 2009-09-07 13:23 / Tysiącznik na forum
"Tak ale miarą mądrości politycznej jest skuteczność."

Do którego punktu piszesz?
ad1. Dotacje, Trzebabyło układów z PSL i SLD, żeby oderwać dotacje partiom "od ryja"
ad2. Pomostówki dla połowy uprawnionych zlikwidowane dopiero po obejściu Weta (porozumienia ze związakami)
ad3. Ustawa medialna odrzucona. Niestety tutaj front SLD-PiS
ad4. Front SLD-PiS przegłosował
ad5. Pierwszych 10000 rolników w ZUSie. Mimo sprzeciwów koalicjanta

Dlatego np. nie wspominałem o Finalnym oddłużeniu Służby Zdrowia i komercjalizacji ponieważ nie udaje się ominąć WETA
A ustawy zdrowotne muszą wejść bo "hodowanie" długów, które spłacają potem podatnicy to najlepszy biznes kancelarii prawniczych
Cspostrzegawczy / 2009-09-07 11:08 / Tysiącznik na forum
co to za margines nieistotnych punktów w dodatku propagandowo pokręconych?

zobacz kto skompromitował się w grudniu 2008 roku i nie wykonał ustawy budżetowaj za co powinien zostać przedstawiony przed Trybunał Stanu?
Binarek / 2009-09-07 11:45 / Tysiącznik na forum
Oczywiście nie odpowiedziałeś na żaden z punktów
Rzeczywiście elektorat Kurskiego ma bardzo krótką pamięć

Nie ściemniaj tylko odpowiedz jakie partie opozycyjne mają propozycje poza większymi wydatkami i rozdawnictwem dla Związków
socjalizm rządzi wciąż / 88.199.162.* / 2009-09-07 10:36
a co oedebrali te doatcje raz na ZAWSZE i W CAŁOŚCI ? - jeżeli tak to napisz jaka to partia? juz zawsze będę na nich głosował
Binarek / 2009-09-07 11:10 / Tysiącznik na forum
Dobrze wiesz dlaczego nie zostały W CAŁOSCI zabrane
Bo czerwone "ryje" SLD pod ramię z PiS i PSL zagłosowały przeciwko.
socjalizm rządzi do dziś / 88.199.162.* / 2009-09-07 14:43
kłamiesz - bo Od początku proponowali tylko CZASOWE i
CZĘŚCIOWE zmniejszenie dotacji tacy to z nich milusi kolesie zdecydowali się na to tylko dlatego że rządzą - gdyby byli w opozycji (wszystko jedno do kogo) pialiby że zabranie tych dotacji zo zamach na DEMOKRACJĘ i takie tak populistyczne p*******
Binarek / 2009-09-07 15:13 / Tysiącznik na forum
To nad jakim projektem było pierwsze głosowanie?

Nad całkowitym wstrzymaniem dotacji do partii
Odrzucone przez SLD, PiS i PSL

Polecam stronę z głosowaniami parlamentu
http://www.sejm.gov.pl/prawo/prawo.html

PO doprowadza kraj do bankructwa.

Cspostrzegawczy / 2009-09-07 09:23 / Tysiącznik na forum
Jedynym wyjsciem z tej sytuacji jest pozbawienie nieudaczników z PO władzy.
Piqś / 89.76.76.* / 2009-09-07 16:48

PO doprowadza kraj do bankructwa. [6]
Jedynym wyjsciem z tej sytuacji jest pozbawienie nieudaczników z
PO władzy.

Osobiście Jestem za tym aby POzostała cała ekipa i naprawili to co spartolili-OCZYWIŚCIE BEZ ŻADNEGO WYNAGRODZENIA!!! ,AŻ DO WIDOCZNYCH REZULTATÓW.Za swoje błędy trzeba płacić a nie "zwalać" na kark całego Narodu.A do was panowie politycy(celowo z małej)przytoczę stare przysłowie"Jak nie potrafisz-to nie pchaj się na afisz!" bo oprócz wysokich apanaży trzeba mieć jeszcze honor(chyba ,że to pojęcie jest wam obce!)
mruk / 2009-09-07 15:26 / Bywalec forum
Masz całkowitą rację. PO to nieudacznicy.

Problem jest t tym , że nie ma alternatywy dla PO. Nie biorę jednak postkomunistów pod uwagę: ani bezbożnych - SLD, ani pobożnych - was, pisiorów.
Zwłaszcza was, jako ewidentnie najgłupszych wśród partii sejmowych.
karzeł reakcji / 83.17.250.* / 2009-09-07 11:35
I co zastąpiłbyś ich specjalistami od kontroli wszystkiego i wszystkich z PIS..
Zdrowy rozsądek nie polega na wybieraniu między skrajnościami.
Zmiana może nastąpić tylko i wyłącznie poprzez zmianę ordynacji wyborczej.
Partie zmieniają nazwy ich członkowie przynależność ale niezmiennie od 20 lat zasiadają w sejmie.
Cspostrzegawczy / 2009-09-07 11:49 / Tysiącznik na forum

I co zastąpiłbyś ich specjalistami od kontroli wszystkiego i
wszystkich z PIS..

????
czy ty wierzysz w tę POwską propagandę?

Jak policzyli to okazało sie , że za PO było nawet trochę więcej "kontroli".

Porównaj Gilowską z Rostowskim to zobaczysz gdzie byli specjaliści, a gdzie tylko mistrzowie pijaru.
mruk / 2009-09-07 15:57 / Bywalec forum
Informacje PO są przynajmniej merytoryczne. I są...
Co więcej są sformułowane po polsku, nie po wolsku - w kaczystowsko-leninowskiej nowomowie. A że PR? No cóż, PO nie jest partią marzeń dużej części jej wyborców.


Porównaj Gilowską z Rostowskim to zobaczysz gdzie byli
specjaliści, a gdzie tylko mistrzowie pijaru.

O Gilowskiej nie mam dobrego zdania, odkąd (jeszcze w PO) chamsko i głupio atakowała twórcę pisowskiego "cudu" gospodarczego - Hausnera z rządu Belki. Co więcej była w tym podła, bo atakowała człowieka bardzo jej życzliwego...
To że była kiedyś jedną z twarzy PO, bardzo źle świadczy o PO.
Wśród was natomiast była rzeczywiście gwiazdą. Jak to mówią - "na bezrybiu i rak ryba..."


I
karzeł reakcji / 83.17.250.* / 2009-09-07 13:04
Skoro poruszyłeś ten temat to oczywiście wolę PO od PIS'u.
Gdyby nie dyktatorskie zapędy Jarosława Wielkiego to PIS nie różniłby sie niczym od PO.
Dziura w budzecie bierze się z wydatków państwa a nie z tego co mówi minister finansów lub jak wygląda w telewizorze.
Gdyby Gilowska ograniczyła wydatki budżetowe np. likwidując dotacje dla partii, to mógłbym powiedzieć, że była lepsza, tak mogę tylko powiedzieć, że działała w nieporównywalnie lepszych warunkach ekonomicznych.
Cspostrzegawczy / 2009-09-07 16:49 / Tysiącznik na forum
Gilowska przepchneła przez rząd reforme finansów,ale PO ją zablokowałoi i niw wprowadziło lepszej, choć juz rządzą dłużej niz PIS.
a dotacje na partie to zabieg pijarowski nie mający istonego znaczenia dla finansów, ale majacy znaczenie dla monopolu władzy dla PO
areqwe / 83.29.82.* / 2009-09-07 14:23
Co Ty się tak czepiasz tego finansowania partii, toż to nawet kropla w morzu nie jest. Poza tym wiąże się to z takim ryzykiem, że wybory wygrywałby ten, kto ma najlepsze zaplecze finansowe.

Problemem nie są takie bzdury, tylko armia urzędasów w US, ZUSach, urzędach miast, liczba doradców w ministerstwach i kancelariach - prezydenta też, żeby nie było. Twoje kochane PO powołało 14000 urzędów doradcy politycznych w całym kraju. Podejrzewam, że finansowanie partii przy tym to mały pikuś. Jeśli chodzi o finansowanie partii to podejrzewam, że chodziło tylko o to, że PO ma dobre zaplecze pod tym względem i tylko dlatego taka ustawa.
pan władek / 89.231.108.* / 2009-09-07 10:54
żartujesz słupki i tak wzrosną, ciekawe czy pojawi się korelacja między wysokością deficytu a wysokością poparcia dla jedynie słusznej władzy

Re: Deficyt 2010. Kwota rekordowa, ale było gorzej

maxymili / 2009-09-07 09:22 / Tysiącznik na forum
Wystarczy opodatkować trawkę i hasz a deficyt spadnie do 42 mld. Zawsze to coś.
karzeł reakcji / 83.17.250.* / 2009-09-07 11:26
Podniósłbym też akcyzę na alkohol w barku sejmowym to pewnie z 1mld do przodu w skali roku.
maxymili / 2009-09-07 14:19 / Tysiącznik na forum
Moje dane są poważne na podstawie wyliczeń belgijskiego ministerstwa finansów z zachowaniem proporcji ilości ludności Belgii i Polski.
Dodatkowo spadły by koszty sądownictwa, więziennictwa oraz prewencji. Warto było by część tych funduszy przeznaczyć jednak na akcje informacyjne.
sadasdasdasd / 83.28.133.* / 2009-09-07 12:45
No co ty oni pewnie mają strefę wolnocłowa bo nie jest to chyba terytorium RP z Polakami a przyczółek UE z sługusami

Re: Deficyt 2010. Kwota rekordowa, ale było gorzej

dareg / 217.98.12.* / 2009-09-07 08:56
deficytowi winny jest PIS !

zepsutym ziemniakom w mojej piwnicy też !
sceptyk / 2009-09-07 13:42 / Tysiącznik na forum
A ja dzięki PO mam codziennie furę śmiechu i satysfakcji, że jednak jest ktoś głupszy i durniejszy ode mnie.
mruk / 2009-09-07 15:28 / Bywalec forum

że jednak jest ktoś głupszy i durniejszy ode mnie.


Jesteś chyba optymistą.
Greeder / 89.250.196.* / 2009-09-07 14:43
Tylko, to trochę taki śmiech przez łzy. Ojczyzny jednak szkoda, chociaż takich binarków w niej żyjących, ani trochę.
socjalizm rządzi wszędzie / 88.199.162.* / 2009-09-07 09:34
ja mam przez nich łupież - stresujące były te zamordystyczne pseudodtyktatorskie rządy

Precz z deficytem

Pils / 212.160.172.* / 2009-09-07 08:33
Ktoś policzył:
- ile każdego podatnika kosztuje obsługa długu?
- o ile zmniejszy się dla firm pula kredytów z powodu efektu wypychania?
Co to za wolność i demokracja, jak kolejne rządy rekordowo się zadłużają by finansować swoje polityczne zaplecze? Oczywiście politycy Wam wmawiają, że dług publiczny jest niegroźny itp. itd. Słuchajcie polityków, to skończycie jak Olewnik.

Re: Deficyt 2010. Kwota rekordowa, ale było gorzej

Polska Gola / 85.222.77.* / 2009-09-07 08:14
Było gorzej , ale nie przeminęło z wiatrem . Deficyty zostały pokryte różnego rodzaju papierami dłużnymi . RP ma dług PLN 700 mld największy od czasu Mieszka I - wartośc emitowanych papierów ma być większa w 2010 niż w 2009 . Piramida Grobelnego chyba nie grozi - zresztą zaprzyjaźnieni z Unii nie pozwolą na upadek RP .

Re: Deficyt 2010. Kwota rekordowa, ale było gorzej

Greeder / 89.250.196.* / 2009-09-07 07:42
O jakie paskudne słupki! Ten zły Pis był taki nieodpowiedzialny, że te słupki malały i malały. I jak wygląda przy tym jedyna i cudowna partia fachowców i zbawicieli kraju? To bardzo, bardzo niemiłe, to znowu ta agresywna i złośliwa polityka PiSu.
asdasasdas / 79.175.201.* / 2009-09-07 08:22
tak to jest jak nie odpowiada się za nic i rozdaje nieswoje pieniądze.. By żyło sie lepiej (kolesiom).....
Najpopularniejsze