UOKiK alarmował ABW w sprawie działań posła Konfederacji

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny poprosił szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego o monitorowanie działań posła Konfederacji Przemysława Wiplera. W piśmie nazwał go "lobbystą", wskazał też jego wspólnika Michała Krzymowskiego. "Istnieje przypuszczenie, że Wipler pod pozorem ochrony konsumentów działa na rzecz osłabienia państwowego monopolu" – alarmował UOKiK.

Szef UOKiK prosił ABW o przyjrzenie się działaniom posła WipleraSzef UOKiK prosił ABW o przyjrzenie się działaniom posła Wiplera
Źródło zdjęć: © materiały prasowe | WP • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI
Łukasz FrątczakSzymon Jadczak
  • 22 maja 2025 r. prezes UOKiK wysłał do szefa ABW płk. Rafała Syryskiego trzystronicowe pismo z klauzulą "zastrzeżone". Prosił o "monitoring sytuacji, w tym działań Pana Posła Wiplera w przedmiotowym obszarze".
  • Chróstny sformułował "przypuszczenie", że Wipler "pod pozorem ochrony konsumentów" buduje narrację, która ma doprowadzić do "liberalizacji rynku gier" i "osłabienia monopolu państwa".
  • Pismo wskazuje dwie osoby: "lobbystę i posła niezawodowego Przemysława Wiplera" oraz "jego dotychczasowych współpracowników, w szczególności Pana Krzymowskiego".
  • Powodem były dwa listy Wiplera do UOKiK z kwietnia 2025 r., z pytaniami o nielegalny hazard online. Tego samego dnia, 22 maja, Chróstny odpisał posłowi: "po latach pracy w charakterze lobbysty mógł Pan nieco zmienić postrzeganie przepisów prawa".
  • Na posiedzeniu zespołu, od którego zaczęła się korespondencja, Wipler mówił: "Chciałbym wiedzieć, co robi ABW". Jak ujawniliśmy, gościem tego posiedzenia był prezes izby bukmacherów, która zapłaciła firmom założonym przez Wiplera i Krzymowskiego 1,23 mln zł.

Poseł Konfederacji Przemysław Wipler kieruje w tej kadencji Sejmu Parlamentarnym Zespołem ds. Wolnego Rynku. Jak ujawniliśmy w środę w Wirtualnej Polsce, sprawy, którymi zajmował się zespół, były zbieżne z problemami organizacji obsługiwanych przez Wiplera i jego wspólnika, gdy dzisiejszy poseł był jeszcze lobbystą.

22 maja 2025 r., osiem tygodni po marcowym posiedzeniu sejmowego zespołu dotyczącym nielegalnego hazardu, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny podpisuje dwa pisma.

Pierwsze trafia do posła Przemysława Wiplera. "Niestety, po raz kolejny zmuszony jestem wyjaśnić, że poruszane przez Pana zagadnienia absolutnie i ponad wszelką wątpliwość nie znajdują się we właściwości Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów" – pisze Chróstny do parlamentarzysty.

"Nie wątpię, iż dla Pana, jako prawnika i doświadczonego parlamentarzysty, jest to kwestia oczywista, podobnie jak w to, że po latach pracy w charakterze lobbysty mógł Pan nieco zmienić postrzeganie przepisów prawa, w tym zasady legalizmu właściwej instytucjom publicznym."

Drugie pismo – trzy strony, sygnatura Z-5/2025 – idzie na ul. Rakowiecką 2A. Adresat: "Szanowny Pan płk Rafał Syrysko, Szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego". U góry i u dołu każdej strony klauzula: "ZASTRZEŻONE". Wykonano dwa egzemplarze. Jeden dla adresata, jeden do akt.

Co stało się między marcem a majem 2025 r., że prezes urzędu antymonopolowego pisze do szefa służby specjalnej, by przyjrzał się działalności posła na Sejm?

Oto nasze ustalenia.

"Co robi ABW"

27 marca 2025 r. Parlamentarny Zespół ds. Wolnego Rynku, któremu Wipler przewodniczy, obraduje na temat nielegalnego hazardu. Kto siedział przy stole i kto płacił firmom przewodniczącego, opisaliśmy w środę w Wirtualnej Polsce.

UOKiK zaproszenie na to posiedzenie odrzucił. "[Tematyka posiedzenia – red.] nie są to kompetencje Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów" – relacjonuje Wipler i zapowiada interpelację do premiera oraz pytanie do NIK. Pod koniec spotkania dokłada jeszcze wątek służb: "Chciałbym też zaprosić osoby (...) z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, bo skala tego procederu i kwoty, o których mówimy, to jest po prostu zagrożenie interesów ekonomicznych Rzeczypospolitej Polskiej. Chciałbym wiedzieć, co robi ABW". I odrzuca postulat likwidacji monopolu Totalizatora, zgłoszony przez analityka Warsaw Enterprise Institute: to "dyskusja polityczna".

Interpelacji do premiera ani wniosku do NIK na stronach Sejmu nie ma. Są pisma. 14 kwietnia 2025 r. Wipler ogłasza na X: "W ramach prac Parlamentarnego Zespołu ds. Wolnego Rynku przygotowaliśmy pisma do ABW i UOKiK."

W piśmie do szefa ABW Wipler pytał, czy agencja identyfikuje zagrożenia związane z nielegalnym hazardem online i działa przeciw podmiotom z tego rynku oraz czy monitoruje ich "związki z Rosją". Pisał też, że "bardzo duża część nielegalnych kasyn online i firm bukmacherskich oferujących swoje usługi polskim klientom stanowi podmioty powiązane osobowo lub kapitałowo z Rosją".

Wipler pisał do UOKiK w sprawie branży hazardowej
Wipler pisał do UOKiK w sprawie branży hazardowej © x.com

Trzy pisma

Co było w pismach do UOKiK? W pierwszym poseł Wipler powołuje się na dane o 30–40 proc. udziale nielegalnego hazardu w rynku kasyn online i o ich obrocie, który "sięga nawet kilkudziesięciu miliardów złotych". Zadaje trzy pytania: jakie działania urząd podjął w latach 2017–2025, ile postępowań wszczął wobec zagranicznych podmiotów działających bez zezwolenia, na ilu z nich nałożył kary.

15 kwietnia odpowiada mu wiceprezes UOKiK Daniel Mańkowski: rynek gier to domena ministra finansów i Krajowej Administracji Skarbowej; prezes UOKiK nie jest tu organem właściwym.

29 kwietnia Wipler pisze drugi raz: odpowiedź, którą dostał, "nie zawiera odpowiedzi". Przywołuje art. 24 ("Zakazane jest stosowanie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów") i art. 48 ("Prezes Urzędu może wszcząć z urzędu postępowanie wyjaśniające, jeżeli okoliczności wskazują na możliwość naruszenia przepisów ustawy, w sprawach dotyczących określonej gałęzi gospodarki, w sprawach dotyczących ochrony interesów konsumentów (...)") ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. Gracze nielegalnych operatorów to konsumenci, jest ich nawet kilka milionów, więc przesłanka zbiorowości jest spełniona – przekonuje. Powtarza trzy pytania.

22 maja odpowiada sam prezes Tomasz Chróstny. Pisze o monopolu państwa, rejestrze blisko 50 tys. domen nielegalnego hazardu i karach dla firm telekomunikacyjnych i płatniczych, które ich nie blokują. Konkluzja: nielegalny hazard to przestępstwo skarbowe, a prezes UOKiK przestępstw nie ściga.

Dopisuje jeszcze przytyk w stronę Wiplera: "po latach pracy w charakterze lobbysty mógł Pan nieco zmienić postrzeganie przepisów prawa".

Na koniec prezes UOKiK wyraża nadzieję, że "Pana szczególna aktywność w niniejszej sprawie powodowana jest wyłącznie troską o należyte zabezpieczenie interesów Skarbu Państwa".

Trzecie pismo do urzędu antymonopolowego nie dotyczy hazardu. 21 października 2025 r. Wipler interweniuje w sprawie zawiadomienia spółki Better Media, która skarżyła się na manipulowanie opiniami w serwisie Allegro i, jak pisze poseł, straciła blisko 2 mln zł. Ciekawe jest jedno: Better Media jest zarejestrowana pod adresem Nowogrodzka 6A. Biuro poselskie Wiplera i Fiverand mieszczą się w tej samej kamienicy.

Chróstny odpowiada 4 listopada, że twierdzenie posła o braku reakcji urzędu "jest nieprawdziwe".

Pismo z klauzulą

Wtedy do inicjatywy przechodzi szef UOKiK. Jego pismo do ABW zaczyna się od przytoczenia faktów: w ciągu dwóch miesięcy do urzędu wpłynęły dwa wystąpienia posła w sprawie nielegalnych kasyn online. Poseł, "ignorując obowiązujący stan prawny (...) oczekuje podjęcia przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów działań zmierzających do ochrony konsumentów na rynku gier hazardowych".

Potem pismo zmienia charakter. "Pan Przemysław Wipler, jako poseł na Sejm, ma realny wpływ na kształtowanie polskiego systemu prawnego. Ponadto, pełniąc funkcję Przewodniczącego Parlamentarnego Zespołu ds. Wolnego Rynku, jest legitymowany do promowania i wspierania rozwiązań prawnych w zakresie otoczenia prawnego przedsiębiorców" – pisze Chróstny.

Dalej tłumaczy, dlaczego rynek hazardowy jest atrakcyjny. Przychody państwowego Totalizatora Sportowego z gier online w poprzednim roku wylicza na "ok. 40 mld zł", według "dostępnych publicznie danych". Według prezesa wysokie przychody Totalizatora przyciągają firmy z kraju i z "państw trzecich", także te, które prowadzą nielegalny hazard.

"Przedsiębiorcy dysponujący stosownym kapitałem będą bowiem popierać wszelkie działania zmierzające do liberalizacji obowiązujących zasad prowadzenia działalności hazardowej i zagrażające stabilności funkcjonowania monopolu państwowego, jakim jest Totalizator Sportowy" – pisze.

I wtedy pada zdanie o Wiplerze. "W tym kontekście istnieje przypuszczenie, że kreowanie przez Pana Posła Wiplera, pod pozorem ochrony konsumentów, narracji sugerującej, że monopol ogranicza wolny rynek i prawa konsumentów, ma na celu wywołanie w przestrzeni publicznej dyskusji, a następnie wywarcie presji na poszczególne gremia prawodawcze, w celu liberalizacji rynku gier i wprowadzenia rozwiązań legislacyjnych zmierzających do osłabienia monopolu państwa w tym zakresie".

Przedostatni akapit pisma skierowanego do ABW to jedno zdanie i nowe nazwisko:

"Na szczególną uwagę powinna tym samym zasługiwać aktywność zarówno lobbysty i posła niezawodowego Przemysława Wiplera, jak i jego dotychczasowych współpracowników, w szczególności Pana Krzymowskiego."

Michał Krzymowski, były dziennikarz "Newsweeka", kieruje agencją lobbingową Fiverand, którą założył z Wiplerem.

Zakończenie: "Mając na uwadze przedstawione wątpliwości, zwracam się z prośbą o monitoring sytuacji, w tym działań Pana Posła Wiplera w przedmiotowym obszarze."

Pismo nie zarzuca posłowi złamania prawa. Prezes formułuje "przypuszczenie". To ocena urzędu, nie ustalenie sądu ani prokuratury. Nagranie posiedzenia z 27 marca zawiera coś, czego dokument nie uwzględnia: postulat likwidacji monopolu zgłosił Warsaw Enterprise Institute, a Wipler go odrzucił i bronił Totalizatora.

Bez analizy

8 września 2026 r. wysłaliśmy do UOKiK siedem pytań w trybie prawa prasowego. Między innymi: czy urząd analizował pisma posła pod kątem lobbingu lub nieuprawnionego wpływu na postępowanie i czy zawiadomił o nich prokuraturę, CBA, ABW lub inny organ.

Odpowiedź przyszła następnego dnia. UOKiK potwierdził otrzymanie trzech pism. Zaznaczył, że żadne nie dotyczyło toczącego się w urzędzie postępowania, że urząd nie prowadzi odrębnego rejestru kontaktów z parlamentarzystami, a pisma posłów "nie dają ich autorom szczególnych uprawnień".

Na pytanie o lobbing otrzymaliśmy odpowiedź: "Treść ani okoliczności, w jakich pisma zostały skierowane do Urzędu, nie dawały podstaw do przeprowadzenia ich analizy pod kątem działalności lobbingowej. Przepisy dotyczące działalności lobbingowej odnoszą się do działań zmierzających do wywarcia wpływu na organy władzy publicznej w procesie stanowienia prawa. Wskazane wystąpienia dotyczyły konkretnych spraw, podmiotów lub oczekiwanych działań Urzędu."

"Jednocześnie, w związku z powtarzającymi się wystąpieniami posła Przemysława Wiplera dotyczącymi rynku hazardowego, w tym kierowaniem do UOKiK kwestii pozostających poza zakresem kompetencji Urzędu, 22 maja 2025 r. Prezes UOKiK zwrócił się do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego z prośbą o monitorowanie sytuacji, w tym działań posła w tym obszarze" – potwierdza regulator.

Pisma, które "nie dawały podstaw" do analizy pod kątem lobbingu, okazały się jednak podstawą do zwrócenia się do ABW o monitorowanie aktywności "lobbysty" i "presji na poszczególne gremia prawodawcze".

Bez dostępu

Czy ABW odpowiedziała prezesowi UOKiK i co zrobiła z jego prośbą, nie wiemy. Nie wiemy też, czy agencja odpowiedziała na pismo, które Wipler wysłał do niej w kwietniu 2025 r.

12 października 2026 r. przewodnicząca komisji śledczej ds. Pegasusa Magdalena Sroka ujawniła, że po poszerzonym postępowaniu sprawdzającym ABW odmówiła Wiplerowi, zastępcy przewodniczącej tej komisji, poświadczenia bezpieczeństwa. Powodów nie podano.

Poseł Wipler i jego były wspólnik Michał Krzymowski nie odpowiedzieli na pytania Wirtualnej Polski.

Wybrane dla Ciebie