"Zdrożeje wszystko". Minister tłumaczy decyzję rządu

Bez pakietu "Ceny Paliwa Niżej" podrożałoby wszystko – przekonuje minister energii Miłosz Motyka. Szef resortu ocenił, że rząd nie miał innego wyjścia niż interwencja na rynku paliw. Przyznał jednocześnie, że sytuacja geopolityczna utrudnia przewidywanie cen w dłuższej perspektywie.

Minister energii Miłosz MotykaMinister energii Miłosz Motyka
Źródło zdjęć: © EastNews | Tomasz Jastrzebowski/REPORTER
Malwina Gadawa

Motyka wskazał w kontekście pakietu CPN, że wprowadzanie programów osłonowych w związku z rosnącymi cenami energii ma wymiar merytoryczny i polityczny. W wymiarze merytorycznym wskazał, że rząd nie ma alternatywy, bo w przeciwnym razie "zdrożeje wszystko".

"Nie ma alternatywy". Minister o decyzji dotyczącej paliw

Dodał, że rząd tak przygotowuje regulacje, też ze względu na sytuację geopolityczną, by były one jak najbardziej elastyczne.

– Jeżeli chodzi o program CPN, od początku zadeklarowaliśmy, że to będzie do końca roku, żeby mniej więcej mieć odpowiedni horyzont. Ale jeżeli chodzi o zmianę sytuacji geopolitycznej i to, jak planować, tutaj rząd nie jest w stanie tego określić w długim horyzoncie, ponieważ na to wpływ ma już tylko czysta geopolityka – powiedział Motyka na konferencji "Polish Oil & Gas Congress – Powering The Future".

"Ale jeżeli chodzi o reakcję, to minimalizowanie strat jest naszym po prostu zadaniem – dodał.

Rząd przywrócił od początku października do końca 2026 r. pakiet "Ceny Paliwa Niżej", tj. obniżył stawki VAT na paliwa z 23 proc. do 8 proc. oraz akcyzę do najniższego dopuszczalnego poziomu w UE, a także przywrócił ogłaszane przez ministra energii ceny maksymalne paliw na stacjach.

Wybrane dla Ciebie