PiS gotowy na protest przed przed NBP. "Tam będziemy działać"

PiS planuje dalsze manifestacje przed Trybunałem Konstytucyjnym i nie wyklucza takowych przed Narodowym Bankiem Polskim. Z deklaracji rzecznika dyscyplinarnego PiS Karola Karskiego dla "Rzeczpospolitej" wynika, że czołowa partia opozycji chce wykorzystać spór do mobilizacji własnych wyborców.

PiS zapowiada dalsze protesty, w tym w obronie NBPPiS zapowiada dalsze protesty, w tym przy NBP. Po prawej Jarosław Kaczyński na manifestacji pod Trybunałem Konstytucyjnym
Źródło zdjęć: © East News | LECH GAWUC, Marysia Zawada
Bartłomiej Chudy

Były europoseł PiS, a obecnie rzecznik dyscyplinarny partii zapowiedział, że PiS będzie organizował protesty wszędzie tam, gdzie jego zdaniem dochodzi do naruszenia Konstytucji i zasad demokracji. W jego ocenie "działania rządu Tuska przekraczają wyobraźnię".

Tam, gdzie będzie naruszana Konstytucja i ład demokratyczny, będziemy działać i odwoływać się do wyborców. Niech się Tusk nie pociesza. Jeśli liczy, że jakakolwiek pogoda może doprowadzić do zakończenia protestów w sprawie TK czy NBP, to się myli – powiedział Karol Karski w rozmowie z "Rzeczpospolitą".

Karski wieścił już dalej idący scenariusz. – Jeśli Trybunał Konstytucyjny zostanie przejęty przez ludzi Tuska, jak on sam o nich mówi, to będziemy mieli do czynienia z redefinicją państwa polskiego. Złoto z NBP zostanie wywiezione do Niemiec. Złotówka zostanie wymieniona na euro – przewidywał 19 października na antenie radiowej Jedynki Karol Karski.

Kaczyński: to ostatnie instytucje nieprzejęte przez obecną władzę

Przypomnijmy: prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział na ostatniej manifestacji przed Trybunałem Konstytucyjnym, że TK oraz NBP są "ostatnimi instytucjami, których obecna władza nie przejęła". Zachęcał też do udziału w Marszu Niepodległości.

– Dzisiaj mamy piękną manifestację, ale w Polsce istnieje piękna tradycja demonstracji jeszcze większych niż ta – 11 listopada, podczas Marszu Niepodległości. To powinien być największy marsz ze wszystkich dotychczasowych – powiedział.

Michał Fedorowicz, szef Res Futura, przyznał w "Rzeczpospolitej", że "PiS protestuje, bo musi". – Takie są narzędzia polityki. W ocenie PiS zarówno Rozwój Plus, jak i obie Konfederacje to zdrajcy, ponieważ nie bronią Trybunału Konstytucyjnego – powiedział Fedorowicz.

Wybrane dla Ciebie