wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
15 lat Platformy Obywatelskiej. Przypominamy jej posłom pierwszy program partii

15 lat Platformy Obywatelskiej. Przypominamy jej posłom pierwszy program partii

Fot. Rozbicki/T/Reporter

24 stycznia, dokładnie 15 lat temu, wystartowała Platforma Obywatelska. Z okazji urodzin money.pl przygotowało mały prezent dla Grzegorza Schetyny i posłów PO. Oto pierwszy program wyborczy Platformy - gdyby posłowie do niego zerknęli, znaleźliby kilka podpowiedzi, jak krytykować działania PiS.

Gdańsk, hala "Olivia". 24 stycznia 2001, godzina 16:38. Na scenę wskakują Donald Tusk, Andrzej Olechowski i Maciej Płażyński. Za mikrofon łapie Tusk. - Pewna wielka i mądra gazeta napisała kilka dni temu, że jest trzech tenorów na platformie, a orkiestry nie widać. Droga gazeto - krzyczy Tusk - To jest największa orkiestra dzisiaj na Pomorzu. I będzie największa w Polsce! Kilka miesięcy później sąd rejestruje partię, a PO zaczyna iść po władzę już w tym samym roku.

"Platforma Obywatelska zrodziła się z protestu przeciwko złej polityce" - czytamy w pierwszej deklaracji ideowej PO, podpisanej przez liderów w gdańskiej hali. "Nie chcemy i nie będziemy budować zamykającej się organizacji własnego aparatu". "Po 12 latach niepodległości, Polska znowu przestała doganiać uciekający w szybkim rozwoju świat. Polskę ogarnia fala stagnacji i niewiary w przyszłość". Tymi hasłami twórcy Platformy chcieli oczarować Polaków. Zanim jednak orkiestra zagrała na wyborcze zwycięstwo, minęło sześć lat.

Ile zostało z tamtej Platformy po piętnastu latach? Żaden z trzech tenorów już w niej nie jest, odeszły też pierwsze ważne twarze - Zyta Gilowska, Jan Bielecki, Jan Rokita, Bronisław Komorowski, Paweł Piskorski. Na placu boju został tylko Grzegorz Schetyna. W 2001 roku mógł liczyć co najwyżej na stanowisko sekretarza partii, dziś jest jedynym kandydatem w walce o przewodnictwo w partii.

Z okazji urodzin Platformy mamy więc dla Grzegorza Schetyny i posłów PO "prezent". Udało nam się odnaleźć pierwszy program wyborczy Platformy Obywatelskiej. Partia nie chwali się nim na oficjalnych stronach. Nie powinno to dziwić - żadne ugrupowanie nie lubi, jak wyciąga się jej pomysły z przeszłości. Dlatego przypomnimy najważniejsze założenia programu, który 15 lat temu miał podbić serca wyborców.

Różnicę pomiędzy starym a aktualnym programem widać gołym okiem. Piętnaście lat temu Platformie wystarczyły 33 strony, by opisać wymarzoną Polskę. Dziś potrzebuje na to 88 stron.

"Platforma Obywatelska w odróżnieniu od innych formacji politycznych w Polsce nie udaje, że ma cudowne recepty na wszystkie bolączki życia społecznego i gospodarczego" - to pierwsze zdanie starego programu. Już na wstępie PO deklaruje, że to program tylko na 2001 rok, a po szczegóły najlepiej udać się do kandydata na posła i senatora.

"Uwolnić energię Polaków!"

A na kolejnych stronach czytamy: "W pierwszej części programu PO pokazujemy, że aby Polska miała szanse rozwoju, musimy obniżyć podatki dla wszystkich i pomóc przedsiębiorcom uwolnić się od dyktatu biurokracji. Ale żeby dopełnić ten program, musimy mieć pewność, że nasze pieniądze nie będą marnowane. Każdy z nas, z własnego doświadczenia, jest w stanie wskazać liczne przykłady marnotrawienia pieniędzy publicznych w trybach administracji rządowej i samorządowej. Nie stać nas na to".

W jaki sposób Platforma z 2001 roku chciała to osiągnąć? Przez realizację trzech założeń: zmniejszenia liczby koncesji, pozwoleń dla prowadzących działalność gospodarczą, uruchomienie programu "Jedno Okienko", gdzie firmę można założyć w ciągu jednego dnia, stworzenie systemu bezpłatnej pomocy prawnej i sprywatyzowanie niektórych instytucji. Pod młotek miałaby trafić np. Inspekcja Sanitarna lub Państwowa Inspekcja Pracy. To jednak nie wszystko.

PO proponowała, by "zmusić urzędników do szybszego wydawania decyzji". Wystarczyłaby groźba płacenia przez urzędy odszkodowań za zwłokę. Na próżno szukać takich zapisów w najświeższym programie partii.

Poza tym część obowiązków miałyby przejąć organy administracji. Udręka z ZUS i skarbówką? W świecie PO z 2001 roku te problemy miały zniknąć.

Źródło: Reporter

"Gospodarka tworząca więcej miejsc pracy"

Co ciekawe, Platforma proponowała odejście od ustalania jednolitej minimalnej pensji w całym kraju. Pomysł nie został rozwinięty szerzej, ale można wywnioskować z kilku zdań, że w różnych regionach obowiązywałaby inna stawka. Zresztą przywileje pracodawców w zasadzie w programie ciągną się bez końca. "Dla przedsiębiorstw zatrudniających mniej niż 50 osób zniesienie obowiązków: tworzenia zakładowego funduszu świadczeń socjalnych, wprowadzania regulaminów pracy i wynagradzania, prowadzenia ewidencji czasu pracy". "Wzmocnienie pozycji pracodawców wobec działaczy związkowych w zakresie zmiany lub wypowiedzenia warunków pracy".

W całym programie w zasadzie czuć myśl - jeżeli przedsiębiorcom będzie lepiej, to i pracownikom będzie lepiej. PO sprzed 15 lat proponowało uelastycznianie form zatrudnienia. A dziś? Już na samym początku nowego programu znajdujemy zapis, że kluczową kwestią jest walka z tzw. "umowami śmieciowymi".

O walce ze związkami w aktualnym programie jest tylko jedno zdanie. Mają same za siebie płacić.

Poza tym Platforma postulowała (bo trudno nazwać program wyborczy obietnicami) „uwolnienie od nomenklatury partyjnej ważnych dla gospodarki urzędów”. Pomóc miały konkursy na kierowników urzędów, funduszy emerytalnych, w bankowości, czy ubezpieczeniach. Podpisujący się pod programem Donald Tusk nie mógł przewidzieć, że jedno z marzeń PO w zasadzie zdmuchnie rząd Prawa i Sprawiedliwości kilkanaście lat później.

"Podatek, który nie jest karą"

Gwoździem programu był oczywiście sławny podatek liniowy, o który w wyborach w 2007 roku rozegrała się największa batalia. Według PiS podatek liniowy miał pomóc bogatym i ogołocić lodówki biednych. Według Platformy był to sprawiedliwy system i wielkie uproszczenie podatków. Nawet po wygranych wyborach w 2007 i 2011 roku zabrakło determinacji, by wprowadzić zmiany. W aktualnym programie znaleźć można zmodyfikowaną wersję tego pomysłu – jednolita stawka podatkowa, która zastąpi również obowiązkowe składki. Podatek liniowy wciąż gdzieś w głowach posłów PO jest.

"To obywatele, płacąc podatki i ponosząc inne ciężary, tworzą zasoby pieniądza publicznego. Mają więc prawo wiedzieć, co się z tym pieniądzem dzieje oraz żądać lepszej organizacji służb państwowych i ich bardziej wydajnej pracy. Platforma Obywatelska proponuje przeprowadzenie zmian niezbędnych dla eliminacji marnotrawstwa, nieudolności i prywaty w administracji różnego typu".

Donald Tusk
Przeraża mnie mała skłonność ograniczania budżetu, a coraz większa skłonność podwyższania podatków. To się odbije na kondycji małych i średnich przedsiębiorstw. Brakuje myślenia, co zrobić, by obniżać skalę opodatkowania - mówił Tusk w 1993 roku

Co ciekawe, gdyby obecni posłowie zerknęli do starego programu, to znaleźliby w nim w zasadzie gotową krytykę dla programu "Rodzina 500 plus", który wprowadza Prawo i Sprawiedliwość. "Platforma Obywatelska uważa za całkowicie nieskuteczne np. wypłacanie jednorazowych zasiłków rodzinnych niezależnych od dochodów, jak to ostatnio ma miejsce. Są to zbyt kosztowne gesty pozorujące politykę społeczną państwa".

W zasadzie co rusz w programie partii można spotkać rzadko podnoszone dziś problemy. Kiedy ostatnio słyszeliście o pomyśle likwidacji wszystkich rządowych agencji i funduszy? W 2001 roku Platforma widziała w nich spore zagrożenie dla finansów publicznych. Nieprzejrzyste powiązania, marnowanie pieniędzy - tak je opisywała. Przegląd agencji miał być również pierwszym krokiem, ku większej jawności finansów publicznych.

Co ciekawe, "emerytury" w tekście pojawiają się tylko dwa razy. W 2001 roku postulatów reformy emerytalnej Platforma praktycznie nie miała. Kwota wolna od podatku? Tylko kilka razy i to w kontekście jej całkowitej likwidacji. Daleko dzisiejszej Platformie do tych pomysłów. 15 stycznia 2016 roku do Sejmu trafił projekt grupy posłów PO zakładający podniesienie kwoty wolnej do 8 tysięcy. Czyli kalka wyborczego pomysłu PiS-u.

Na próżno szukać śladów pomysłu obniżenia wieku szkolnego. 6-latki według PO 2001 miały mieć zagwarantowane miejsce w przedszkolu - i w mieście, i na wsi.

Większość dokumentu zajmują sprawy gospodarcze. Wśród politycznych trzeba wspomnieć, że już 15 lat temu Platforma Obywatelska deklarowała chęć oddzielenia funkcji Prokuratora Generalnego i Ministra Sprawiedliwości. Obietnicę spełniła, choć pewnym jest, że już niebawem to hasło będzie mogło wrócić do programu PO. Prawo i Sprawiedliwość otwarcie zapowiada powrót do starego systemu.

Donald Tusk
Panie Posłanki i Panowie Posłowie! Polska potrzebuje rządu na miarę wytrwania. Życie nie czeka na wynik gier politycznych - pierwsze wystąpienie Tuska w Sejmie

Sprawdziliśmy nie tylko zawartość merytoryczną programu, ale również najczęściej występujące słowa i frazy. "Platforma Obywatelska" pojawia się w całym tekście aż 40 razy. Na drugim miejscu znalazły się "finanse publiczne", które w tekście są 25 razy. Z kolei "w Polsce" pada w tekście 20 razy. Najpopularniejszym słowem jest "państwo" - wraz ze wszystkimi odmianami występuje 83 razy w tekście. Polska - i jej odmiany (w tym Polacy) - są rzadziej. Naliczyliśmy ich 50. Równie popularne jest słowo "praca" (40 razy).

Najrzadziej używanymi słowami są z kolei "walka", "skandal", "bezpłatne" i "zaufanie". W tekście pojawiają się dokładnie jeden raz.

Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
groth
62.122.233.* 2016-04-20 19:43
to tak samo jak obiecane domy przez Pis , czy krytyki na PO za granicami czy w tv
bezwzględny..
81.190.49.* 2016-02-25 23:44
Platforma może się już powoli pakować . Donosicieli nam w sejmie nie trzeba. Niepotrzebnie tylko psują dobre imię Polski w Europie i na świecie..
Sigwald
83.7.194.* 2016-01-25 22:56
Było, Minęło, nie ma co tego koszmaru wspominać
Zobacz więcej komentarzy (191)