wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Polskie górnictwo dostaje miliardy wsparcia. Każdy Polak dokłada 1876 złotych rocznie

Polskie górnictwo dostaje miliardy wsparcia. Każdy Polak dokłada 1876 złotych rocznie

Kolejne rządy nie miały pomysłu, jak naprawić górnictwo<br> Fot. PAP/Andrzej Grygiel
Kolejne rządy nie miały pomysłu, jak naprawić górnictwo
Premierzy polskich rządów na ratowanie branży przeznaczyli już ponad 170 miliardów złotych. Składają się na to wszyscy Polacy. Biorąc pod uwagę dotacje z lat 1990 - 2012, każdy nas dorzucał do rent i emerytur górników 76 złotych rocznie. Z kolei 78 złotych wspierało restrukturyzację kopalń. Łącznie każdy Polak na górnictwo przeznacza... 1876 złotych. Rocznie.

Część górników znów Barbórkę spędzi podczas strajków i protestów. Skarżą się nieustannie na fatalne warunki pracy, niskie płace, beznadziejną sytuację finansową spółek i to, że miliardy inwestowane w górnictwo nie przyniosły żadnych efektów.

Tymczasem tylko w tym roku Sejm zgodził się na kolejną pomoc. Do Państwowej Spółki Restrukturyzacji Kopalń trafiło w 280 milionów złotych na spłatę zobowiązań i planowaną likwidację kopalni Kazimierz-Juliusz. Przez parlament błyskawicznie przeszła odpowiednia poprawka o zmianie ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego. Eksperci ostrzegają: miliony przeznaczone na ratowanie małej kopalni to dopiero kropla w morzu potrzeb.

Bo spółek i kopalń czekających na dodatkowe pieniądze jest już cała kolejka. Największe problemy ma śląska Kompania Węglowa. Spółka, jeżeli szybko nie znajdzie rozwiązania bieżących problemów, jest bliska zakończenia tego roku ze stratą miliarda złotych. Po pierwszym półroczu na 14 kopalń w spółce jedynie trzy były rentowne. KW jest już objęta specjalną ustawą, którą podpisał w lipcu prezydent Bronisław Komorowski - na mocy noweli do ustawy o funkcjonowania górnictwa węgla kamiennego w latach 2008-2015 Kompania Węglowa nie musi spłacać przez półtora roku zaległości wobec ZUS za prawie 55 tysięcy pracowników firmy.

Kolejną spółką w opałach jest Jastrzębska Spółka Węglowa, która zanotowała w drugim kwartale tego roku największą stratę w historii. W ostatnich dniach to właśnie pod katowicką siedzibą spółki strajkowało kilkadziesiąt osób z Jastrzębskich Zakładów Remontowych, których właścicielem jest JSW. Firma zajmuje się naprawą, produkcją urządzeń górniczych i wykonywaniem drobnych prac górniczych. Zarząd JZR podjął jednak decyzję o stopniowym wygaszeniu ostatniej działalności z uwagi na jej nierentowność. W firmie oznacza to utratę pracy dla 483 osób.

Jednak nie wszyscy borykają się z problemami. - W górnictwie są spółki, które bardzo dobrze prosperują - przekonuje Paweł Nierada, ekspert ds. energii z Instytutu Sobieskiego. Kopalnia Bogdanka od dziesięciu lat wykorzystuje zdolność produkcyjną i jest rentowna. Z tą różnicą, że Bogdanka jest firmą prywatną. Co ciekawe, właśnie do rosnącej w siłę Bogdanki na obchody Dnia Górnika wybiera się wicepremier Janusz Piechociński.

Skąd problemy w branży?

Jak podkreślają eksperci i Ministerstwo Gospodarki, słabnąca kondycja polskiego górnictwa wynika przede wszystkim z cen węgla na światowym rynku. Popyt na ten surowiec gwałtownie spada, a na dodatek konkurencyjność alternatyw, w tym głównie odnawialnych źródeł energii - wciąż rośnie. Do tego dochodzą duże zapasy, które zalegają na hałdach na całym świecie.

To wszystko spowodowało, że ceny węgla na globalnych rynkach są najniższe od lat i wynoszą od 67 do 74 dolarów za tonę. Górnicy i cała branża doskonale pamiętają, że jeszcze trzy lata temu tona kosztowała średnio ponad 120 dolarów.

Ostatnie miesiące nie są optymistyczne. Węgla na zwałach jest w Polsce wciąż ponad pięć milionów ton, a wyjątkowo ciepły listopad opóźnił start sezonu grzewczego. To obniży ilość surowca, który energetyka kupi tej zimy na ogrzewanie. Złudzeń nie pozostawiają analitycy Domu Maklerskiego banku PKO BP. - Oczekujemy stabilizacji cen węgla energetycznego na świecie z lekką tendencją zwyżkową na poziomie 70-75 dolarów za tonę - wynika z ich analizy.

Podobne zdanie ma Jerzy Galemba, dyrektor biura analiz strategicznych i rynkowych w firmie Węglokoks. - Analiza sytuacji na międzynarodowym rynku węglowym wskazuje, że w okresie letnim nie nastąpią zasadnicze zmiany cen - wyjaśnia w komentarzu Centrum Informacji o Rynku Energii.

Jednak problemy polskiego górnictwa związane są nie tylko z sytuacją międzynarodową. Dużym utrudnieniem jest także specyfika rodzimego górnictwa - wydobywamy węgiel na dużych głębokościach, co generuje duże koszty produkcji. Na świecie tworzy się coraz więcej kopalń odkrywkowych, w ten sposób pozyskuje surowiec Rosja i Australia, które dostarczają go również do Polski. Po cenach znacznie niższych niż krajowe.

Źródło: Money.pl na podstawie zebranych danych i GUS

Według danych Ministerstwa Gospodarki, w pierwszym półroczu 2014 roku strata finansowa górnictwa węgla kamiennego w Polsce oscylowała wokół 772,3 milionów złotych netto. Na sprzedaży węgla w pierwszym półroczu spółki węglowe straciły miliard złotych, chociaż poprzedni rok mógł nastrajać górników optymistycznie. W analogicznym okresie 2013 roku kopalnie odnotowały zysk rzędu 64 milionów złotych. Natomiast w pierwszym półroczu zeszłego roku górnictwo uzyskało zysk netto rzędu 15,6 mln złotych. Podsumowując, wynik finansowy z tego roku jest gorszy aż o 787,9 mln złotych.

Ile już wydaliśmy na ratowanie górnictwa?

Na przestrzeni ostatnich dwudziestu kilku lat polskie górnictwo dotowane było na wiele sposobów - wynika z raportu Ukryty rachunek za węgiel. Analiza wsparcia gospodarczego dla elektroenergetyki węglowej oraz górnictwa w Polsce, opublikowanego w kwietniu przez ekspertów Warszawskiego Instytutu Studiów Ekonomicznych (WISE Institute).

Najistotniejsze było wsparcie bezpośrednie polegające na subwencjonowaniu ze środków publicznych przedsiębiorstw zajmujących się wydobywaniem węgla. - Po pierwsze, dotowano bieżącą działalność, m.in. w celu restrukturyzacji zatrudnienia w górnictwie czy restrukturyzacji i zamknięcia wybranych kopalń. Dodatkowo parokrotnie stosowano umorzenia lub odroczenia i rozłożenia na raty wielomiliardowych danin publicznych - wynika z raportu.

Rozległość pomocy udzielanej górnictwu tylko przez instytucje publiczne pokazuję skalę problemów w polskiej branży. 70 miliardów złotych to łączna kwota wsparcia (w postaci dotacji, subwencji i umorzeń), którą dla krajowego węgla wygospodarowały ministerstwa, urzędy centralne i władze lokalne w latach 1990-2012.

Kto ofiarował najwięcej? Listę otwiera Ministerstwo Gospodarki z blisko 18 miliardami złotych wsparcia udzielonego od 1995 do 2012 roku. Wsparcie resortu to jednak tylko część wpompowanych pieniędzy. Swoje dokładali również: Zakład Ubezpieczeń Społecznych - 14,4 miliardy złotych, Służby Skarbowe i Celne wraz z Ministerstwem Finansów - 5,6 miliardów złotych, Ministerstwo Środowiska oraz związane z nim: Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej - 3,6 miliarda złotych.


Uwaga: Dane uwzględniają wyłącznie kwoty dotacji z instytucji publicznych z lat 1995-2012. Okres od 1990 do 1994 jest uwzględniony w podsumowaniach, lecz brak szczegółowych danych o strukturze i źródłach danin z tych lat
Źródło: Money.pl na podstawie WISE Institute

Koszt wsparcia górników poniosły również jednostki samorządu terytorialnego. Wojewodowie, marszałkowie województw wsparli polski węgiel kwotą 2,7 miliarda złotych.

Autorzy raportu zwracają uwagę na coś jeszcze. - Szczególnym rodzajem rachunku społecznego energetyki węglowej są jej koszty zewnętrzne płacone w postaci negatywnego wpływu jaki wywiera ona na stan zdrowia publicznego. Wedle szacunków Europejskiej Agencji Środowiska koszty te sięgają w naszym kraju kilkudziesięciu miliardów złotych rocznie w formie między innymi większej absencji chorobowej, krótszej oczekiwanej długości życia czy większych wydatków na leczenie - czytamy.

Jak wyglądają szczegółowe dane za 2013 i 2014 rok? Zapytaliśmy o to w Ministerstwie Gospodarki, które nadzoruje ten sektor. Dokładnej odpowiedzi nikt nie potrafił udzielić, ponieważ... część dyrektorów i osób zarządzających wyjechała w związku z obchodami Barbórki.

Ministerstwo znalazło jedynie dane na temat nakładów inwestycyjnych w pierwszym kwartale tego roku. Górnictwo otrzymało 1 miliard 276 milionów złotych. Resort przyznaje, że w tym okresie kopalnie na inwestycje przeznaczyły głównie środki własne. Jakie kwoty powędrowały z innych instytucji? Tego już nie wiemy.

Sprawdź, który premier od 1990 do 2012 roku wydał najwięcej na górnictwo
(z uwzględnieniem dotacji dla górnictwa węglowego oraz środków na renty i emerytury górnicze)

Źródło: Money.pl na podstawie danych z raportu Warszawskiego Instytutu Studiów Ekonomicznych

W latach 1990 i 2003 dotacje do górnictwa sięgały aż 2 procent PKB, a więc pięciokrotnie więcej, niż roczne wydatki państwa na naukę, badania i rozwój. Ile jeszcze musimy wydać? - Trudno mówić o jakichkolwiek szacunkach, jeżeli wciąż tak naprawdę nie mamy jasnego planu dla polskiej energetyki. Konia z rzędem temu, kto potrafi prognozować, ile pieniędzy musimy przeznaczyć, by postawić na nogi górnictwo, kiedy de facto nie znamy kierunku, w jakim chcemy aby się rozwijało - mówi Money.pl Paweł Nierada z Instytutu Sobieskiego.

Na kolejnej stronie przeczytasz, dlaczego polskie górnictwo jest takie drogie

Poprzednia strona
górnictwo, górnicy, kopalnie w polsce, polskie kopalnie
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
ryszardn1
185.26.182.* 2015-02-02 11:20
Gdy PSZCZELARZ zabiera MIOD musi sie liczyc ze trzeba dokarmic pszczoły cukrem.
jacek25
91.225.10.* 2015-01-19 19:08
ale za to że do budżetu państwa wpłaciło w ciągu 10 lat 100 mld zł tego już nikt nie mówi
jacek25
91.225.10.* 2015-01-19 19:07
od 10 lat polskie górnictwo niedostaje ani grosza dotacji wiec skąd te głupoty sa wypisywane skad to wiecie pisać każdy tak może .
Zobacz więcej komentarzy (108)