wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Rogalski: Słaba „dyplomacja” banków centralnych

Rogalski: Słaba „dyplomacja” banków centralnych

Ostatnio, zarówno przedstawiciele ECB, jak i też BOJ zdaje się, że dostrzegli, iż wpadli w pewne ,,zamknięte koło". Nazbyt ujemne stopy procentowe mogą bardziej szkodzić, niż pomagać, a z drugiej strony muszą prowadzić taką komunikację z rynkami finansowymi, aby te dalej wyceniały lokalną walutę nisko względem pozostałych.

Chiny: Ludowy Bank Chin ustalił dzisiaj średni kurs USD/CNY na poziomie 6,4628 wobec 6,4961 wczoraj (to najsilniejszy kurs juana do dolara od 16 grudnia ub.r.). Rynek poznał też dane nt. cen nieruchomości, które wzrosły w lutym o 0,4 proc. m/m, wobec 0,3 proc. m/m wcześniej, oraz 3,6 proc. r/r wobec 2,5 proc. r/r w styczniu. Na 70 badanych miast, ceny spadły tylko w 15 z nich (wcześniej 24) w ujęciu m/m, a w relacji rocznej spadły w 37 miastach

Japonia: Minister finansów (Aso) stwierdził, że rząd uważnie monitoruje sytuację na rynku walut. Opublikowane dzisiaj zapiski ze styczniowego posiedzenia BOJ (kiedy zapadła decyzja o wprowadzeniu ujemnej stopy) pokazały, że członkowie tego gremium byli zgodni, co do tego, że mogą być one niższe, jeżeli zajdzie taka potrzeba. BOJ miał też wybór w postaci wyraźnego zwiększenia skali QQE - wybrano ujemne stopy.

Japońska prasa spekuluje dzisiaj nt. możliwego opóźnienia (nawet o 2 lata) wprowadzenia wyższej stawki VAT, co powinno mieć miejsce w kwietniu 2017 r. Szef gabinetu premiera (Suga) zaprzeczył jednak, jakoby taka decyzja miała już zostać podjęta

Eurostrefa: Po wczorajszym spotkaniu z przywódcami państw UE, szef ECB powiedział prasie, że stopy procentowe mogą pozostać na obecnym poziomie, lub niższym, przez dłuższy czas. Z kolei w dzisiejszym wywiadzie dla La Repubblica, członek zarządu ECB, Peter Praet stwierdził, że nie został jeszcze osiągnięty dolny pułap dla poziomu stóp procentowych i kwestia ewentualnych cięć stóp procentowych pozostaje nadal elementem ,,amunicji" banku centralnego

Ostatnio, zarówno przedstawiciele ECB, jak i też BOJ zdaje się, że dostrzegli, iż wpadli w pewne "zamknięte koło". Nazbyt ujemne stopy procentowe mogą bardziej szkodzić, niż pomagać (spadek skłonności do oszczędzania, problemy finansowe banków przekładające się na akcję kredytową itd.), ale z drugiej strony muszą prowadzić taką komunikację z rynkami finansowymi, aby te dalej wyceniały lokalną walutę nisko względem pozostałych (wsparcie w walce z inflacją, oraz wzrost konkurencyjności lokalnej gospodarki, chociaż z pewnych względów o tym otwarcie się nie mówi).

Stąd ostatnie słowa prezesa Kurody, który dzień po posiedzeniu Banku Japonii dał do zrozumienia, że "teoretycznie" to można by nawet zejść ze stopami procentowymi o kolejne 40 p.b., czy też wypowiedzi przedstawicieli ECB z ostatnich dni. Zarówno Draghi, jak i Praet próbują dać do zrozumienia, że bank centralny nie wystrzelał się z amunicji i może działać, jeżeli zajdzie taka potrzeba.

Niemniej po mocnym "uderzeniu" jakie miało miejsce w marcu (cięcia 3 stóp i zwiększenie miesięcznej skali QE do 80 mld EUR z wejściem na rynek obligacji korporacyjnych) rynek raczej słusznie rozumuje, że na kolejny ruch ECB nie zdecyduje się wcześniej, niż na jesieni. I raczej może być to wydłużenie w czasie programu QE (planowo kończy się w marcu 2017 r.), niż majstrowanie przy stopach. Innymi słowy - ta "dyplomacja" przedstawicieli banków centralnych ostatecznie niewiele wniesie.

Niemniej dzisiaj EUR/USD koryguje się w dół, chociaż to wynik korekcyjnego odreagowania dolara po sporym osłabieniu, będącym wynikiem sygnałów z FED w środę wieczorem. Analiza techniczna podpowiada, że jesteśmy już blisko lokalnych wsparć przy 1,1247-1,1260. Ich złamanie teoretycznie da pretekst do ruchu w okolice 1,1210-20.

Koszyk BOSSA USD pokazuje, że dzisiejsze odreagowanie jest zwyczajną korektą, a rynek nie znalazł jeszcze mocnych wsparć. Ważny będzie tu test okolic 79,64 pkt. (minimum z 15 października ub.r.), a później zejście nawet w okolice 79,00 pkt. To oznaczałoby, że EUR/USD ma szanse na pobicie ważnych szczytów z lutego b.r. przy 1,1376.

Dzisiaj w centrum uwagi będą dane z Kanady, które poznamy o godz.13:30 - styczniowa sprzedaż detaliczna (oczek. 0,6 proc. m/m i 0,4 proc. m/m bez samochodów), oraz inflacja CPI i bazowa CPI za luty (oczek. 0,4 proc. m/m i 1,5 proc. r/r, oraz bazowa 0,5 proc. m/m i 2,0 proc. r/r).

W ostatnim tygodniu notowania CAD radziły sobie dobrze na szerokim rynku, co było w dużej mierze zasługą zwyżek na rynku surowców. Warte odnotowania są też wczorajsze słowa premiera Justina Trudeau, którego zdaniem trudno oczekiwać dalszego zwiększania stymulacji ze strony polityki monetarnej, dlatego też rząd zdecydował się na wdrożenie nowego pakietu wydatków z budżetu - szczegóły nowego budżetu zostaną opublikowane 22 marca, niemniej z zapowiedzi wynika, że pakiet wydatków może zwiększyć deficyt o 10 mld CAD względem pierwotnych założeń.

Analiza techniczna USD/CAD pokazuje, że w szerszym terminie trend spadkowy wydaje się być niezagrożony. Mocne wsparcie to dopiero rejon 1,2800-1,2830. Z kolei najbliższy opór będący ograniczeniem dla ewentualnej korekty w górę to 1,3050-60.

DM BOŚ

Powyższy tekst stanowi wyraz osobistych opinii i poglądów autora i nie powinien być traktowany jako rekomendacja kupna bądź sprzedaży papierów wartościowych. 



Czytaj także
Polecane galerie